Woffinden kończy sezon. „Wróciłem za wcześnie i zapłaciłem za to”

Woffinden kończy sezon. „Wróciłem za wcześnie i zapłaciłem za to”
Tai Woffinden znajdował się początkowo na liście startowej ostatniego turnieju z cyklu Speedway Grand Prix w Toruniu. Można było się jednak spodziewać, że po wypadku, jaki przydarzył się Brytyjczykowi w finałowym meczu PGE Ekstraligi we Wrocławiu, nie powróci on już do rywalizacji w indywidualnych mistrzostwach świata. Oficjalną decyzję przekazał sam zawodnik.
Brytyjczyk przemówił do swoich fanów za pośrednictwem Instastory. Trzykrotny mistrz świata napisał wprost, że wrócił zbyt wcześnie. Przekazał również szokujące informacje na temat jego stanu zdrowia podczas trwającego finału we Wrocławiu.
„Cześć. Dużo ludzi pyta mnie, czy będę jeździł w ten weekend w Toruniu. W niedzielę miałem kolejny wypadek, straciłem przytomność na jakąś minutę i miałem mocne wstrząśnienie mózgu. Nie pamiętam niczego od momentu przygotowania się do biegu siódmego do czasu, aż szedłem na podium odebrać medal. Ból głowy towarzyszył mi od niedzieli! Wróciłem za wcześnie i zapłaciłem za to. Mój sezon jest skończony, potrzebuję czasu, aby moje ciało mogło się dojść do siebie i odpocząć! Dzięki za wsparcie.”

Brytyjczyk zakończy zatem sezon w GP nie wyżej niż na dziesiątym miejscu. Bardzo prawdopodobne jest, że wyprzedzi go Patryk Dudek, który traci do niego tylko dwa „oczka”. Nie sposób jednak wyobrazić sobie, że organizatorzy cyklu nie wręczą Woffindenowi stałej dzikiej karty na przyszłoroczne zmagania.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Kubera po kapitalnym występie! To może być przełom
- Metalkas 2. Ekstraliga tabela 2026. Polonia rozwiała wątpliwości?
- Żużel. Włókniarz Częstochowa z nowym menedżerem! Ma ratować drużynę
- Żużel. Kacper Mania wrócił po kontuzji. Wysłał jasny sygnał po MIMP
- Żużel. Młody talent ze Szwecji z nowym klubem. Jechał w tym roku w Grand Prix
