Żużel. Kasprzak ujawnił kulisy transferu Pickeringa do Rzeszowa
Josh Pickering w ZKS Stali Rzeszów. Krzysztof Kasprzak mówi wprost o problemach zespołu
Josh Pickering w ZKS Stali Rzeszów to ruch, który może mocno namieszać w Metalkas 2. Ekstralidze. Krzysztof Kasprzak w Canal+ ujawnił kulisy transferu, opowiedział o desperackich rozmowach po meczach i nie gryzł się w język, oceniając sytuację w drużynie.
Transfer Josha Pickeringa do ZKS Stali Rzeszów od kilku dni wywoływał sporo emocji, ale teraz kibice poznali kulisy całej operacji. W programie Canal+ głos zabrał Krzysztof Kasprzak, który otwarcie przyznał, że decyzja była reakcją na fatalne występy części zawodników i uciekające punkty. – „To, co niektórzy zawodnicy jechali, to była tragedia i wszyscy to widzieli” – powiedział bez ogródek.
Kasprzak zdradził, że po jednym z meczów natychmiast spotkał się z działaczami oraz liderami zespołu. W rozmowach mieli uczestniczyć również Oskar Fajfer i Razmus, którzy jasno dali sygnał, że drużyna potrzebuje zmian, jeśli chce jeszcze walczyć o wyniki.
Jak się okazuje, Stal Rzeszów nie była jedynym klubem zainteresowanym Australijczykiem. Kasprzak przyznał, że o zawodnika trwała prawdziwa walka. – „W tym samym czasie dzwonił do niego też Rybnik, Ostrów, później coś słyszałem, że też Poznań. Takie było wydzieranie Josha Pickeringa” – mówił.
Żużel. Konflikt Madsena i Pawlickiego? Walasek zabrał głos
Żużel. Nie awansował, a i tak pojedzie w IMP! GKSŻ zmieniła wszystko
Ostatecznie zawodnik zdecydował się jednak na Rzeszów. Duże znaczenie miała wcześniejsza relacja z Kasprzakiem, który pomagał Pickeringowi już w poprzednim sezonie. – „Wiem, że jest waleczny, takiego potrzebuję” – podkreślił były reprezentant Polski.
Największe emocje wywołał jednak fragment dotyczący obecnego składu Stali. Kasprzak dał jasno do zrozumienia, że jeden z zawodników mocno rozczarowuje, choć nie chciał podać nazwiska. – „Wszyscy gryzą tor, oprócz jednego chłopaka” – rzucił w trakcie rozmowy.
Po chwili dodał, że zawodnik ma problemy ze sprzętem i płynnością jazdy, ale jednocześnie zaznaczył, że nie chce go publicznie dobijać. Cała wypowiedź pokazała jednak jedno — w Rzeszowie kończy się cierpliwość, a transfer Pickeringa ma być sygnałem, że klub nie zamierza dalej tracić punktów przez słabszą postawę części zespołu. – „Potrzebowałem takiego chłopaka, który jak wjeżdża na tor, to chce ugryźć kierownicę” – podsumował Kasprzak.



- Żużel. Kasprzak ujawnił kulisy transferu Pickeringa do Rzeszowa
- Żużel. Konflikt Madsena i Pawlickiego? Walasek zabrał głos
- Żużel. Nie awansował, a i tak pojedzie w IMP! GKSŻ zmieniła wszystko
- Żużel. Włókniarz tonie? Staszewski nie gryzł się w język
- Żużel. Alarm w GKM-ie Grudziądz?! Ich młodzież właśnie została brutalnie obnażona