Żużel. Był najlepszy w Falubazie, ale został odsunięty. Pawlicki nie ukrywa, co o tym myśli
Zdobył 12 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem Stelmet Falubazu Zielona Góra w meczu z BayerSystem GKM-em Grudziądz. Mimo to Przemysław Pawlicki nie pojawił się w biegach nominowanych. Po zawodach zdradził kulisy decyzji sztabu i nie ukrywał, że sam widział to inaczej.
Przemysław Pawlicki nie pojechał w biegu nominowanym mimo 12 punktów
Niedzielny wieczór w Grudziądzu nie należał do udanych dla drużyny z Zielonej Góry. Falubaz przegrał wysoko, ale jednym z nielicznych zawodników, którzy mogli być zadowoleni ze swojej postawy, był właśnie Przemysław Pawlicki.
Doświadczony zawodnik regularnie punktował i przez większość zawodów był najgroźniejszą bronią gości. Nic więc dziwnego, że wielu kibiców było zaskoczonych, gdy przed biegami nominowanymi jego nazwiska zabrakło w obsadzie. Tym bardziej że Falubaz nie miał już wiele do stracenia. Zobacz także: GKM Grudziądz z kolejną pewną wygraną. Madsen i Pawlicki bronili honoru gości –>
Decyzja zapadła bez dyskusji
Po meczu Pawlicki został zapytany o sytuację, która wzbudziła sporo komentarzy. Nie owijał w bawełnę i przyznał, że decyzja została mu po prostu przekazana. – „Zostało mi przekazane, że nie jadę w wyścigach nominowanych.”
Chwilę później usłyszał kolejne pytanie. Czy gdyby decyzja należała do niego, chciałby znaleźć się pod taśmą w jednym z dwóch ostatnich wyścigów? Odpowiedź była krótka. – „Oczywiście.” To właśnie ten moment pokazuje najlepiej, jak zawodnik podchodził do całej sytuacji.
Pawlicki nie obraził się na decyzję trenera
Choć nie ukrywał, że chciał dalej walczyć na torze, nie było mowy o żadnych pretensjach czy demonstracyjnym zachowaniu. Wręcz przeciwnie. Pawlicki pozostał przy drużynie i pomagał młodszym kolegom przygotowującym się do kolejnych wyścigów. Sam przyznał, że skoro taka była decyzja sztabu, mógł jedynie przekazać swoje uwagi zawodnikom, którzy wyjechali na tor.
– „Mogę tylko jedynie podejść do chłopaków i gdzieś zasugerować coś, co sam widziałem w końcówce zawodów.” To pokazuje, że mimo rozczarowania postawił dobro drużyny ponad własne ambicje.
Czy Falubaz będzie wracał do tej decyzji?
Wyniku meczu prawdopodobnie nie udałoby się już odwrócić. Mimo to trudno znaleźć drugiego zawodnika Falubazu, który tego wieczoru miał większe argumenty, by znaleźć się w biegach nominowanych.
Dlatego pytania o decyzję sztabu zapewne jeszcze wrócą. Zwłaszcza że sam Pawlicki nie ukrywa, iż gdyby wybór należał do niego, kibice zobaczyliby go pod taśmą również w końcówce zawodów.

- Żużel. Odwołanie meczu Sparty było ustawione? Prezes PGE Ekstraligi zabrał głos
- Żużel. Co dzieje się z Fricke’em? Kościecha nie zamierza tego ukrywać
- Żużel. Był najlepszy w Falubazie, ale został odsunięty. Pawlicki nie ukrywa, co o tym myśli
- GKM Grudziądz z kolejną pewną wygraną. Madsen i Pawlicki bronili honoru gości
- Żużel. Stal Rzeszów miała ten mecz pod kontrolą. Końcówka należała jednak do Orła Łódź