Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Rosjanin poprosił kibiców o pomoc w „walce z cenzurą”. Szybko tego pożałował

Gdzie oglądać żużel w niedzielę
Fot. Emilia Hamerska - Lengas

Autor: Dawid Ociepa

Żużel. Rosjanin poprosił kibiców o pomoc w „walce z cenzurą”. Szybko tego pożałował

Gleb Czugunow ponad tydzień temu zasłynął ze swojej obscenicznej odpowiedzi na pytanie redaktora portalu sportowefakty.wp.pl. Sprawą zajęła się już Komisja Orzekająca Ligi, ale do tej pory brakowało oficjalnego komunikatu dotyczącej kary. Rosjanin w międzyczasie sklecił zbiórkę na kwotę 10300 złotych, co świadczy o tym, że został już ukarany. Szybko ją jednak usunął po reakcji kibiców!

Andrzej Lebiediew przed meczem z Tauron Włókniarz Częstochowa! -“Dostaliśmy po głowie” i jak podkreśla -“To nadal jest nasz tor”

Staram się nie wymiotować, jak na pana patrzę – tak brzmiała wypowiedź żużlowca dla portalu sportowefakty.wp.pl w łamach magazynu PGE Ekstraligi. Po nim w mediach zawrzało i jasne stało się, że Rosjanin zostanie ukarany.

Tak najwyraźniej się stało, gdyż dzisiaj na swoich mediach społecznościowych zawodnik ZOOleszcz GKM-u Grudziądz opublikował zbiórkę pieniędzy na rzecz opłacenia kary. Donośnie zaznaczył, że chodzi o „walkę z cenzurą”.

Takiej reakcji kibiców jednak się nie spodziewał. Zamiast pochwał i licznych wpłat na jego konto, dostał… Całe 20 złotych i sporą liczbę negatywnych komentarzy na swój temat. Było ich na tyle dużo, że Czugunow poddał się i usunął zbiórkę.

Rosjanin to skwitował słowami:

Żużlowiec GKM-u nie wziął odpowiedzialności za swoje słowa i obarcza winą redaktora. Jest to absurdalne, gdyż jeśli chciałby zripostować dziennikarza za niestosowne w jego mniemaniu pytanie, mógł to zrobić z klasą. W ten sposób przynajmniej uniknąłby kary, a reakcja środowiska byłaby z pewnością bardziej pozytywna.

Przy całej akcji trudno nie dostrzec hipokryzji samego zawodnika. W materiale przygotowanym w ramach produkcji „To jest żużel” autorstwa Canal+ żalił się, że dosięga go „hejt” ze strony dziennikarzy i kibiców. Teraz natomiast zaatakował, gdyż pytanie zadane przez dziennikarza SportowychFaktów nie było ofensywne i nie przekroczyło granicy dobrego smaku. Czugunow jednak ją przekroczył i spotkała go za to kara.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *