Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Powrócił do Bydgoszczy po latach. Wskazał, co będzie ważne w walce o awans do PGE Ekstraligi

Żużel
Fot. Łukasz Wilk

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Powrócił do Bydgoszczy po latach. Wskazał, co będzie ważne w walce o awans do PGE Ekstraligi

Krzysztof Buczkowski w rozpoczynającym się sezonie żużlowym będzie reprezentował barwy Polonii Bydgoszcz. 37-latek po znakomitych zeszłorocznych rozgrywkach na zapleczu PGE Ekstraligi zmienił drużynę i po latach powrócił do Bydgoszczy. O swoich wspomnieniach i negocjacjach z Jerzym Kanclerzem żużlowiec opowiedział w rozmowie z klubowymi mediami „Gryfów”.

Dla Buczkowskiego przenosiny do Polonii są powrotem po latach do klubu, który reprezentował w latach 2005-2009 oraz 2012-2013. Ostatni jego sezon z gryfem na plastronie miał miejsce więc 11 lat temu. W czasie jazdy dla bydgoskiego zespołu zdobył on razem z drużyną brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski w 2006 roku i srebrny sezon wcześniej. Sam świetnie wspomina swoje starty w Bydgoszczy.

– Do Polonii przychodziłem jako 19-latek, więc tych chwil i zawodników, ilu się przewinęło, z iloma utrzymuję kontakty, jest sporo. Naprawdę same super wspomnienia – mówił dla PoloniaTV.

Krzysztof Buczkowski w poprzednim sezonie zanotował średnią biegopunktową na poziomie 2,268, co było jednym z najwyższych wyników w całej lidze. Nic więc dziwnego, że 37-latek był dużym nazwiskiem na rynku transferowym zaplecza PGE Ekstraligi. Zawodnikowi dobrze negocjowało się z Jerzym Kanclerzem i ostatecznie zasilił szeregi Polonii.

– Wie, na czym stoi i na co może sobie pozwolić, więc te negocjacje są prostsze. Wszystko jest na bieżąco, gdzie w tych czasach jest to bardzo ważne. Co do kwestii organizacyjnych i finansowych nie mam żadnych zastrzeżeń – powiedział.

Polonia Bydgoszcz jest wymieniana jako jeden z kandydatów do awansu do PGE Ekstraligi. Bydgoszczanie dysponują mocnym składem na czele z Krzysztofem Buczkowskim. Prócz wychowanka GKM-u Grudziądz w barwach „Gryfów” ujrzymy jeszcze Mateusza Szczepaniaka, Kaia Huckenbecka, Tima Soerensena i Andreasa Lyagera. Do awansu potrzebne będzie wiele czynników, o który opowiedział popularny „Buczek”.

– Przede wszystkim konsekwencja w dążeniu do celu, nawet jeżeli gdzieś tam po drodze przydarzą się jakieś słabsze chwile, a mogą takie być, chociaż nie muszą. To i tak trzeba zachować spokój. Jechać swoje. Dobra forma zawodników przede wszystkim to jest najważniejsze. Dobry mózg tego wszystkiego w postaci trenera. Tutaj mamy Tomka Bajerskiego, więc myślę, że to odpowiednia osoba, gdzie powinno to wszystko odpalić – podsumował w rozmowie z klubowymi mediami.

432945362 7542352522469385 4077495902311023633 n
Fot. Łukasz Wilk
432784813 7542350155802955 6958450561700683267 n
Fot. Łukasz Wilk

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *