Żużel. Falubaz Zielona Góra wygrał, ale Walasek wbił szpilę

Falubaz Zielona Góra wygrał w Częstochowie, ale Grzegorz Walasek po meczu wrócił do problemu treningów, Leona Madsena i budowania formy w drużynie
Stelmet Falubaz Zielona Góra wygrał w Częstochowie z Krono-Plast Włókniarzem 50:40, ale po meczu Grzegorz Walasek nie mówił wyłącznie o punktach, odbudowie Dominika Kubery czy dobrym występie juniorów. Trener zielonogórzan przy okazji pytania o problemy sprzętowe Leona Madsena i decyzje personalne w końcówce spotkania wszedł w temat znacznie szerszy — podejścia zawodników do treningów i tego, jak trudno budować formę w warunkach, gdy nie wszyscy pracują z drużyną tak, jak oczekiwałby tego sztab.
Walasek nie wskazał jednego nazwiska wprost jako głównego adresata tych słów, ale kontekst wypowiedzi był bardzo wyraźny. – Jest wiele treningów w Zielonej Górze i zapraszam Leona czy jakiegokolwiek zawodnika, nie zawsze oni są. Ciężko jest budować w meczu ligowym też kogoś, kto nie za bardzo chce trenować. Tak było na początku roku – powiedział trener Falubazu. To jeden z mocniejszych komentarzy, jakie w ostatnich tygodniach padły z obozu zielonogórskiej drużyny.
Te słowa można odczytywać szerzej niż tylko jako reakcję na pojedynczy występ czy konkretny problem z silnikiem. Walasek dał do zrozumienia, że od początku sezonu w Zielonej Górze istniał problem z budowaniem zawodników w rytmie, który odpowiadałby sztabowi. A skoro trener mówi o tym po wygranym meczu, a nie po kolejnej porażce, to znaczy, że temat w środku drużyny musiał siedzieć już od dawna. Zobacz także: Żużel. Stal Gorzów ma problem. Paluch wprost o Pollestadzie–>
To ważne także dlatego, że Falubaz od początku sezonu był jedną z największych zagadek PGE Ekstraligi. Skład wyglądał na papierze znacznie mocniej niż pozycja w tabeli i długo nie dawał odpowiedzi, dlaczego ten zespół nie potrafi wejść na poziom, którego od niego oczekiwano. Wypowiedź Walaska nie zamyka wszystkich pytań, ale mocno podpowiada, gdzie sztab widział część problemu. I pokazuje, że nawet po wygranej w Częstochowie w Zielonej Górze nie wszystko jest tematem do spokojnych uśmiechów.

- Żużel. Lindgren wypada z Grand Prix Szwecji! Cios dla Malilli
- Żużel. ROW Rybnik zatrzymał talent. Ważny ruch na przyszłość
- Żużel. Piotr Pawlicki wraca do Grand Prix. Nie ukrywa emocji
- Żużel. Falubaz Zielona Góra wygrał, ale Walasek wbił szpilę
- Żużel. Stal Gorzów ma problem. Paluch wprost o Pollestadzie
