Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Bartosz Zmarzlik: „W moim teamie każdy może się wypowiedzieć na temat ustawień i najczęściej staramy się te wszystkie uwagi uśredniać”

Bartosz Zmarzlik
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Paweł Płóciniak

Bartosz Zmarzlik: „W moim teamie każdy może się wypowiedzieć na temat ustawień i najczęściej staramy się te wszystkie uwagi uśredniać”

Bartosz Zmarzlik jest wzorem do naśladowania dla innych jeśli chodzi o profesjonalizm swojego teamu oraz etykę pracy czego efektem jest kolejny tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu. W ostatnią sobotę 30 września zawodnik Platinum Motoru Lublin zdobył już czwarty złoty medal w cyklu Grand Prix.

Bartosz Zmarzlik w sobotę 30 września w Toruniu wywalczył czwarty złoty medal indywidualnych mistrzostw świata. Wychowanek Stali Gorzów występem w ostatniej rundzie cyklu Grand Prix najprawdopodobniej zakończył sezon 2023, w którym jak sam powiedział średnia prędkość jego na torze wyniosła powyżej 124 km/h.

-My – zawodnicy i mechanicy – robimy oczywiście wszystko, aby szybkość szła z postępem, ale uwarunkowań wynikających z możliwości, jakie daje kształt i przygotowanie toru nie przeskoczymy. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę, że na bardzo wąskim w sumie pasie w tym samym momencie jest czterech zawodników, to nie tylko od środka przytoczona prędkość powinna robić wrażenie. – powiedział Zmarzlik dla gazetalubuska.pl

Zawodnik Platinum Motoru podkreśla, że ustawienia motocykla trzeba dobierać pod siebie by jak najlepiej czuć motocykl. Według niego jest to pojęcie, które najciężej przekazać adeptom żużla. Dla gazetalubuska.pl opowiedział również o swoim teamie, jak funkcjonuje w czasie zawodów, czy są nerwowe ruchy jak nie idzie po myśli całego zespołu?

-Nie ma mechanika, który ustawi tak zębatkę, tak dyszę, tak zapłon, tak ciśnienie tylnego koła, że ty po prostu puścisz sprzęgło i wygrasz. To tak nie działa. Teorii jest oczywiście dużo, ale praktyka to coś zupełnie innego. Bardziej skomplikowanego. Dlatego w moim teamie każdy może się wypowiedzieć na temat ustawień i najczęściej staramy się te wszystkie uwagi uśredniać. Na zawodach czas leci nieubłaganie, więc najczęściej ostatnie zdanie – gdy mamy wątpliwości i różne zdania – należy oczywiście do mnie; bo tak musi być! Choć zdarzają się sytuację, że bezradnie rozkładam ręce, ponieważ zeszyt – w którym zapisywaliśmy wszystko przy poprzednich startach – nie daje żadnej dobrej podpowiedzi. A wtedy, jeśli mechanicy mają jakiś pomysł, idę po prostu va banque. – przyznał czterokrotny mistrz świata dla gazetalubuska.pl

Treningi to nie tylko jazdy na motocyklu i szukanie optymalnych ustawień, ale również na siłowni szczególnie zimą. W okresie zimowym żużlowcy przygotowują się do sezonu właśnie tam, by być jak najlepiej przygotowanym do intensywnych miesięcy. Bartosz Zmarzlik opowiedział jak najczęściej wyglądają jego zimowe treningi.

Formę ćwiczę oczywiście pod okiem fachowców, dziś już kolegów, którzy aplikują mi różne bodźce, zwłaszcza zimą. Trenujemy siłę, wytrzymałość, szybkość, czyli parametry, nad którymi pracuje zdecydowana większość sportowców. Niezależnie od dyscypliny. Na siłowni, poprzez bieganie, basen i rower. Najbardziej lubię rower, to fakt, ale nie unikam innych rodzajów aktywności. Bo widzę, że mi służą. Przez lata treningów tak obudowałem szkielet mięśniami, że po prostu dobrze… się z nim czuję. A dobre samopoczucie to wiadomo – podstawa sukcesu w każdej dziedzinie. – opowiedział o treningach poza torem zawodnik Platinum Motoru Lublin na łamach gazetalubuska.pl

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *