Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Bartłomiej Kowalski tłumaczy dużą różnicę w swoich wynikach podczas meczów domowych i wyjazdowych

Bartłomiej Kowalski tłumaczy dużą różnicę w swoich wynikach podczas meczów domowych i wyjazdowych
Fot. Roman Biliński

Autor: Krzysztof Choroszy

Bartłomiej Kowalski tłumaczy dużą różnicę w swoich wynikach podczas meczów domowych i wyjazdowych

Bartłomiej Kowalski był jednym z liderów Betard Sparty Wrocław w niedzielnym spotkaniu przeciwko Ebut.pl Stali Gorzów. 22-latek prezentował się znakomicie i bardzo pomógł swojej drużynie, która dosyć niespodziewanie zdecydowanie rozprawiła się z ekipą przyjezdnych. Po meczu zawodnik do lat 24 wrocławskiej Sparty został zapytany przez nas o swój występ i dużą dysproporcję w jego jeździe pomiędzy meczami domowymi a wyjazdowymi.

Kowalski pojechał bardzo dobre zawody na tle wysoko notowanego rywala. Zdobył on swoją drugą z rzędu dwucyfrówkę, pokazując pełnie swoich umiejętności od pierwszego wyścigu. W nim pokonał bowiem Martina Vaculika, od startu inteligentnie broniąc się przed atakami brązowego medalisty zeszłorocznego cyklu Grand Prix. Później dołożył jeszcze jedną wygraną nad Słowakiem. On sam czuje się przygotowany do rywalizacji na poziomie PGE Ekstraligi. Bartłomiej przyznał jednak, że musi pracować nad tym, by nie skupiać się, przeciwko komu staje pod taśmą.

– Na pewno fajne i też muszę nad tym pracować w ogóle, żeby raczej nie skupiać, z kim jadę, bo czasami to potrafi wybić z rytmu. Dzisiaj mi to w miarę wychodziło i też czuję się dobrze przygotowany, dobrze przepracowana zima, super team i czuję się po prostu gotowy, aby z tymi wszystkimi zawodnikami walczyć i szarpać te punkty – powiedział nam po meczu Bartłomiej Kowalski.

Zawodnika U24 wrocławskiej Sparty w niedzielę po raz kolejny znalazł się w biegach nominowanych. Wcześniej robił to jeszcze dwukrotnie w domowych starciach z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz i NovyHotel Falubazem Zielona Góra. Było blisko, aby startował on w ostatniej serii startów we wszystkich meczach na Stadionie Olimpijskim, ale przeciwko Fogo Unii Leszno w czternastej gonitwie zastąpił go Francis Gusts. Kowalski bardzo cieszy się z takiej możliwości, która razem z wygrywaniem przeciwko innym seniorom popycha go do jeszcze lepszych występów.

– Tak, na pewno mnie to napędza i takie sytuacje w ogóle wygrywania biegów seniorskich i tak dalej dla mnie to naprawdę motywuje i raczej napędza – wspomniał zawodnik Sparty.

Obecnie pod względem średniej biegowej Bartłomiej Kowalski jest najlepszym zawodnikiem U24 w całych rozgrywkach PGE Ekstraligi. Wychowanek akademii Janusza Kołodzieja taki stan rzeczy zawdzięcza jednak wyłącznie występom na Stadionie Olimpijskim. We Wrocławiu jego przeciętna zdobywanych punktów na bieg wynosi aż 2,316, natomiast na wyjazdach jest to zaledwie 0,600. 22-latek po niedzielnym meczu został zapytane o przyczynę tej różnicy.

– Tak się nasz terminarz poukładał, że dwa mecze wyjazdowe mieliśmy w jednym tygodniu. Akurat przed pierwszym wyjazdowym meczem miałem pewien problem ogólnie w teamie i tak dalej, który został szybko wyeliminowany dopiero po drugim meczu, bo pomiędzy tymi meczami nie mogłem tego zrobić, bo były bardzo blisko i cieszę się, że on został znaleziony, bo na pewno to była w 95 procentach na 100 procent przyczyna moich tych występów, na których naprawdę się nie łapałem za szprycę – tłumaczył Kowalski.

Jak powiedział Bartłomiej Kowalski, problem został już wyeliminowany i wydaje się, że w kolejnym meczu wyjazdowym powinno być już lepiej. W niedzielę jednak wrocławianie pojadą do Lublina, gdzie zmierzą się z liderem PGE Ekstraligi Orlen Oil Motorem Lublin. Czy już w starciu z arcymocnymi „Koziołkami” zawodnik do lat 24 Betard Sparty Wrocław pokaże się z lepszej strony na wyjeździe? Sam zainteresowany wskazał, że to okaże się dopiero po meczu.

– To się okaże po meczu, szczerze powiem. Na pewno po takich dwóch meczach u siebie jest dobrze jechać na wyjazd, bo ta głowa i wszystko jest dobrze nastawione i pozytywnie, więc pojadę, będę walczył jak w każdym meczu. Będę chciał, żeby dołożyć super punkty dla drużyny – podkreślił.

Bartłomiej Kowalski
Fot. Łukasz Wilk
Żużel
Fot. Roman Biliński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *