Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Wprost przyznaje, że zawalił sezon. W 2024 postara się o powrót do formy

zawalił sezon
Fot. Sonia Kaps

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Wprost przyznaje, że zawalił sezon. W 2024 postara się o powrót do formy

Sezon 2023 nie był udany dla Kacpra Woryny. Rybniczanin zawiódł na całej linii, zwłaszcza w końcówce sezonu. Można śmiało mówić, że brak brązowego medalu na szyjach częstochowian to w dużej mierze konsekwencja jego słabych występów.

Popularny „Woryn” został sklasyfikowany na odległym 33. miejscu w rankingu średnich biegopunktowych. Wiele o tym, jak słaby był to sezon w jego wykonaniu, mówi to, że przedziela on dwójkę zawodników Cellfast Wilków Krosno: Vaclava Milika oraz Krzysztofa Kasprzaka. Przed nim znajdują się chociażby Bartosz Smektała, Wadim Tarasienko, Andrzej Lebiediew czy Jaimon Lidsey. Jego średnia spadła o niemal 0,5 punktu na bieg – z poziomu 2,020 do 1,554.

Kacper Woryna miał zarówno ciężki początek, jak i koniec sezonu. Wszyscy pamiętamy, że w sezon wszedł z kontuzją, która przez długi czas była owiana tajemnicą. Na pierwszy porządny występ pod względem punktacji czekał do czwartej kolejki, gdy w Lesznie wywalczył dziewięć punktów z bonusem. Potem miał kilka niezłych spotkań, jednak wszystko ponownie zaczęło się sypać w końcówce sezonu zasadniczego oraz fazie play-off. W meczach półfinałowych oraz o trzecie miejsce 27-latek uzbierał łącznie zaledwie dziesięć punktów z trzema bonusami. Rok temu stać go było na taką zdobycz w jednym meczu.

Sam zainteresowany zdaje sobie sprawę z tego, że kibice liczyli na dużo więcej. Sam Woryna należy do ambitnych zawodników i wyniki, które osiągał, z pewnością go nie satysfakcjonują. W najnowszym wpisie w mediach społecznościowych przyznaje, że nie sprostał wyzwaniom, przeszkodom i oczekiwaniom.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *