Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Artiom Łaguta chce wrócić do Grand Prix. „Nie wszystko da się przeliczać na pieniądze”

Artiom Łaguta
Fot. Taylor Lanning

Autor: Jakub Bielak

Artiom Łaguta chce wrócić do Grand Prix. „Nie wszystko da się przeliczać na pieniądze”

Powiedzieć, że jest największą w sporcie żużlowym ofiarą sytuacji zupełnie od niego niezależnych, to jak nic nie powiedzieć. Jako ostatni zdołał pokonać Bartosza Zmarzlika w cyklu Speedway Grand Prix, ale nigdy nie mógł podejść do próby powtórzenia tego sukcesu. Artiom Łaguta już trzeci rok z rzędu nie będzie mógł rywalizować w międzynarodowych imprezach.

Nie musi nic udowadniać

U progu sezonu odbędą się Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi. Według wielu to jest właśnie najsilniej obsadzony turniej w całym żużlowym kalendarzu. Wszak startuje w nim piętnastu w teorii najlepszych zawodników najlepszej ligi świata. Rosyjski mistrz świata z 2021 roku nie uważa jednak, że jest to jedyna okazja na udowodnienie tego, że może być najlepszy na świecie.

Ja to mogę udowadniać przez cały sezon w lidze. Tu też jeżdżą ci sami zawodnicy co w cyklu Grand Prix. Z nimi spotykam się na torze i walczę regularnie. Tu też z nimi mogę wygrywać. Oczywiście cel jest jeden i nie ma co dyskutować. Czy to w Łodzi, czy wszędzie, gdzie wystartuję w tym sezonie, chcę wygrać. Taki mam plan. A jak wyjdzie w tym turnieju, to zobaczymy. Oczywiście skład jest fajny i na pewno będę gotowy – mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym”.

Zabraknie go w Memoriale Edwarda Jancarza

Przed rozpoczęciem sezonu mamy prawdziwy natłok wszelakich imprez towarzyskich. Dokładając do tego sparingi, a także dla niektórych (w tym dla Łaguty) jazdę w lidze brytyjskiej, na brak ścigania nie można narzekać. 33-latka zabraknie podczas bardzo mocno obsadzonego Memoriału Edwarda Jancarza w Gorzowie. Zawodnik dostał zaproszenie od organizatorów, jednak kulturalnie odmówił. Dlaczego?

Nic się nie stało, nie ma żadnych podtekstów i sensacji. Po prostu taka była moja decyzja. Jechałem tam, ale jakoś dobrze nie wspominam tego mojego startu i tak postanowiłem. Chcę pojechać kilka turniejów przed sezonem i myślę, że mi to w zupełności wystarczy, żeby się dobrze przygotować do ligi. Jeszcze dojdę do tego sparingi w tym także ten w Gorzowie, także tak czy tak, będzie okazja, żeby się sprawdzić przed sezonem na tym torze. Też nie chcę za dużo brać na głowę na początku sezonu. Z Gorzowa zaproszenie dostałem, ale tym razem nie wystartuję i kulturalnie podziękowałem – tłumaczy Łaguta, który wystąpi za to w Kryterium Asów w Bydgoszczy już 24 marca.

W Speedway Grand Prix nie chodzi o pieniądze

Rosjanin od początku zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę nie może rywalizować w cyklu Speedway Grand Prix. Jego sytuacja finansowa na tym nie cierpi, bo zarabia nadal bardzo dobre pieniądze w polskiej PGE Ekstralidze, ale jak sam mówi, zupełnie nie o to w tej całej zabawie chodzi.

To ja się każdego mogę zapytać, czy nie chciałby czegoś osiągnąć w życiu i w swojej pracy. Nie wszystko da się przeliczać tylko na zyski i na pieniądze. Ja jestem sportowcem i zawsze byłem też ambitnym człowiekiem. Mam dalej chęci, mam dalej ambitny cel i chciałbym jeszcze zdobywać medale, czy mistrzostwo świata. Dlatego przebijałem się przez te eliminacje, jeździłem, walczyłem, żeby awansować do tego cyklu i nie przeliczałem wszystkiego na pieniądze.

Ciężko walczyłem o to mistrzostwo świata. Nie jeździłem na ten pieniądze z kalkulatorem, żeby przeliczać, ile się zarobi, ale jeździłem dla siebie i żeby zostać mistrzem świata. To pewnie cel u każdego zawodnika. No może nie każdego, ale u mnie od dziecka taki był właśnie cel numer jeden. Żeby być tym najlepszym na świecie. Udało się ten cel zrealizować, ale chciałbym powrócić i sprawdzić jakby teraz to wyglądało – przyznaje na łamach „Tygodnika Żużlowego”.

Nadal nie wiemy, czy Artiom Łaguta oraz Emil Sajfutdinow dostaną jeszcze kiedyś możliwość walki o medale mistrzostw świata na żużlu. Władze do tej pory pozostają nieugięte, chociaż z roku na rok coraz większa liczba kibiców chciałaby powrotu tych dwóch świetnych zawodników do ścigania w żużlowej elicie.

Debiut Łaguty
Fot. Emilia Hamerska Lengas
Artiom Łaguta
Fot. Kazimierz Kożuch

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *