Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Bartosz Zmarzlik GOAT! Pokaz mocy mistrza w Grand Prix Malilla [RELACJA]

Bartosz Zmarzlik
Fot. Taylor Lanning

Autor: Jakub Bielak

Bartosz Zmarzlik GOAT! Pokaz mocy mistrza w Grand Prix Malilla [RELACJA]

Długo musieliśmy czekać na rozpoczęcie Grand Prix na żużlu w Malilli, ale gdy już zawody ruszyły, obejrzeliśmy naprawdę ciekawe ściganie. Finalnie niesamowity pokaz siły dał Bartosz Zmarzlik, którego jazda w półfinale i finale to był prawdziwy spektal. Czterokrotny mistrz świata pobił rekord Jasona Crumpa i wygrał swoją 24. rundę w życiu. Drugi był Max Fricke, a trzeci Robert Lambert.

Zawody ruszyły niemal z dwugodzinnym opóźnieniem. W Szwecji na początku czekano na ustanie opadów, a potem prowadzono skrupulatne prace torowe. Ostatecznie pozwoliły one na rozegranie zawodów. O 20:50 zawodnicy wyjechali do pierwszego biegu. Wyścig ten pokazał, że można będzie się w sobotni wieczór bezpiecznie ścigać. Zawodnicy nie mieli problemu z płynną jazdą, a dobrą walkę o dwa punkty stoczyli Madsen z Woffindenem. Górą z tej rywalizacji wyszedł Duńczyk, a wygrał Szymon Woźniak.

Drugi bieg to zwycięstwo Lamberta przed Dominikiem Kuberą. Daleko za ich plecami punkt Kaiowi Huckenbeckowi wyrwał Fredrik Lindgren. Niemiec za bardzo szalał pod bandą, co doświadczony reprezentant Szwecji z czasem wykorzystał. W następnej gonitwie kapitalną jazdę zaprezentował Mikkel Michelsen. Duńczyk konsekwentnie budował prędkość po zewnętrznej i w końcu objechał Lebiediewa. Z tyłu przyglądali się temu dwaj najlepsi żużlowcy cyklu: Bartosz Zmarzlik i Jack Holder. Na zakończenie serii trzy punkty zdobył Max Fricke, który wygrał z Vaculikiem, Nilssonem i Bewleyem.

Na początek drugiej serii startów pokaz mocy znowu dał Robert Lambert. Brytyjczyk bez problemu pokonał swojego rodaka Bewleya, a także duńskich przedstawicieli: Madsena i Michelsena. Drugą wygraną do swojego dorobku dopisał również Max Fricke. W biegu z jego udziałem trzeci był Kubera. Wychowanek Unii kolekcjonował na początku zawodów cenne „oczka”. Ze zmiennym szczęściem z kolei zaprezentowali się dwaj pozostali Polacy w biegu siódmym. Zmarzlik szybko wszedł na zwycięską ścieżkę po nieudanym pierwszym starcie, ale odwrotną drogę pokonał Woźniak, przyjeżdżając do mety ostatni. Do grona zwycięzców w gonitwie ósmej dołączył również Jack Holder.

W dziewiątym biegu świetną walkę stoczyli Bartosz Zmarzlik i Dominik Kubera. Ostatecznie górą z tego starcia wyszedł wychowanek gorzowskiej Stali. Chwilę później swoją drugą „trójkę” z rzędu zaliczył Jack Holder, który wygrał mocno obsadzony bieg z Vaculikiem, Lambertem i Woffindenem. Świetny wyścig odbył się z udziałem Fredrika Lindgrena, Maxa Fricke’a, Szymona Woźniaka i Mikkela Michelsena. Tylko Duńczyk nie brał udziału w rywalizacji, pozostała trójka była na każdej z trzech pierwszych pozycji. Ostatecznie Woźniak stracił prowadzenie na rzecz Lindgrena, a potem drugie miejsce na rzecz Fricke’a. Na koniec serii zwyciężył Bewley przed Lebiediewem, Kvechem i Huckenbeckiem.

Trzynasta gonitwa to kolejny popis Jacka Holdera. Australia w ogóle rządziła w tym biegu, bo na drugim miejscu przyjechał Max Fricke. Tym samym trzeci Madsen i czwarty Huckenbeck pożegnali się z szansami na awans do półfinału. Po chwili oglądaliśmy kolejny znakomity wyścig. Głównie za sprawą Zmarzlika, który przedarł się po zewnętrznej z czwartej pozycji na drugą, wyprzedzając Lindgrena i Woffindena. Wygrał, po raz drugi z rzędu, Bewley. Ważne zwycięstwo dołożył w następnej gonitwie Szymon Woźniak. Za jego plecami przyjechał Lebiediew. Łotysz bardzo skrupulatnie kolekcjonował punkty tego wieczora. Przebudził się też Michelsen. Duńczyk minął linię mety jako pierwszy na koniec czwartej serii.

Pierwszy upadek podczas turnieju obejrzeliśmy dopiero w wyścigu siedemnastym. Vaculik nie opanował motocykla pod bandą i dość niebezpiecznie razem z nim wpakował się w dmuchane ogrodzenie. Na szczęście Słowak szybko sam podniósł się z toru. Bieg został zaliczony, a wygrał go Lebiediew. Potem po raz kolejny zwycięstwo zaliczył Mikkel Michelsen, czym awansował do półfinału. Dziewiętnasty bieg był bardzo ważny dla Dominika Kubery i Szymona Woźniaka. Obaj Polacy walczyli o awans. Sztuka ta udała się jednak Kuberze. Woźniak przyjechał ostatni i odpadł z turnieju. Na zamknięcie rundy zasadniczej zmierzyli się mocni w Malilli Zmarzlik, Fricke i Lambert. Wygrał Brytyjczyk przed Polakiem i Australijczykiem.

Rundę zasadniczą wygrał Jack Holder, który po zerze w pierwszym biegu, wygrał cztery kolejne. Australijczyk zmierzył się w pierwszym półfinale z Maxem Fricke, Mikkelem Michelsenem i Danem Bewleyem. O kolejności zdecydował start. Z niego najlepiej wyszli z pól wewnętrznych Fricke i Holder i to oni weszli do wielkiego finału. W drugim półfinale na tor wyjechali Robert Lambert, Bartosz Zmarzlik, Andrzej Lebiediew i Dominik Kubera. I jakie show dali Zmarzlik i Lambert! Polak i Brytyjczyk stoczyli kapitalną walkę o pierwsze miejsce. Ostatecznie to Polak wszedł do najlepszej czwórki z pierwszej pozycji, mimo że pierwsze okrążenie kończył na ostatnim miejscu!

W finale od krawężnika stanęli Max Fricke, Bartosz Zmarzlik, Jack Holder i Robert Lambert. Polak dał po raz kolejny niesamowity popis jazdy. Ograł na dystansie Fricke’a i przeszedł do historii speedwaya, pobijając rekord zwycięstw w pojedynczych rundach cyklu. Fricke przyjechał drugi, a Lambert trzeci.

Wyniki Grand Prix na żużlu w Malilli

NrNazwisko IIIIIIIVVVIVIIRazem
1Bartosz Zmarzlik133223317
2Max Fricke332213216
3Robert Lambert331132114
4Jack Holder033332014
5Mikkel Michelsen30033110
6Dominik Kubera21222110
7Andrzej Lebiediew22223011
8Daniel Bewley0233109
9Fredrik Lindgren123028
10Szymon Woźniak301307
11Martin Vaculik2121w6
12Leon Madsen210115
13Tai Woffinden100124
14Kai Huckenbeck020013
15Jan Kvech011002
16Kim Nilsson101002
448219714 868978361934008 8359752717672078331 n
Fot. Taylor Lanning
448491173 982411289920427 5482028474519856073 n
Fot. Taylor Lanning

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *