Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Wielkie emocje na inauguracje Metalkas 2. Ekstraligi! ROW Rybnik górą po wyrównanym spotkaniu

Żużel
Fot. własne

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Wielkie emocje na inauguracje Metalkas 2. Ekstraligi! ROW Rybnik górą po wyrównanym spotkaniu

Sezon żużlowy zaczyna się rozpędzać. Dzisiaj mimo braku rywalizacji w PGE Ekstralidze, kibice nie mogli narzekać na deficyt emocji związanych z żużlem. Wszystko za sprawą pierwszych spotkań Metalkas 2. Ekstraligi. Inauguracja drugiego poziomu rozgrywkowego miała miejsce w Poznaniu, gdzie #OrzechowaOsada PSŻ Poznań mierzył się z Innpro ROW-em Rybnik.

Zapowiadało się emocjonujące starcie

Sobotni mecz zapowiadał się bardzo interesująco. ROW Rybnik do Poznania przyjeżdżał jako jeden z kandydatów do awansu. Bez szans nie byli jednak miejscowi, którzy z dobrej strony pokazywali się w sparingach oraz w finale Mistrzostw Polskich Par Klubowych. Wszyscy czekali więc na wyrównane starcie, mogące zakończyć się zwycięstwem zarówno gospodarzy, jak i gości.

Pierwsza seria zdecydowanie dla gości

Pierwsza seria przyniosła jednak zupełnie inny scenariusz, gdyż to rybniczanie pokazali się ze świetnej strony, wychodząc na ośmiu punktowe prowadzenie. ROW wygrał aż trzy z czterech pierwszych gonitw, a dwie z nich zakończyły się podwójnym zwycięstwem. Dwie „trójki” na koncie miał Kacper Tkocz. Junior pokazał się ze znakomitej strony, bardzo przyczyniając się do prowadzenia swojej ekipy. W wyścigu trzecim kibice byli świadkami starcia dwóch liderów obu zespołów Aleksandra Łoktajewa i Brady’ego Kurtza. Ich pojedynek zapowiadał się elektryzująco, gdyż na początku sezonu obaj znajdują się w doskonałej dyspozycji. Ostatecznie liderów pogodził Ryan Douglas. Drugi bieg ukończył Kurtz, wyprzedzając Łoktajewa na dystansie.

Powrót gospodarzy

Kolejne biegi były jednak odbiciem lustrzanym tego, co wydarzyło się na samym początku spotkania, gdyż do głosu doszli gospodarze. Poznaniacy w drugiej kolejce startów odrobili cztery punkty, dwukrotnie zwyciężając stosunkiem 4 do 2. Bardzo do tego przyczynili się Łoktajew z Jepsenem Jensenem. Liderzy PSŻ-u wygrali swoje wyścigi. Warto wspomnieć, że jadący w parze z pierwszym z nich Kacper Grzelak pokonał Grzegorza Walaska. Doświadczony żużlowiec miał duże problemy na poznańskim torze. W pierwszych dwóch swoich startach nie przywożąc do mety ani jednego punktu.

Spotkanie zaczęło robić się coraz bardziej emocjonujące. W wyścigu dziewiątym para Jepsen Jensen-Szlauderbach podwójnie zwyciężyła z duetem „Rekinów”. Za sprawą tej wygranej na tablicy wyników widniał remis. Co więcej, gospodarze mogli nawet wyjść na prowadzenie, gdyż w ostatniej gonitwie trzeciej serii również jechali na dwóch pierwszych miejscach, jednak fantastyczną dyspozycję podkreślił Brady Kurtz. Australijczyk minął obu poznaniaków, pierwszy raz wygrywając tego dnia na Golęcinie. Ostatnie wyścigi zapowiadały się więc bardzo emocjonująco. Zmartwieniem sztabu szkoleniowego ROW-u był Grzegorz Walasek niemający punktów na swoim koncie.

Emocję sięgają zenitu

Przed końcem na torze było bardzo gorąco. Wyścig jedenasty przyniósł bardzo mocne uderzenie ze strony „Rekinów”. Duet gości Norick Bloedorn-Rohan Tungate zwyciężył podwójnie, pokonując lidera drużyny gospodarzy Ryana Douglasa. Goście wydawali się być wtedy bliżej końcowego triumfu. W kolejnym biegu nie zobaczyliśmy już Grzegorza Walaska. 47-latka zastąpił rezerwowy Paweł Trześniewski. W samym wyścigu znów z dobrej strony pokazał się Kacper Grzelak. Młodzieżowiec zdecydowanie zwyciężył, czym pomógł drużynie w zmniejszeniu straty do ekipy gości.

Ostatnia gonitwa przed biegami nominowanymi była więc kluczowa. Na torze pojawili się wtedy liderzy „Skorpionów” Jepsen Jensen i Łoktajew, a naprzeciwko im stanęli Jamróg z Kurtzem. Po starcie zaczął rysować się świetny scenariusz dla ROW-u Rybnik. Zawodnicy w kaskach białym i żółtym wyszli na podwójne prowadzenie, czym mogli wykonać kolejny krok do wygrania meczu. Niestety dla drużyny z Rybnika Jakub Jamróg został wyprzedzony przez poznaniaków i wyścig zakończył się remisem. To oznaczało, że przed dwoma ostatnimi odsłonami pierwszego meczu Metalkas 2. Ekstraligi minimalnie prowadzili goście.

Jasne było więc, że o wyniku zadecydują ostatnie wyścigi. W czternastym wyścigu świetnie wystartował Ryan Douglas, który do mety nie oddał prowadzenia, mimo usilnych ataków Jakuba Jamroga. Trzeci przyjechał Bloedorn, co oznaczało remis. O wyniku, podobnie do wczorajszych spotkań PGE Ekstraligi, zadecydować miał ostatni wyścig. W nim na torze spotkali się najlepsi z najlepszych.

Ostatnia gonitwa w pełni należała do „Rekinów”. Od startu na prowadzenie wyszli Brady Kurtz i Rohan Tungate. Gonić gości próbowali miejscowi, jednak rybniczanie okazali się lepsi zarówno w tym wyścigu, jak i w całym spotkaniu. Ostatecznie to bardzo emocjonujące spotkanie zakończyło się wynikiem 42:48, co bardzo ucieszyło rybnickich kibiców. Na pewno z dobrej strony pokazali się również żużlowcy PSŻ-u Poznań, którzy pokazali, że będą w stanie zagrozić każdemu na swoim domowym owalu.

#ORZECHOWAOSADA PSŻ Poznań 42-48 INNPRO ROW Rybnik

#ORZECHOWAOSADA PSŻ Poznań: 42

  • 9. Szymon Szlauderbach (2,1,2*,1,0) 6+1
  • 10. Michael Jepsen Jensen (1,3,3,1*,1) 9+1
  • 11. Mateusz Dul (0,1*,1*,1) 3+2
  • 12. Ryan Douglas (3,2,2,0,3) 10
  • 13. Aleksandr Łoktajew (1,3,3,2,0) 9
  • 14. Kacper Teska (1,0,0) 1
  • 15. Kacper Grzelak (d,1,3) 4
  • 16. Lech Chlebowski – NS

INNPRO ROW Rybnik: 48

  • 1. Rohan Tungate (3,2,1,2*,2*) 10+2
  • 2. Grzegorz Walasek (0,0,0,-) 0
  • 3. Jakub Jamróg (1,3,1*,1,2) 8+1
  • 4. Norick Bloedorn (2*,0,2,3,1*) 8+2
  • 5. Brady Kurtz (2,2,3,3!,3) 13
  • 6. Kacper Tkocz (3,3,0) 6
  • 7. Maksym Borowiak (2*,0,d) 2+1
  • 8. Paweł Trześniewski (2) 2
9c18bf5c 07d1 4136 9195 b3958e13c26d
Fot. własne
dadad956 bfa0 4053 81fb ab4f20ca16ff
Fot. własne

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *