Żużel. Poznaliśmy „dziką kartę” na kolejny turniej Grand Prix
Żużel. Poznaliśmy „dziką kartę” na kolejny turniej Grand Prix
Jest nim Norick Bloedorn. Zawodnik, który z początkiem czerwca ukończy 20 lat, zmienił przed sezonem 2024 barwy klubowe w Polsce. Opuścił Trans MF Landshut Devils, który zmuszony był do jazdy w Krajowej Lidze Żużlowej. Młodzieżowiec chciał pozostać na zapleczu PGE Ekstraligi, a szansę dał mu INNPRO ROW Rybnik. W pierwszym meczu sezonu w Poznaniu pokazał się z bardzo dobrej strony, zdobywając osiem punktów z dwoma bonusami.
Utalentowany Niemiec na arenie międzynarodowej znany jest przede wszystkim z występów w SGP 2, a więc mistrzostwach świata zawodników do 21. roku życia. Ubiegłoroczne rozgrywki zakończył na dziewiątej pozycji, co było wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. Teraz będzie jednym z największych faworytów do złotego medalu.
W Landshut jako stały uczestnik wystąpi oczywiście Kai Huckenbeck, który będzie niewątpliwie walczył o ważne punkty do klasyfikacji generalnej. Bloedorn będzie chciał nieco namieszać największym gwiazdom speedwaya, startując z numerem 16 na plecach. Rezerwowymi zostali nominowani Martin Smolinski oraz Erik Riss.
W pierwszym turnieju cyklu z „dziką kartą” pojedzie Matej Zagar. W Warszawie z kolei wystartuje pod numerem szesnastym Mateusz Cierniak. Turniej w Landsht będzie trzecim w kalendarzu cyklu Grand Prix w sezonie 2024.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka