Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/Metalkas 2. Ekstraliga – żużel

Żużel. TŻ Ostrovia Ostrów nie była przypadkiem. Tak zapadła decyzja po kulisowych rozmowach

Reklama
Żużel. TŻ Ostrovia Ostrów nie była przypadkiem. Tak zapadła decyzja po kulisowych rozmowach
Fot. Paweł Mruk
⏱ 4 min czytania ✍️ Autor:

Powrót Jakuba Krawczyka na własny tor i do rodzinnego miasta TŻ Ostrovia Ostrów. Emocje, oczekiwania i presja przed nowym sezonem

Decyzja o zmianie klubu nie zapadła z dnia na dzień. W tle były długie rozmowy, zmieniające się ustalenia i narastające poczucie braku stabilności. Gdy pojawiły się rozbieżności między wcześniejszymi deklaracjami a tym, co faktycznie miało się wydarzyć, zawodnik musiał spojrzeć na swoją przyszłość szerzej. Wtedy na horyzoncie ponownie pojawił się TŻ Ostrovia Ostrów – miejsce znane, sprawdzone i, co najważniejsze, bliskie. O tych i innych zamieniliśmy zdanie z Jakubem Krawczykiem.

Reklama

Podpisałeś kontrakt w Ostrowie, skąd taka decyzja, co Cię do niej skłoniło? Po długich rozmowach z klubem z Grudziądza i Gorzowa umawialiśmy się na inne warunki niż te które finalnie miały dojść do skutków, w poniedziałek rozmawialiśmy o jednym a w środę dochodziły do mnie zupełnie inne słuchy. Propozycja z Ostrowa padła już przed sezonem, wiedziałem, że zawsze mogę na nich liczyć w razie jakiejś potrzeby. Tu też się wychowałem i wiedziałem ze tutaj jest moje miejsce.

Powrót do Ostrowa nie był jednak jednostronnym ruchem ani nagłą decyzją. Kontakty pomiędzy zawodnikiem a klubem utrzymywane były od dłuższego czasu, a obie strony miały świadomość, że ich drogi mogą się jeszcze skrzyżować.

Reklama

Od kogo wyszła propozycja Twojego powrotu?Myślę, że wyszło to z obu stron, mówiąc najprościej. – mówi Jakub Krawczyk w rozmowie z naszym portalem.

Równolegle zapadła jeszcze jedna ważna decyzja, dotycząca dalszej współpracy we Wrocławiu. Chodziło nie tylko o kontrakt, ale przede wszystkim o kontynuację sprawdzonego modelu przygotowań, który przez ostatnie dwa lata przynosił konkretne efekty.

Przed podpisaniem kontraktu z Ostrowem podjąłeś decyzje o złożeniu podpisu we Wrocławiu na dłużej, co Cię do tego skłoniło?Napewno to, że mam jeszcze możliwość współpracy z Eliaszem, Mariuszem Cieślińskim trenerem przygotowania fizycznego, czy też dostęp do psychologa. Przez poprzenie 2 lata wypracowaliśmy sobie fajny plan działania którego nie chcemy zaburzać.

Choć pojawiały się różne opcje, zawodnik nie chciał podejmować decyzji w oderwaniu od realiów ligowych. Kluczowe było jedno: regularne starty i możliwość systematycznego rozwoju, a nie rywalizacja o miejsce w składzie w zatłoczonej formacji U24.

Miałeś wolną rękę co do wyboru swojego następnego klubu? – Tak, miałem, chociaż nie do końca chciałem sam podejmować takiej ważnej decyzji. Chociaż po rozmowach z m.in. Dariuszem Śledziem ustaliliśmy, że priorytetem dla nas wszystkich jest zapewnienie mi jak największej ilości startów w nadchodzącym sezonie, a nie pójście do klubu gdzie na miejsce zawodnika U-24 jest 2 czy 3 zawodników i jest walka o skład.

Podpisanie dłuższego kontraktu we Wrocławiu wzbudzało zainteresowanie innych klubów. Nie wszyscy byli gotowi zaakceptować taki układ, szczególnie jeśli myśleli o budowaniu składu w perspektywie kilku sezonów.

Żużel. Unia Leszno z ciekawymi ruchami! Zawodnik odchodzi, a klub szuka nowego młodzieżowca
Żużel. Chris Holder nie odpuszcza mimo kontuzji. Australijczyk szykuje powrót

Jak kluby ekstraligowe reagowały na to że jesteś związany z Wrocławiem jeszcze na 2 lata? – Od razu postawiłem sprawę jasno wszędzie, ze na dwa lata na 100% się nie godzę. Prezes z Grudziądza jak dowiedział się o podpisaniu kontraktu we Wrocławiu na 2 sezony powiedział mi, że chciałby mieć zawodnika na U-24 na trochę dłużej, oboje więc stwierdziliśmy ze nie mówimy dobie do widzenia tylko do zobaczenia w przyszłości.

Powrót na tor w rodzinnym mieście ma jednak wymiar nie tylko sportowy, ale i emocjonalny. To właśnie tutaj stawiał pierwsze kroki i tutaj chce ponownie pokazać swoją wartość przed kibicami.

Jak się czujesz z powrotem na tor w rodzinnym mieście?Bardzo się cieszę, mam nadzieje ze klub i że kibice są zadowoleni z tego ruchu. Myślę, że ich nie zawiodę.

Nowy sezon to nowe wyzwania, ale też jasno postawione cele. Zawodnik nie ukrywa, że chce zrobić kolejny krok w rozwoju i zaznaczyć swoją obecność nie tylko w lidze, ale również w krajowych eliminacjach.

To słowem końca jakie masz cele na następny sezon?Na pewno robienie jak największej ilości punktów, utrzymanie jak największej średniej w przyszłym sezonie, i eliminacje o wejście do IMP.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Żużel Krawczyk
Fot. Paweł Mruk
Sparta Wrocław
Fot. Paweł Mruk

Avatar Alicja Stachowiak

Autor tekstu:

Alicja Stachowiak

Miłośniczka czarnego sportu, od czasów zdobycia mistrza świata przez Woffindena w 2015. Czy sędzia faktycznie mógł podjąć inną decyzję?

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA