Żużel - Best Speedway Tv

Falubaz bez licencji w przypadku awansu? Problemy infrastrukturalne w Zielonej Górze | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Falubaz

Falubaz bez licencji w przypadku awansu? Problemy infrastrukturalne w Zielonej Górze

Falubaz bez licencji w przypadku awansu? Problemy infrastrukturalne w Zielonej Górze

Stelmet Falubaz Zielona Góra może nie wystąpić w przyszłym sezonie PGE Ekstraligi, nawet jeśli wywalczy awans na torze. Zielonogórski obiekt nie spełnia aktualnych norm infrastrukturalnych na poziomie PGE Ekstraligi i nie wiadomo, czy zostanie on w przypadku awansu zatwierdzony przez władze najlepszej żużlowej ligi świata.

Ryszard Kowalski, wiceprezes Ekstraligi i członek zarządu ds. licencji dla klubów w rozmowie z WP Sportowe Fakty przyznał, że spośród wszystkich półfinalistów eWinner 1. ligi Falubaz będzie miał największe problemy z przebrnięciem przez proces licencyjny. U spadkowicza PGE Ekstraligi z sezonu 2021 norm nie spełnia oświetlenie, przez co już na zapleczu elity nie mogą odbywać się tu mecze po zmroku. Oprócz tego przy Wrocławskiej 69 nie ma systemu odwodnienia toru oraz specjalnej plandeki zabezpieczającej nawierzchnię przed opadami deszczu w przypadku otrzymania statusu meczu zagrożonego. 

Kary za mecz w Rawiczu, zbyt niskie czy zbyt wysokie? Werdykt GKSŻ po półfinale 2. Ligi Żużlowej

Największym problemem dla zielonogórzan pozostaje problem z oświetleniem. Już od kilku lat nie spełnia ono norm ekstraligowych. Zwiększenie wydajności reflektorów to droga sprawa i bez pomocy miasta ciężko będzie cokolwiek z tym zrobić. Podobnie sprawa ma się z parkiem maszyn, który także wymaga gruntownej przebudowy. Telewizja Canal+ wykłada na PGE Ekstraligę ogromne pieniądze i w zamian oczekuje coraz bardziej profesjonalnych warunków do pracy. W Zielonej Górze uciążliwe dla telewizji byłoby rozmieszczenie całego zaplecza do transmisji w parku maszyn, a także brak możliwości rozgrywania spotkań po zmroku.

Stelmet Falubaz otrzymał od GKSŻ warunkową licencję. Nie jest jednak powiedziane, że Ekstraliga uczyni to samo. Zielona Góra to bardzo ważny ośrodek na żużlowej mapie Polski, ale zasady gry muszą być równe dla wszystkich. Jeśli wymagania dotyczące stadionowej infrastruktury idą do przodu, muszą zostać poczynione odpowiednie kroki także w lubuskim mieście. Ryszard Kowalski w rozmowie z WP Sportowe Fakty przyznał, że pozostałe trzy drużyny 1-ligowe walczące o awans do elity prowadzą wszelkie potrzebne uzgodnienia z Ekstraligą odnośnie potencjału infrastrukturalnego. W Zielonej Górze braki są największe, a i pieniędzy do działania nie ma zbyt dużo. Klub musi liczyć na szybką pomoc miasta, bo bez tego awans może przejść im obok nosa. 

Z pewnością nie jest to komfortowa sytuacja dla kibiców z Ziemi Lubuskiej. Nie dość, że sportowo zespół znalazł się ligę niżej, to jak się okazuje, w klubie nie są prowadzone odpowiednie działania, aby drużyna mogła w ogóle mieć szansę wrócić na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Cała sytuacja może także utrudniać rozmowy z zawodnikami odnośnie sezonu 2023. Jeśli klub, który wywalczy awans na torze, nie jest w stanie zapewnić, że zostanie dopuszczony do rozgrywek, nie może oczekiwać od potencjalnego żużlowca, by ten w ciemno podpisał kontrakt na starty w przyszłym roku. 

Na tę chwilę sytuacja nie wygląda kolorowo. Już nie raz w polskim żużlu miało miejsce dopuszczenie klubu do startów w Ekstralidze na warunkowej licencji, ale sprawa Stelmet Falubazu wydaje się być niemożliwa do tak łagodnego i bezproblemowego potraktowania. Przy Wrocławskiej są spore braki infrastrukturalne, na które PGE Ekstraliga nie może sobie pozwolić w obliczu tak ogromnego kontraktu z telewizją Canal+.

Są pewne normy i zasady, które trzeba spełniać, a czasy, w których na pewne poważne niedociągnięcia, machnęło się ręką, już minęły. Zarząd klubu musi działać, a zawodnicy na torze jednocześnie mają jeszcze do wykonania swoje zadanie. Dokończyć dzieła w półfinale w Bydgoszczy, a potem rozprawić się w finale z Wilkami Krosno bądź Orłem Łódź. Koniec końców może się okazać, że Ekstraliga żadnego dylematu związanego z dopuszczeniem do ligi Falubazu mieć nie będzie. 

fot. Marta Astachow

Zostaw komentarz

×