Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Żużel. Rawicz, Kraków, Świętochłowice. Przewodniczący GKSŻ omawia sytuację ośrodków

żużel
Fot. Czarny Productions

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Rawicz, Kraków, Świętochłowice. Przewodniczący GKSŻ omawia sytuację ośrodków

Początek sezonu zbliża się dla jednych szybciej, dla drugich nieco wolniej. Pełne ręce roboty mają jeszcze przede wszystkim w Rawiczu i Krakowie – to te dwa ośrodki nadal walczą o to, by wystartować w Krajowej Lidze Żużlowej w sezonie 2024. O ich pracach, a także o sytuacji Świętochłowic podczas debaty w ramach Konferencji „100 lat sportu żużlowego” wypowiedział się przewodniczący GKSŻ, Ireneusz Igielski.

W piatek, 19 stycznia, w Lesznie odbyła się kilkugodzinna Konferencja – „100 lat sportu żużlowego”. Na jej zakończenie odbyła się debata na temat przyszłości żużla. Jednym z jej uczestników był przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego, Ireneusz Igielski. Zabrał on głos w sprawie trzech ośrodków, które chcą powrócić do ligowego ścigania, bądź (jak w przypadku Rawicza) dążą do tego, żeby żadnej przerwy nie było.

Kolejarz Rawicz walczy

Jak się okazuje, żużel w Rawiczu w sezonie 2024 nadal może zostać uratowany. Dochodziły do nas już różne sygnały, a niektóre z nich nie pozostawiały już praktycznie żadnej nadziei. Ireneusz Igielski rzuca jednak nowe światło na całą sprawę i zapewnia, że Kolejarz otrzymuje pomoc nie tylko od GKSŻ. Wszystko jednak nadal leży w rękach zarządzających tamtejszym klubem ludzi, a sytuacja na pewno należy do tych bardziej skomplikowanych. Nic jednak nie jest na ten moment przekreślone.

Wyciągamy jako Związek pomocną dłoń do Kolejarza Rawicz. Zależy nam, żeby ten Rawicz wystartował w przyszłym roku. Tak się śmieję – podajemy ten tlen drużynie z Rawicza. Czy to zostanie wykorzystane, to już tylko i wyłącznie jest w ich rękach. My na tyle, na ile możemy, to rozmawiamy z klubem i daliśmy parę dodatkowych dni. Walczymy o ten Rawicz, ale jak będzie – nie wiem. Mają jeszcze chłopacy parę dni, mam nadzieję, że czy sam klub, czy być może prezes Rusiecki wyciągnie pomocną dłoń w stronę Rawicza. Nie wiem, czy to się uda. Podejrzewam, że w następnych paru dniach dużo się okaże – powiedział podczas debaty na Konferencji w Lesznie przewodniczący GKSŻ.

Ligowy żużel w Krakowie – pełna mobilizacja

Dużo lepiej na ten moment sytuacja wygląda w Krakowie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że żużel w ligowym wydaniu powróci do byłej stolicy Polski. Przedstawiciel GKSŻ powiedział, że był bardzo pozytywnie zaskoczony tym, jak na miejscu prezentuje się cała infrastruktura oraz ile pracy wkładają ludzie z Krakowa w powrót ligowego ścigania do tego historycznego miasta.

Tor przygotowany do zimy. Nowa banda stała, nowa banda dmuchana. Całe zaplecze, parking zadaszony – dziewięć miejsc dla gości, dziewięć miejsc dla gospodarzy. Utwardzony parking pod busy samochodowe. 10 000 nowych siedzisk plastikowych, jest cała infrastruktura i tam naprawdę widać zaangażowanie. Z tego co rozmawiałem z obecnym prezesem i Krzysztofem Cegielskim, który też był na spotkaniu, widać głód kibiców Nowej Huty. 120 000 ludzi, kibiców do zagospodarowania tak naprawdę.

W Krakowie nadal również trwają rozmowy nad tym, jak ma wyglądać skład zespołu na Krajową Ligę Żużlową. Początkowo przeważała koncepcja drugiej drużyny Stali Rzeszów, jednak zainterweniowały władze miasta Krakowa, które chciały by skład był w jakiejś części niezależny od rzeszowskiego wsparcia. Rozmowy na ten temat są już ponoć na finiszu.

My jako Związek jesteśmy w ciągłym kontakcie. Tam były dwie opcje. Jedna była taka, że Rzeszów wystawia drugą drużynę i jedzie na podobnych zasadach jak kiedyś to miało miejsce w Lesznie, gdzie Leszno wystawiło w Rawiczu swoją drugą drużynę. Także jedna opcja była taka, że Rzeszów wystawia swoją drugą drużynę. Ona się troszeczkę zmieniła po rozmowach z władzami miasta Krakowa, gdzie jednak tam były naciski, żeby jednak spróbować wystawić drużynę, stricte spółkę z Krakowa. Teraz trwają te końcowe rozmowy – tłumaczy Igielski.

Świętochłowice – czy i tam wróci ligowy żużel?

Jest jeszcze jeden ośrodek, który marzy o tym, by wystawić ligową drużynę. Mowa oczywiście o Świętochłowicach. W tym przypadku przewodniczący GKSŻ jednak studzi emocje. Póki co na Śląsku jest plan na turnieje indywidualne, bądź drużynowe dla młodzieżowców, tak aby obiekt żył, a kibice mogli pooglądać żużel na własnym stadionie. Aby jednak Śląsk Świętochłowice mógł wreszcie powrócić do ligi, musi się jeszcze sporo wydarzyć – szczególnie w kontekście budowy trybun.

Na Świętochłowice przyjdzie jeszcze czas. Chcielibyśmy ruszyć z jakimiś treningami. Być może uda nam się zorganizować Turniej Zaplecza Kadry Juniorów, być może jakieś zawody cyklu DMPJ, chcielibyśmy, żeby tam się z powrotem coś zaczęło dziać na tym stadionie, bo sam obiekt i cała infrastruktura też jest. Brakuje troszeczkę miejsc siedzących dla kibiców, także tego najważniejszego brakuje – opowiedział o sytuacji śląskiego ośrodka Ireneusz Igielski.

żużel
Fot. Żużel Kraków
Świętochłowic
Fot. Speedway Śląsk Świętochłowice

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×