Z piekła do nieba. Prawdziwa metamorfoza ROW-u Rybnik
Z piekła do nieba. Prawdziwa metamorfoza ROW-u Rybnik
ROW Rybnik zaczął sezon fatalnie, ale w ostatnich tygodniach drużyna przeszła prawdziwą metamorfozę. Rybnicki klub ma ogromną szansę na awans do fazy play-off, mimo niedawnej słabej formy i krytyki kibiców.
Gdzie i kiedy żużel? Czyli żużlowy Plan Tygodnia (23 -30.06.2023)
W ostatnim spotkaniu ROW Rybnik pokonał na własnym torze InvestHousePlus PSŻ Poznań 48:42, dzięki czemu zdobył także punkt bonusowy. Rybniczanie zwyciężyli w dwumeczu 92:88. Głos po starciu z drużyną z Wielkopolski zabrał Krzysztof Mrozek. Prezes ROW-u Rybnik ocenił, iż zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe. – Patrick Hansen w jednym spotkaniu wyczerpał limit pecha za cały sezon. Dwa defekty odebrały mu trochę punktów. Także Brady Kurtz miał sprzętowy problem, ale mam nadzieję, że zostanie do następnego spotkania rozwiązany – powiedział Krzysztof Mrozek dla PolskiZuzel.pl.
Oprócz świetnego meczu z zespołem z Poznania, „Rekiny” świetnie zaprezentowały się w meczach z Trans MF Devils Landshut oraz H. Skrzydlewska Orłem Łódź. W obu spotkaniach rybniczanie zdobyli punkt bonusowy. Po 10 kolejkach ROW Rybnik na zapleczu PGE Ekstraligi zajmuje trzecie miejsce. Awans do fazy play-off, który na początku sezonu wydawał się niemożliwy, stał się naprawdę realny.
W 11 rundzie 1. Ligi Żużlowej ROW Rybnik zmierzy się na wyjeździe ze Zdunkiem Wybrzeżem Gdańsk. Zespół z Rybnika pokonał w pierwszym meczu gdańszczan różnicą trzech punktów, więc walka o bonus zapowiada się pasjonująco. Mecz odbędzie się w sobotę, 24 czerwca o godzinie 16:30.
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel. Polonia rozbiła Stal w Rzeszowie! Młodzież gości zrobiła ogromną różnicę
- Żużel. 43-letni Chris Harris zatrzymał Janowskiego! Powrót do Grand Prix musi poczekać
- Żużel. Fatalna „trzynastka” Motoru Lublin! Ten problem wraca kolejny raz
- Żużlowa niedziela w PGE Ekstralidze. Falubaz pod presją, Unia Leszno chce wykorzystać problemy
- Żużel. Kościecha zdradził przyszłość Jepsena Jensena?! Wymowne słowa po meczu w Lublinie