Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Antonio Lindbäck o początkach startów w Polsce: “Nie miałem silników do jazdy po takim torze”

Antonio Lindbäck

Autor: Jakub Bielak

Antonio Lindbäck o początkach startów w Polsce: “Nie miałem silników do jazdy po takim torze”

Antonio Lindbäck był niedawno gościem naszego Magazynu Best Speedway TV. Doświadczony Szwed powspominał stare czasy, między innymi swój krótki okres jazdy dla częstochowskiego Włókniarza w 2007 roku. 

Kenneth Bjerre podkreśla, że cel jest jeden. Awans Bydgoszczy do Ekstraligi

Lindbäck wracając wspomnieniami do 2007 roku, zaznacza, że nie był wówczas gotowy na trudy jazdy w Polsce. To był dopiero początek jego kariery w naszym kraju i utalentowany Szwed o brazylijskich korzeniach musiał nauczyć się nowego rodzaju torów – zdecydowanie większych od tych w Anglii i Szwecji. 

“To było na początku mojej przygody w Polsce. Było bardzo ciężko. Teraz bardzo lubię tor w Częstochowie. Jest duży i bardzo szybki. To jeden z torów, na których bardzo lubię się ścigać. Jednak kiedy startowałem w Częstochowie w 2007 roku, jeździłem tylko w Anglii na krótkich torach, więc kiedy przyjeżdżałem do Częstochowy i widziałem ten duży tor, mówiłem sobie: wow, ja nie mam silników do jazdy po takim torze”. 

Szwed podkreśla jednak, że rok spędzony we Włókniarzu dał mu też sporo radości. Z perspektywy czasu może to właśnie w Częstochowie Lindbaeck mógłby zadomowić się na dłużej.

“Było ciężko, ale jednocześnie dobrze się bawiłem. To był nowy rozdział w moim życiu, początek jazdy w Polsce, spróbowanie czegoś nowego. Może powinienem spędzić tam więcej niż rok”.

W tym roku Antonio Lindbäck być może będzie miał okazję do powrotu na lubiany przez siebie tor podczas przedsezonowego Memoriału im. Idzikowskiego i Czernego. Szwed na pewno jest w kręgu zainteresowań organizatorów, ale jeszcze nic nie może potwierdzić. 

“Nie mogę nic powiedzieć na ten moment. To nie jest pewne na 100%, zobaczymy”.

fot. Michał Szmyd/Speedway Canvas

MAGAZYN ŻUŻELOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *