Żużel. Speedway Kraków odsunął Lawsona. Prezes wyjaśnia

Speedway Kraków odpowiedział na głośny wpis Richarda Lawsona, który ogłosił, że nie będzie już ścigał się w Polsce. Prezes krakowskiego klubu wyjaśnił, skąd wzięła się decyzja o odsunięciu Brytyjczyka od składu i potwierdził, że jego miejsce zajmie Michael West. W klubie nie ukrywają, że patrzą już nie tylko na końcówkę sezonu, ale również na przyszłość.
Speedway Kraków wyjaśnił kulisy rozstania z Richardem Lawsonem. Klub stawia teraz na Michaela Westa i patrzy już w przyszłość
Krótki wpis Richarda Lawsona w mediach społecznościowych wywołał spore poruszenie w żużlowym środowisku. Brytyjczyk jasno zakomunikował, że w tym sezonie nie pojawi się już na polskich torach. Speedway Kraków ma jednak na tę sytuację własne spojrzenie. Jak usłyszeliśmy od prezesa klubu, decyzja o odsunięciu doświadczonego zawodnika była przede wszystkim podyktowana względami sportowymi. Zobacz także: Żużel. Stal Gorzów czeka na powroty. Są wieści o Holderze–>
Lawson napisał w swoich mediach społecznościowych, że „wbrew temu, co zostało udostępnione”, nie będzie już ścigał się w Polsce i więcej powie w swoim czasie. W Krakowie nie ma jednak większych wątpliwości, skąd wzięło się takie rozstrzygnięcie. Klub uznał, że przy słabszej formie Brytyjczyka trzeba postawić na inne rozwiązanie.
– No niestety, forma Richarda jest od kilku meczów, delikatnie mówiąc, kiepska. Ostatnie wyniki były rozczarowujące, wystarczy spojrzeć na jego występy w Polsce. Po prostu nic nie pokazał – przyznał prezes Speedway Kraków. Jak dodał, Lawson usłyszał jasną decyzję, że w składzie pojedzie ktoś inny.
Jego miejsce zajmie Michael West. W krakowskim klubie nie ukrywają, że to ruch nie tylko na końcówkę obecnego sezonu, ale również z myślą o przyszłości. Australijczyk ma być zawodnikiem, w którego warto inwestować.
– Chcemy dać szansę Michaelowi, który bardzo dobrze pokazał się w ostatnim meczu. To młody, perspektywiczny zawodnik i zależy nam, żeby rozjeździł się na polskich torach. Patrzymy na niego także w kontekście kolejnego sezonu – słyszymy w klubie.
Prezes zwrócił też uwagę na kwestie finansowe. Utrzymywanie zagranicznego zawodnika bez regularnych występów i wyników zwyczajnie przestaje się opłacać. Koszty bazy sprzętowej, serwisu i mechaników są duże, a bez punktów trudno je zbilansować. W Krakowie uznano więc, że czas postawić grubą kreskę i skupić się na przyszłości.



