Przejdź do treści
Aktualności/Turnieje Indywidualne

Brady Kurtz zwycięża w Memoriale Petera Cravena. Niesamowite ściganie w Manchesterze

Brady Kurtz
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Brady Kurtz zwycięża w Memoriale Petera Cravena. Niesamowite ściganie w Manchesterze

Sezon żużlowy w Wielkiej Brytanii już trwa. Na wyspach otworzyli go w miniony czwartek, kiedy to odbyło się pierwsze spotkanie Premiership. W poniedziałek zaś rozegrano Memoriał Petera Cravena, który otworzył kampanię w Manchesterze. Prestiżowy turniej przyniósł nam wiele emocji, a kibice mogli tego wieczora zobaczyć fantastyczne ściganie na torze.

Zawody, które miały zostać rozegrane w poniedziałkowy wieczór, zapowiadały się świetnie. W stawce Memoriału mogliśmy zobaczyć takie nazwiska jak: Fredrik Lindgren, Maciej Janowski, Daniel Bewley, Max Fricke, Jason Doyle czy Robert Lambert. Można więc powiedzieć, że tego dnia mogliśmy zobaczyć wielki żużel na arenie tegorocznego Speedway of Nations.

Już pierwsza seria przyniosła ciekawe wydarzenia. W wyścigu drugim wystartowała Celina Liebmann, stając się tym samym pierwszą kobietą, która wzięła udział w oficjalnych zawodach na wyspach. Prócz tego w biegu trzecim upadek zanotował Patryk Wojdyło. Polak starał się ominąć defektującego Fredrika Lindgrena i upadł. Z powtórki został wykluczony Szwed. Swoje biegi w świetnym stylu zwyciężali Max Fricke i Daniel Bewley, którzy już od początku wyrastali na faworytów do końcowego triumfu. Swoje wyścigi wygrali również Blodorn i Kurtz

W kolejnych wyścigach swoją fantastyczną dyspozycję potwierdził Fricke, który ze zdecydowaną przewagą wygrał swój wyścig. Niesamowicie zaprezentował się Norick Blodorn. Niemiec pokonał Jasona Doyle’a i Macieja Janowskiego, dokładając drugą „trójkę” do swojego dorobku. Fenomenalne ściganie kibice mogli zobaczyć w siódmej odsłonie zawodów. Wtedy to fantastyczny pojdeynek stoczyli ze sobą Ben Cook, Dan Bewley i Fredrik Lindgren. Ostatecznie górą był ten pierwszy, jednak Bewley do końca starał się wyprzedzić swojego kolegę z zespołu. W ostatnim biegu drugiej serii świetną dyspozycję potwierdził Kurtz, wygrywając z ogromną przewagą nad drugim Lidseyem.

Kibice Belle Vue, którzy przybyli tego dnia na Memoriał Petera Cravena mogli po dwóch seriach przecierać oczy ze zdumienia. W pierwszej piątce klasyfikacji znajdowało się aż 4 zawodników miejscowego zespołu, a Norick Blodorn i Brady Kurtz nie zostali pokonani przez żadnego rywala. Z kolei niżej w tabeli mogliśmy zobaczyć: Fredrika Lindgrena, Jasona Doyle’a, Roberta Lamberta, Macieja Janowskiego i Jaimona Lidseya.

Trzecia seria zapowiadała się świetnie, a to za sprawą wyścigu 10, w którym zmierzyli się ze sobą Kurtz, Bewley, Blodorn i Fricke. Ostatecznie jednak po bliskiej walce zwyciężył zawodnik GKM-u Grudziądz, dopisując tym samym trzecie zwycięstwo do swojego dorobku. Następny bieg należał do Jasona Doyle’a, który pokazał, że nie powiedział jeszcze tego wieczora ostatniego słowa i z każdym biegiem rozpędza się coraz bardziej. W ostatnim wyścigu trzeciej serii znów oglądaliśmy fantastyczny wyścig, który zwyciężył Jaimon Lidsey przed Lambertem i Janowskim.

Na prowadzeniu po 12 wyścigach był Max Fricke. Australijczyk miał na swoim koncie 9 „oczek” i nadal utrzymywał status niepokonanego. Wysoko plasowali się nadal Brady Kurtz, Daniel Bewley, Ben Cook i Norick Blodorn. Do czołówki dołączył Jaimon Lidsey, a niewiele niżej byli łapiący wiatr w żagle obrońca tytułu sprzed roku Jason Doyle, zawsze groźny na brytyjskich torach Chris Harris, a także dzielnie walczący tego wieczora Robert Lambert. Punktów potrzebowali Fredrik Lindgren i Maciej Janowski, którzy musieli się poprawić, by dołączyć do czołówki i walczyć o końcowe zwycięstwo.

Po przerwie na torze zawrzało. Wszystko przez świetną walkę Bradyego Kurtza z Jasonem Doylem. Obaj Australijczycy ścigali się przez 4 okrążenia, a na mecie minimalnie lepszy był Kurtz. Kolejny wyścig również przyniósł nam wiele emocji. Już od startu czwórka Blodorn, Lambert, Lindgren i Iversen ze sobą rywalizowała. Ostateczną walkę stoczyli Szwed z Duńczykiem, a pierwszy na mecie zameldował się Iversen, przeskakując tym samym do czołówki całego turnieju. W czwartej serii pierwszy raz przegrał Fricke, który przyjechał za świetnie dysponowanym Benem Cookiem. W biegu 16. zdecydowanie najlepszy był Bewley, który skończył z ogromną przewagą nad drugim Connorem Mountainem.

