Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Zawodnicy w roli zakładników tunerów: Problem współpracy i dominującej pozycji

Żużel
Fot. Emilia Hamerska-Lengas

Autor: Redakcja

Żużel. Zawodnicy w roli zakładników tunerów: Problem współpracy i dominującej pozycji

W ostatnim czasie w środowisku sportów motorowych pojawiły się kontrowersje związane z działaniami tunerów silników. Zawodnicy coraz częściej czują się jak zakładnicy firm tuningowych, które narzucają im swoje warunki i ograniczają swobodę wyboru sprzętu. Problem ten stał się szczególnie widoczny po incydencie z jednym z zawodników, który zdecydował się przetestować silnik od innego tunera.

Tunerzy, widząc takie działania, często reagują ostrymi sankcjami. Przykładem może być sytuacja, w której jeden z tunerów zagroził zawodnikowi, że od następnego meczu nie będzie mógł korzystać z jego silników. Warto jednak zadać pytanie: kto ma prawo zabronić zawodnikowi korzystania z jego własności? Jeśli zawodnik zakupił silniki, to są one jego własnością i może z nimi robić, co tylko zechce. Współpraca z tunerem i tak się zakończyła, więc takie groźby są co najmniej absurdalne.

Wydaje się, że niektórzy tunerzy zapomnieli, że zerwanie współpracy z powodu zakupu lub testowania produktu konkurencji jest nadużyciem dominującej pozycji na rynku. To sytuacja, która powinna zainteresować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Inna sprawa, jeśli tuner miałby dowody na nieuprawnioną ingerencję w silniki. Sam fakt, że zawodnik testował konkurencyjny produkt, nie powinien być podstawą do zerwania współpracy.

Przywołajmy tu analogię z inną branżą: to tak, jakby Microsoft odmówił aktualizacji swoich produktów użytkownikowi, który testował Linuxa. Taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia i z pewnością wywołałaby falę protestów.

Zawodnicy powinni rozważyć podjęcie kroków prawnych po zakończeniu sezonu. Mogliby zażądać zwrotu pieniędzy za silniki oraz za testy nowych silników od innego dostawcy. W końcu nikt nie powinien być zakładnikiem w biznesie. Każda umowa powinna być podpisana na przejrzystych warunkach, z korzyścią dla obu stron. W ten sposób zarówno tunerzy, jak i zawodnicy mogą dbać o swój biznes, patenty i innowacyjne rozwiązania.

Warto również zwrócić uwagę na postawę zawodników. Wielu z nich powinno bardziej zaangażować się w pracę przy sprzęcie. Przykład Tomasza Golloba pokazuje, jak istotne jest dogłębne zrozumienie swojego sprzętu. Niestety, wielu zawodników jest wciąż „zielonych” w kwestiach technicznych, co można porównać do niedojrzałych jabłek. To pokazuje, jak ważne jest zdobywanie wiedzy i umiejętności związanych z obsługą sprzętu.

Przykład Emila Sajfutdinowa doskonale ilustruje, jak duże znaczenie ma odpowiedni sprzęt. Bez dobrze działających silników, nawet najlepsi zawodnicy mogą mieć trudności z osiąganiem dobrych wyników.

Podsumowując, współpraca z tunerami powinna opierać się na wzajemnym szacunku i jasnych zasadach. Zawodnicy nie powinni być zakładnikami żadnej firmy. Żużel jest sportem, w którym sprzęt jest istotnym elementem i ważne jest również, aby zawodnicy inwestowali czas w naukę i rozwijanie swoich umiejętności technicznych, co pozwoli im lepiej zrozumieć i wykorzystać potencjał swojego sprzętu.

20230630 DSC06612
Fot. Kazimierz Kożuch
448176818 1142366700136743 1650902846148002113 n
Fot. Jakub Malec

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *