Przebudził się w i dał zwycięstwo drużynie. Był niekwestionowanym liderem
Antoni Mencel długo czekał na taki występ. Junior Hunters PSŻ-u Poznań po świetnym meczu w Rybniku nie ukrywał zadowolenia i przyznał, że chce już rywalizować nie tylko z młodzieżowcami, ale także regularnie punktować przeciwko seniorom. Wychowanek Unii Leszno jasno mówi też o przełomie i nadziejach na lepsze wyniki drużyny.
W, 1, 2′, 0, 0, 2, 1, 2′, 0, 2, 1, 0, 2, 0, 0. Tak wyglądały zdobyte przez Antoniego Mencela punkty w pierwszych czterech kolejkach. A jak było w Rybniku? 3, 2′, 2′, 3, 1′. Młodzieżowiec Hunters PSŻ-u Poznań i wychowanek Fogo Unii Leszno po prostu zachwycał na przy G72 i swoją postawą zapewnił „Skorpionom” zwycięstwo. Po wygranym meczu udzielił on wywiadu.
Antoni Mencel w końcu zaliczył udany mecz i to jaki. Zobacz, co powiedział po zakończeniu spotkania w Rybniku
Przed zawodami w Rybniku tor nie został odebrany przez sędziego, który zarządził specjalną próbę toru. Na szczęście okazało się, że nawierzchnia nie sprawiała zawodnikom problemów, co ucieszyło Antoniego Mencela. Co prawda jednak nie odnotowano tego dnia zbyt wielu mijanek – liczył się głównie start i rozegranie pierwszego łuku.
„Końcowo fajnie to wyszło, bo udało się odjechać dobre zawody. Może ścigania jakiegoś dużego nie było, może jakieś mijanki na pierwszym łuku się odbywały, ale najważniejsze, że cało i zdrowo odjechaliśmy te zawody i możemy wracać z uśmiechem do Poznania”
Żużel. W Unii Leszno nie ma paniki. „Najważniejszy moment sezonu dopiero przed nami”
Dla lidera formacji juniorskiej Hunters PSŻ-u Poznań ten występ był istnym przełomem. Jak przyznał Antoni Mencel, jego celem na ten sezon, swoją drogą ostatni w roli młodzieżowca, nie jest tylko walka z jego rówieśnikami, ale także z starszymi kolegami z toru, co pokazał meczem w Rybniku. Wychowanek Unii Leszno ma także nadzieję na to, że PSŻ wrócił już na stałe na dobrą ścieżkę.
„Mi też o to chodziło gdzieś na początku sezonu, żeby nie walczyć tylko z juniorami, ale gdzieś ze seniorami żeby po prostu jak komuś się noga podwinie w pewnym momencie, żeby po prostu trochę wspomóc tę drużynę i żeby wygrywać te mecze, i myślę, że jesteśmy już na dobrej drodze, żeby te mecze szły po naszej stronie i punkty były po naszej stronie w tabeli”
Żużel. Wielka radość i… bezradność. Ten weekend dał nam kolejne sygnały
Na rybnickim torze w niedzielę liczył się tylko start i pierwszy łuk, więc bardzo ważnym było to, aby dobrze rozgrywać ten fragment biegu. Zawodnikom PSŻ-u szło na tym polu bardzo dobrze. Dodatkowo, nie mieli oni problemów ze znalezieniem optymalnych ustawień.
„Myślę, że na pewno starty i też rozegranie pierwszego łuku były w dzisiejszych zawodach bardzo kluczowe i nam się to udawało. Nie błądziliśmy z przełożeniami, tylko szliśmy cały czas w dobrą stronę. Wiadomo, zdarzały się jakieś pomyłki, ale były naprawdę minimalne i przez to ten wynik jest taki – na wyjeździe przede wszystkim satysfakcjonujący”



- Żużel. Goście pewnie wygrywają w King’s Lynn
- Żużel. Błąd sędziego potwierdzony. KOL wydała decyzję po meczu w Łodzi
- Żużel. Po dramacie Patryka Budniaka wrócił temat band. Coraz więcej pytań po Gnieźnie
- Telefon dzwoni coraz częściej. Hampel nie zamyka sobie drzwi
- Szkoleniowiec Pres Toruń nie wytrzymał! Nerwy przy pytaniu o tor „Co wy ku*** z tymi torami ciągle?”