Przed ostatnią serią mieliśmy dwóch zawodników z 11 punktami, a byli nimi Max Fricke i Brady Kurtz. Za nimi znajdowali się Ben Cook i Daniel Bewley. Wśród najlepszej ósemki byli również Jason Doyle, Niels Kristian Iversen, Jaimon Lidsey i Norick Blodorn. Niemiec w drugiej części zawodów prezentował się wyraźnie gorzej. W dwóch kolejnych startach nie zdobył on punktu, co skutkowało spadkiem na 8. pozycję. Za nim plasowali się jeszcze Fredrik Lindgren i Robert Lambert, którzy ciągle walczyli o awans do barażu.

Wyścig 17 był kolejnym popisem Daniela Bewleya. Miejscowa gwiazda wprost przemknęła obok Nielsa Kristiana Iversena, dojeżdżając do mety w świetnym stylu. W kolejnym biegu przełamał się Norick Blodorn. Zawodnik ROW-u Rybnik postawił twarde warunki rywalom, przyjeżdżając w pewnym stylu na pierwszym miejscu. Przedostatni wyścig należał z kolei do Brady’ego Kurtza, który pokonał swojego kolegę z Belle Vue Bena Cooka, a także Roberta Lamberta. W ostatnim biegu swoje niesamowite umiejętności pokazał Fredrik Lindgren. Szwed zwyciężył, czym zapewnił sobie udział w półfinale.

Runda zasadnicza Memoriału Petera Cravena należała do Kurtza. Australijczyk razem ze swoim rodakiem Maxem Frickem i Danielem Bewleyem bezpośrednio awansowali do wielkiego finału i czekali na trzech rywali, których wyłonić miał bieg barażowy. W nim znaleźli się Blodorn, Iversen, Lindgren, Doyle i Cook. Początek barażu był bardzo interesujący, jednak na front wyszła trójka zawodników, która rywalizowała ze sobą i ostatecznie awansowała do ostatniego wyścigu tego wieczora. Promocję wywalczyli Jason Doyle, Fredrik Lindgren i Ben Cook. Z rywalizacją pożegnali się natomiast Duńczyk Iversen i Niemiec Blodorn. Finał zwiastował nam wielkie emocje.

W ostatnim wyścigu poniedziałkowego wieczora w Manchesterze zmierzyć się miało 6 zawodników. Ten fakt już sam w sobie zwiastował wielkie emocje, gdyż jest to bardzo niecodzienny widok, kiedy na torze żużlowym zamiast 4 widzimy aż 6 żużlowców. Rzeczywiście finałowe starcie przyniosło fantastyczne ściganie za sprawą dwójki Kurtz-Bewley. Obaj zawodnicy Belle Vue do końca walczyli ze sobą o zwycięstwo, jednak lepszy okazał się być Australijczyk i to on sięgnął po zwycięstwo w tym prestiżowym turnieju. Podium uzupełnił Max Fricke, a za nim finał ukończyli Ben Cook i Fredrik Lindgren. Jason Doyle po kontakcie w pierwszym łuku wycofał się z rywalizacji.

Wyniki Memoriału Petera Cravena w Manchesterze

  1. Brady Kurtz – 14 (3,3,2,3,3) + 1. miejsce w finale
  2. Daniel Bewley – 12 (3,2,1,3,3) + 2. miejsce w finale
  3. Max Fricke – 12 (3,3,3,2,1) + 3. miejsce w finale
  4. Fredrik Lindgren – 8 (w,1,2,2,3) + 2. miejsce w barażu + 4. miejsce w finale
  5. Ben Cook – 11 (2,3,1,3,2) + 3. miejsce w barażu + 5. miejsce w finale
  6. Jason Doyle – 9 (t,2,3,2,2) + 1. miejsce w barażu + 6. miejsce w finale
  7. Niels Kristian Iversen – 9 (1,1,2,3,2) + 4. miejsce w barażu
  8. Norick Blodorn – 9 (3,3,0,0,3) + 5. miejsce w barażu
  9. Chris Harris – 7 (2,u,3,0,2)
  10. Jaimon Lidsey – 7 (1,2,3,1,0)
  11. Robert Lambert – 7 (1,2,2,1,1)
  12. Maciej Janowski – 6 (2,1,1,1,1)
  13. Connor Mountain – 5 (2,0,1,2,0)
  14. Connor Bailey – 2 (0,1,0,1,0)
  15. Patryk Wojdylo – 2 (1,0,0,0,1)
  16. Celina Liebmann – 0 (0,0,0,0,0)
  17. Sam Hagon – 0 (0)
  18. Freddy Hodder – NS
Zrzut ekranu 2024 03 18 225807
Fot. British Speedway Network
FB IMG 1710400443555
Fot. Taylor Lanning

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *