Żużel. PRES Toruń nie pompował derbów. Baron trafił w punkt

Przed derbami w Grudziądzu Piotr Baron nie zamierzał dokładać paliwa do rozmów o meczu „o czwórkę” i otwarcie tonował nastroje wokół starcia z Bayersystem GKM-em. Szkoleniowiec PRES Grupy Deweloperskiej Toruń podkreślał klasę rywala u siebie, ale nie chciał pompować dodatkowej presji. Po końcowym wyniku jego słowa wybrzmiewają jeszcze mocniej, bo torunianie poradzili sobie z napięciem i wywieźli z trudnego terenu bardzo cenne zwycięstwo.
Piotr Baron studził emocje przed meczem z GKM-em. PRES Toruń zdał trudny test w Grudziądzu
Jeszcze przed pierwszym biegiem w Grudziądzu Piotr Baron wyraźnie odcinał się od całej otoczki budowanej wokół derbowego starcia. Trener PRES Grupy Deweloperskiej Toruń nie chciał wpisywać się w narrację o meczu, który już teraz miałby przesądzać o układzie pierwszej czwórki PGE Ekstraligi. Zamiast wielkich deklaracji postawił na spokój i chłodną ocenę sytuacji.
– Generalnie spirala się nakręca i tam wiadomo, że wszyscy piszą o wszystkim, ale to też zależy z tygodnia na tydzień. Jedna drużyna spada, druga wchodzi i tam jakieś pieprzenie. Bez sensu, jest to sport, trzeba poczekać do czternastej kolejki – mówił przed kamerami Canal+ Sport szkoleniowiec torunian.
Baron nie próbował też szukać alibi jeszcze przed startem zawodów. Przyznał wprost, że Grudziądz to jeden z najtrudniejszych wyjazdów w lidze, a gospodarze na własnym torze potrafili już wcześniej narzucać warunki praktycznie każdemu. Jednocześnie podkreślał, że mimo opadów i plandek nawierzchnia została przygotowana odpowiednio, a kluczowe będzie już tylko dopasowanie sprzętu i wykonanie pracy na torze.
Po meczu widać, że właśnie takie podejście mogło mieć dla gości ogromne znaczenie. PRES Toruń nie dał się ponieść atmosferze derbów, nie próbował wygrać tego spotkania deklaracjami i wielkimi słowami, tylko zrobił swoje tam, gdzie miało to największe znaczenie. Na trudnym terenie, pod sporą presją i w meczu z rywalem bardzo groźnym u siebie, torunianie zachowali spokój i przełożyli go na wynik. Relacja: Żużel. Koszmar GKM-u i dramat Pedersena. Toruń rozbił Grudziądz–>
Dlatego przedmeczowa wypowiedź Barona po końcowym rozstrzygnięciu waży jeszcze więcej. Szkoleniowiec nie pompował balonika, nie opowiadał o meczu sezonu i nie dokładał drużynie dodatkowego ciężaru. Zamiast tego postawił na spokój, a jego zespół odpowiedział najlepiej jak mógł – zwycięstwem w Grudziądzu.



- Żużel. Motor Lublin i Sparta Wrocław w finale MMPPK
- Żużel. IPE U17 we Wrocławiu dla Harendarczyka. Groźny karambol w tle
- Żużel. SGP4 Malilla 2026. Znamy listę startową mistrzostw świata
- Tabela Metalkas 2. Ekstraligi. Orzeł Łódź wiceliderem, Wilki z przełamaniem!
- Żużel. Nazar Parnicki bez alibi po słabszych meczach
