Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Arged Malesa Ostrów Wielkopolski będzie dalej walczyć!

Arged Malesa

Autor: Edyta Wojdeł

Arged Malesa Ostrów Wielkopolski będzie dalej walczyć!

Arged Malesa Ostrów Wielkopolski została pokonana na własnym owalu 42:47 przez Enea Falubaz Zieloną Górę. Jednym z najlepiej punktujących żużlowców gospodarzy był Jakub Krawczyk. Przed Ostrowianami niebawem rewanż w Zielonej Górze, a braku motywacji nie można im zdecydowanie zarzucić.

Młodzieżowiec Arged Malesy Ostrów, Jakub Krawczyk, w domowym spotkaniu z Falubazem Zieloną Górą zdobył łącznie 9 punktów. Dokładnie taki sam wynik odnotował jego seniorski kolega w żużlowym fachu Oliver Berntzon. Były to dwa najwyższe tego dnia wyniki w drożenie z Ostrowa. Chociaż gospodarze prowadzili, aż do trzynastego biegu włącznie, to jak podkreślił junior ostrowskiej drużyny, w pomeczowej rozmowie z kurierostrowski.pl, zamieszanie pod koniec meczu odwróciło losy tego spotkania.

– Przez cały mecz prowadziliśmy, gdzieś tam pod koniec trochę tych wykluczeń, trochę zamieszania się tutaj stało na torze i tak wyszło. No nic.

19-letni żużlowiec miał okazję jechać nawet w pierwszym z biegów nominowanych. To właśnie w 14 starciu tego popołudnia odnotował on pierwsze w spotkaniu zero. Nie można tego jednak uznać za jakąś wybitną porażkę. Jak bowiem wiadomo wszystkim fanom czarnego sportu, biegi nominowane, to najczęściej starcia najlepszych zawodników danego spotkania, a Jakubowi Krawczykowi przyszło mierzyć się z Rasmusem Jensenem oraz Krzysztofem Buczkowskim. Jak sam słusznie zauważył, ktoś musiał przyjechać ostatni.

– Myślę, że było ok, tam śliwka w ostatnim biegu, ale to był czternasty bieg z najlepszą drużyną pierwszej ligi, więc staje czterech zawodników pod taśmą, ktoś musi przyjechać ostatni, no i padło na mnie, nic nie zrobię.

Przed Arged Malesą Ostrowem Wielkopolskim półfinałowy rewanż na torze w Zielonej Górze i chociaż Ostrowianie swój plan minimum na ten sezon już wykonali, to nie mają oni zamiaru spoczywać na laurach i bez wątpienia szykują się na walkę do samego końca. Młodzieżowiec ostrowskiej drużyny ma wyraźne nadzieje na to, że półfinał nie okaże się ostatnim etapem tegorocznych ostrowskich potyczek w 1. Lidze Żużlowej.

– No jedziemy powalczyć, co wywalczymy, to będzie nasze i damy z siebie wszystko. Może się uda jeszcze jeden mecz pojechać w Ostrowie, fajnie by na pewno było.

W podobnym tonie, po meczu, na łamach wlkp24.info wypowiadał się Mariusz Staszewski. Trener Arged Malesy Ostrowa Wielkopolskiego podkreślił, że chociaż drużyna już nic nie musi, to wciąż jednak może i z pewnością postara się, to pokazać.

– Pojedziemy walczyć. Żadnego meczu gdzieś tam nie położyliśmy. Najgorszy mecz odjechaliśmy tu z Falubazem, myślę w rundzie zasadniczej. Teraz wyglądało to zupełnie inaczej. Brakło trochę końcówki i paliwa, no ale pojedziemy walczyć. Nic nie mamy do stracenia, no więc już żadnego ciśnienia, podobnie jak tutaj. Co się nam uda, a jak coś się uda, to będzie super.

Trener Staszewski zaznaczył również, że w porównaniu do Falubazu, Ostrowianom zabrakło tego dnia indywidualności. Jeśli zatem Arged Malesa faktycznie ma zakusy na wielki finał 1. Ligi Żużlowej, to nie zostało jej zbyt wiele czasu na ich odnalezienie.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *