Dwa dni świetnej zabawy – zapowiedź rund Grand Prix we Wrocławiu

Wrocław to historyczna arena pierwszej rundy Grand Prix w 1995 roku. Pierwszej po zmianie finałów jednodniowych na cykl turniejów o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Tamte zawody w 1995 były też pierwszym triumfem Tomasza Golloba w tej rywalizacji. Razem z nim na podium stanął wtedy  legendarny żużlowiec Hans Nielsen oraz Brytyjczyk Chris Louis. Z „dziką kartą” wtedy też pojechał obecny szkoleniowiec Betard Sparty Wrocław – Dariusz Śledź. Stolica Dolnego Śląska jeszcze czterokrotnie organizowała rundy cyklu Grand Prix, aż po 2000 roku na długie lata pożegnała się z rywalizacją o tytuł najlepszego żużlowca globu. Wielki powrót nastąpił w ubiegłym roku, kiedy to „Nowy Olimpijski” ugościł największe tuzy speedwaya na kapitalnym w sezonie 2019 torze do wyprzedzania. Śmiało można było tamte zawody nazwać najlepszą rundą Grand Prix od lat. Niestety brytyjskie BSI w ostatnich latach zamiast przygotowywać tory pod dobre widowisko robiło z nimi coś, czego kibice nie potrafią zrozumieć. Wielokrotnie byliśmy świadkami nudnej jazdy gęsiego, z dużymi odstępami między zawodnikami, bez możliwości rozpędzenia się po szerokiej i wyprzedzenia rywala. Ostatnia wrocławska runda była jednak majstersztykiem (wreszcie!) w kwestii przygotowania toru pozwalającego na wyprzedzanie. Takich zawodów nie było od dawna i na długo zapadną w naszej pamięci. Po kapitalnej rywalizacji na najwyższym stopniu podium stanął Bartosz Zmarzlik, który dwa miesiące później cieszył się już z triumfu w całym cyklu. Do finału we Wrocławiu dotarł jeszcze Janusz Kołodziej, dla którego również był to świetny występ. O dużym pechu może mówić Maciej Janowski, który rywalizację zakończył w półfinale przegrywając właśnie ze Zmarzlikiem i Kołodziejem.

W tym roku Wrocław organizuje aż dwie pierwsze rundy Speedway Grand Prix, które odbywa się w wyjątkowej z powodu koronawirusa formule. Tylko 8 rund, po dwie w każdym mieście, a więc  jeszcze w Gorzowie, czeskiej Pradze oraz w Toruniu. Tegoroczna edycja rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata została uratowana przez polskich organizatorów. Nigdy wcześniej tylu rund w naszym kraju nie miało miejsca.

Kto zatem będzie faworytem dwóch pierwszych zawodów? Na pewno będą to postacie, które w ubiegłym roku zajęły miejsca na podium wrocławskich zawodów, a więc: Bartosz Zmarzlik, Martin Vaculik oraz Leon Madsen. Do tego grona należy także dołożyć  miejscowych wyjadaczy, czyli Macieja Janowskiego oraz Taia Woffindena. W niedawnym, zremisowanym meczu ligowym miejscowej Betard Sparty z Eltrox Włókniarzem Częstochowa z dobrej strony pokazał się też Fredrik Lindgren, a kolejkę wcześniej we Wrocławiu dobry występ zaliczył będący w świetnej i równej formie Emil Sayfutdinov. Tak więc konkurentów do zwycięstwa w obu rundach jest naprawdę sporo. I dobrze, bo dzięki temu możemy kolejny raz stać się świadkami fantastycznej rywalizacji, może nawet równie dobrej jak poprzednim razem. Spodziewać się można, że pierwszego dnia najlepiej będą spisywać się zawodnicy, którzy występowali  na wrocławskim owalu w niedalekim czasie i od razu będą spasowani sprzętowo na ten tor. Dla innych będzie to okazja na zapoznanie się z owalem i ponowne poszukanie właściwych ustawień. Dlatego jeżeli na drugą rundę następnego dnia nie zostanie w inny sposób przygotowana nawierzchnia, to możemy spodziewać się jeszcze bardziej wyrównanego widowiska, niż dnia poprzedniego w rundzie otwarcia. Cała stawka Grand Prix odpowiednio dopasowana sprzętowo to będzie źródło masy wrażeń i kapitalnej walki na styku.

W obu rundach z „dziką kartą” wystąpi Gleb Chugunov, a zatem kolejny zawodnik, który świetnie czuje się na domowym torze i może skutecznie powalczyć z najlepszymi żużlowcami globu. Dla utalentowanego juniora miejscowej Betard Sparty będzie to swoisty sprawdzian dojrzałości żużlowej na tle bardziej doświadczonych i wyżej renomowanych rywali.  Nie będzie żadnej pomocy ze strony kolegi z pary. Będzie musiał w każdym biegu radzić sobie samemu z trójką rywali głodnych wygranej. Czekamy zatem ze zniecierpliwienie, na pierwszy bieg rundy inaugurującej tegoroczną edycję żużlowej Grand Prix, bo szykują się dwa dni fantastycznej rywalizacji, które zadowolą zarówno koneserów tego sportu jak i mniej lub bardziej zainteresowanych kibiców.

1. runda Grand Prix – Wrocław – 28.08.2020, godz. 19:00

2. runda Grand Prix – Wrocław – 29.08.2020, godz. 19:00

fot. Natalia Gotter

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *