Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. GKM Grudziądz pękł po tym biegu. Kościecha wskazał

Żużel. GKM Grudziądz pękł po tym biegu. Kościecha wskazał
Fot. Joanna Hoffmann
⏱ 2 min czytania ✍️ Autor:

GKM Grudziądz pękł po urazie Bastiana Pedersena i defekcie Vadima Tarasienki. Robert Kościecha po derbach z PRES Toruń wprost wskazał bieg, po którym jego zespół „dostał w głowę” i stracił kontrolę nad spotkaniem

BAYERSYSTEM GKM Grudziądz długo trzymał się w derbach z PRES Grupa Deweloperska Toruń, ale po przerwie mecz kompletnie wymknął się gospodarzom spod kontroli. Ostatecznie zespół Roberta Kościechy przegrał przy Hallera aż 35:54, a trener po zawodach nie miał wątpliwości, w którym momencie wszystko zaczęło się sypać. Jego zdaniem kluczowe były dwa ciosy zadane niemal jeden po drugim – uraz Bastiana Pedersena i defekt Vadima Tarasienki, gdy ten pewnie prowadził.

Szkoleniowiec GKM-u przyznał w mix zonie, że właśnie wtedy jego zespół dostał najmocniej po głowie. – Na pewno taki bieg dostajemy w głowę – mówił Kościecha, wracając do sekwencji wydarzeń, która odwróciła losy meczu. Najpierw grudziądzanie stracili Bastiana Pedersena po groźnym upadku, a chwilę później przyszła awaria motocykla Tarasienki. – Nie mamy już do końca zawodnika Bastiana, Vadim na prowadzeniu ma defekt i z 3:3 robi się 5:0 – tłumaczył trener.

To był moment, po którym Toruń natychmiast dobił rywala. W kolejnym biegu goście dołożyli następne 5:1, a GKM zaczął wyraźnie gasnąć. – Patryk Dudek w następnym biegu dołożył na 5:1 i praktycznie można powiedzieć, że w 80 procentach było po meczu – przyznał Kościecha. Grudziądz próbował jeszcze wrócić do walki, ale torunianie kontrolowali już wydarzenia na torze i bezlitośnie wykorzystywali kolejne błędy gospodarzy.

Trener GKM-u nie szukał jednak wymówek wyłącznie w pechu. Zwrócił uwagę, że jego drużynie po prostu zabrakło zawodników, którzy potrafiliby regularnie przywozić trójki i pociągnąć wynik w najtrudniejszym momencie. – Jeżeli nie ma zawodników, którzy robią trójki, to się nie wygrywa meczu – podsumował Kościecha. W Grudziądzu wiedzą już, że derby uciekły nie tylko przez jeden incydent, ale właśnie przez ten krótki moment chaosu, po którym Toruń przejął pełną kontrolę nad spotkaniem.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
6daa71d6 3be0 4993 9dc7 eb988ed6dddf
Fot. Joanna Hoffmann
f17b991a 55aa 4fba 937a a6739e6e760a
Fot. Joanna Hoffmann
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA