Żużel. GKM Grudziądz pękł po derbach. Tarasienko przeprosił

GKM Grudziądz przegrał derby z PRES Toruń, a Vadim Tarasienko wyjaśnił swój wybuch po meczu
Derby Pomorza i Kujaw miały dla BAYERSYSTEM GKM-u Grudziądz fatalny finał. Drużyna Roberta Kościechy przegrała z PRES Grupa Deweloperska Toruń aż 35:54, a po zawodach sporo mówiło się nie tylko o urazie Bastiana Pedersena, ale też o emocjonalnej reakcji Vadima Tarasienki. Jeden z liderów gospodarzy nie ukrywał po meczu, że puściły mu nerwy po tym, co wydarzyło się na torze i w końcówce spotkania publicznie przeprosił za swoje zachowanie.
Tarasienko długo był jednym z tych zawodników, którzy trzymali GKM przy życiu. Rosjanin z polską licencją imponował tempem, notował najlepsze czasy dnia i wyglądał na jednego z nielicznych grudziądzan, którzy byli w stanie realnie zagrozić torunianom. Kluczowy okazał się jednak ósmy bieg. To właśnie wtedy Tarasienko pewnie prowadził, ale jego motocykl odmówił posłuszeństwa. Zamiast ważnych punktów dla gospodarzy był bolesny cios, po którym mecz zaczął wymykać się GKM-owi z rąk.
Po spotkaniu zawodnik nie ukrywał frustracji. – Trochę mnie poniosło, ale to się nazbierało przez cały ten wieczór. Przepraszam za to i nie powinienem tego pokazywać – przyznał na antenie Canal+ Sport. Chwilę później wyjaśnił też, co najmocniej wyprowadziło go z równowagi. – Cały czas nie szło drużynie, a ja jestem tak za drużyną, że emocje biorą górę. Defekt na prowadzeniu, później taśma… no nieładnie nawet – mówił szczerze Tarasienko.
Żużlowiec GKM-u podkreślił również, że po wszystkim przeprosił kolegów z parku maszyn. – Przeprosiłem wszystkich chłopaków też w boksie, bo wiadomo, że mogę w kogoś polecieć od tego zachowania – dodał. W Grudziądzu ten wieczór miał być świętem speedwaya, a skończył się sportowym i emocjonalnym nokautem gospodarzy.



- Żużel. Motor Lublin i Sparta Wrocław w finale MMPPK
- Żużel. IPE U17 we Wrocławiu dla Harendarczyka. Groźny karambol w tle
- Żużel. SGP4 Malilla 2026. Znamy listę startową mistrzostw świata
- Tabela Metalkas 2. Ekstraligi. Orzeł Łódź wiceliderem, Wilki z przełamaniem!
- Żużel. Nazar Parnicki bez alibi po słabszych meczach

I to ma być wszystko?Żałosny popis Ruskiego debila oglądała żużlowa Polska!!!Oczekuję kary od szefostwa rozgrywek!!!To były groźby w stosunku do operatora!!!