Żużel. PRES Toruń miał problem w Lesznie? Robert Lambert wskazał jeden moment
Robert Lambert był najlepszym zawodnikiem PRES Grupy Deweloperskiej Toruń w meczu z Fogo Unią Leszno, ale po zawodach nie mówił przede wszystkim o zdobytych punktach. Brytyjczyk zwrócił uwagę na warunki torowe i przyznał, że jeden element sprawił zawodnikom znacznie więcej problemów niż zwykle.
Robert Lambert porównał tor w Lesznie do poprzednich sezonów
Robert Lambert zakończył piątkowy mecz w Lesznie z dorobkiem 16 punktów i był zdecydowanie najskuteczniejszym zawodnikiem PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Mimo świetnego wyniku po zawodach więcej uwagi poświęcił nawierzchni niż własnej jeździe.
Brytyjczyk przyznał, że tor w Lesznie od lat należy do jego ulubionych. To właśnie tutaj wielokrotnie notował bardzo dobre występy i dobrze odnajdywał się na różnych ścieżkach. Tym razem jego zdaniem warunki wyglądały jednak nieco inaczej.
Lambert dobrze zna leszczyński tor
Po meczu zawodnik Torunia podkreślał, że lubi ściganie w Lesznie i ma z tym obiektem wiele dobrych wspomnień. – Na pewno lubię Leszno. Miałem tutaj wiele dobrych spotkań w poprzednich latach. Lubię takie tory i taki rodzaj ścigania – powiedział.
Właśnie dlatego zmiany, które zauważył podczas piątkowych zawodów, były dla niego szczególnie widoczne. Zobacz także: Żużel. Dwie karetki wyjechały na tor. Co wydarzyło się w Krośnie? –>
Jeden zabieg zmienił charakter toru
Zdaniem Lamberta duży wpływ na przebieg zawodów miało bronowanie nawierzchni. Brytyjczyk uważa, że po wykonaniu tego zabiegu tor nie dawał już takich możliwości jak zwykle. – Po bronowaniu zrobiło się dla mnie bardzo trudno. To bardzo utrudniło budowanie prędkości i jazda nie była już tak dobra jak wcześniej – przyznał.
Według zawodnika właśnie wtedy charakter toru zaczął się wyraźnie zmieniać, co miało wpływ na sposób ścigania.
„Dzisiaj było inaczej”
Lambert zwrócił uwagę, że Leszno słynie zazwyczaj z wielu ścieżek i możliwości wyprzedzania. Tym razem jego zdaniem wyglądało to nieco inaczej. – W Lesznie zwykle widać dużą zewnętrzną linię i kilka różnych ścieżek. Dzisiaj było inaczej – stwierdził.
Mimo tych uwag Brytyjczyk zaliczył jeden z najlepszych występów w sezonie. Jego słowa pokazują jednak, że nawet zawodnicy zdobywający najwięcej punktów potrafią zupełnie inaczej oceniać zawody niż kibice obserwujący wynik końcowy. Pozostaje pytanie, czy podobne uwagi dotyczące nawierzchni pojawią się również po kolejnych meczach w Lesznie.

- Żużel. Radosław Kowalski kontuzjowany. Są nowe informacje po upadku
- Żużel. PRES Toruń miał problem w Lesznie? Robert Lambert wskazał jeden moment
- Żużel. Madsen został odsunięty od ostatniego biegu. „To była decyzja trenera”
- Żużel. Odwołanie meczu Sparty było ustawione? Prezes PGE Ekstraligi zabrał głos
- Żużel. Co dzieje się z Fricke’em? Kościecha nie zamierza tego ukrywać