Żużel. Z piekła do nieba i z powrotem. Bartosz Zmarzlik komentuje swoją postawę!
Żużel. Z piekła do nieba i z powrotem. Bartosz Zmarzlik komentuje swoją postawę!
„Na pewno to było dobre grand prix. Dla mnie z piekła do nieba. Cieszę się, że wygrałem, dołożyłem kolejne punkty, skupiamy się na nadchodzących dwóch rundach.”
Natomiast występ zawodnika Orlen Oil Motoru Lublin w Toruniu w ramach półfinału PGE Ekstraligi, na pewno, nie zaliczy do udanych. 7 punktów z bonusem. Tylko jedna trójka. Czterokrotnie przekraczał metę jako pierwszy. Trzykrotnie przegrał w stosunku 1:5. Rywale, których pokonał to: Paweł Przedpełski oraz Nicoali Heiselberg. Te statystki dobitnie pokazują problemy Bartosza Zmarzlika. Obecny lider klasyfikacji przejściowej Speedway Grand Prix, zapytany, czy upadek w Rydze miał wpływ na jego formę, odrzekł.
Dominik Kubera po porażce „Przegraliśmy, myślę za wysoko”
„Na motocyklu może nie, a ogólnie tak. Taki jest żużel. Świetne spotkanie dzisiaj Torunia, pojechali dużo leszy mecz niż my. Zaskoczyć nas nie zaskoczyli torem, ponieważ w rundzie zasadniczej też taki był, ale nadal nie potrafiliśmy nic na to znaleźć.”
Aktualni drużynowi mistrzowie Polski, polegli na toruńskiej motoarenie w stosunku 51:39. Aby awansować do finału, muszą osiągnąć, chociażby taki sam wynik. Mimo iż Motor Lublin u siebie może pochwalić się fenomenalną dyspozycją, to jednak odrobienie tak dużej starty, biorąc pod uwagę, iż Anioły dysponują Emilem Sajfutdinowem, Robertem Lambertem, oraz Patrykiem Dudkiem może być nie lada wyzwaniem. Dla kibiców, jak i zawodników najbliższy mecz, przy Z5 będzie elektryzujący. Polak, zapytany, jakie panują nastroje przed rewanżem, odpowiedział.
„Na razie to marze o zimnym prysznicu i dojechaniu do domu, a układanie planu na dalszy tydzień to będę układał w poniedziałek wraz z teamem, żeby to było na spokojnie i na chłodno.”


Dołącz do nas na facebook – kliknij TUTAJ
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii