Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Wybrzeże nie jest faworytem, ale lider wierzy, że stać ich na finał

żużel
Fot. Michał Szmyd

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Wybrzeże nie jest faworytem, ale lider wierzy, że stać ich na finał

Energa Wybrzeże Gdańsk przeszło przed sezonem 2024 małą rewolucję kadrową. Zmienił się tak naprawdę cały skład seniorski poza kapitanem i liderem zespołu – Nicolaiem Klindtem. Duńczyk czyta opinie ekspertów i widzi, że Wybrzeża nie wymienia się w gronie faworytów do awansu. Sam jednak wierzy w swoją drużynę i widzi ją nawet w finale.

Po kontuzji nie ma już śladu

Przypomnijmy, że doświadczony duński żużlowiec zakończył sezon 2023 fatalnym wypadkiem i groźną kontuzją kręgów szyjnych. Zgodnie jednak z tym, co mówił w naszym Magazynie kilka miesięcy temu, rehabilitacja przebiegła zgodnie z planem i po urazie nie ma już śladu.

Tak, z moją szyją wszystko jest już w porządku. Od końca listopada trenuję normalnie, zacząłem też biegać. Staram się zrobić jak najlepszą formę fizyczną przed zbliżającym się sezonem. Nie odczuwam już żadnych skutków tej kraksy – mówi Klindt w rozmowie dla trojmiasto.pl

Został w Wybrzeżu, bo nie lubi częstych zmian

Nicolai Klindt w ostatnich latach dość często zmieniał barwy klubowe, jednak jak sam mówi, był to tylko zbieg okoliczności. Sam preferuje zdecydowanie dłuższe współprace i ma nadzieję, że właśnie taka będzie kontynuowana w Gdańsku.

Nie lubię zbyt często zmieniać klubów. Przed sezonem 2022 chciałem zostać w Rybniku, ale tak się nie stało. Na całe szczęście pojawiła się wtedy oferta od Wybrzeża. Natomiast przed pobytem w Rybniku przez 5 lat jeździłem w Ostrowie. Jestem typem zawodnika, który nie lubi zmieniać co rok otoczenia.

Spróbują zaatakować z drugiego szeregu

Energa Wybrzeże Gdańsk nie jest wymieniania w szerokim gronie faworytów do awansu do PGE Ekstraligi. Najczęściej w tym kontekście mówi się o klubach z Ostrowa, Rybnika, Bydgoszczy i Krosna, a jako piątą ekipę, która może zaskoczyć, niektórzy widzą Stal Rzeszów. Wybrzeże jest w większości takich analiz pomijane w kontekście górnej połówki tabeli i skazywane jedynie na zajęcia szóstego miejsca. Kapitan zespołu w ogóle nie zgadza się z tymi osądami.

Uważam, że wiele osób nie stawia nas w gronie faworytów i nie przewiduje, że odniesiemy sukces. To zadziała na naszą korzyść. Moim zdaniem, zaskoczymy wielu, a doświadczenie naszej trójki i młodość pozostałych będzie dobrą mieszanką i przepisem na sukces. Myślę, że taki nasz cel minimum to awans do półfinału, ale nie jest tajemnicą, że uważam, że stać nas na wejście do finału. Tym bardziej dzięki wsparciu tak możnego sponsora, jakim jest Energa z grupy Orlen. Pozostałe drużyny dysponują podobnym potencjałem i nie ma wyraźnego faworyta. Ponadto żużel to nie to, co jest zapisane na papierze. Liczy się to, co na torze – mówi w rozmowie z lokalnym portalem.

Nicolai Klindt i jego ambicje na sezon 2024

Sam Klindt stał się w ostatnich latach czołową postacią drugiego szczebla rozgrywkowego. Jego celem jest liderowanie swojej drużynie ligowej, ale także powalczenie o awans do indywidualnych turniejów najwyższej rangi: Grand Prix oraz SEC.

Znam swoją wartość i wiem na co mnie stać. Mam plany i marzenia na przyszły sezon, wśród nich są oczywiście kwalifikacje do Grand Prix i SEC, ale moim głównym celem jest bycie najlepszym zawodnikiem we wszystkich drużynach, czyli Wybrzeżu, Oxford i Outrup. Chcę być liderem i zdobywać, jak najwięcej punktów. Ważne będzie dla mnie, by być bardziej powtarzalnym i starać się co mecz zdobywać dwucyfrową liczbę punktów.

35-latek nadal marzy o tym, by dostać szansę w Ekstralidze i uważa, że swoją dobrą postawą jest w stanie przyciągnąć uwagę prezesów z najwyższej ligi. Do tej pory w niedalekiej przeszłości Klindt miał okazję startować w Stali Gorzów, ale jedynie jako “gość” w pandemicznym sezonie 2020.

Mam nadzieję, że uda nam się z Wybrzeżem awansować do PGE Ekstraligi, a jeśli nie to, że moja postawa przyciągnie zainteresowanie klubów z najwyższej ligi. Jeśli będę jeździł na stałym, wysokim poziomie to wiem, że jestem w stanie wzbudzić zainteresowanie swoją osobą przez ekstraligowe zespoły, a to będzie znaczyło, że miałem dobry sezon – zapewnia Duńczyk w rozmowie z portalem trojmiasto.pl

Żużel
Fot. Sonia Kaps
Nicolai Klindt
Fot. Michał Szmyd

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×