Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

Żużel. Panie Jacku, kto pojedzie w nominowanych?

Jacek Ziółkowski
Fot. Arek Siwek

Autor: Patrycja Kowalczuk

Żużel. Panie Jacku, kto pojedzie w nominowanych?

Często są to najważniejsze biegi w meczu, biegi decydujące o wyniku czy bonusie. Jedyne wyścigi, których składu nie znamy przed początkiem spotkania. Biegi nominowane. Menadżer Mistrza Polski, Jacek Ziółkowski podczas rozmowy w Pięć Jeden zdradził, jak wygląda proces wyboru zawodników do tych ostatnich dwóch biegów.

Cały temat zaczął się od wypowiedzi Ziółkowskiego o opinii, z jaką się zetknął po finale we Wrocławiu.
„Ja spotkałem się z zarzutem, trochę dziwnym dla mnie, po finałowym meczu we Wrocławiu, kiedy w ostatnich biegach nominowanych pojechało trzech juniorów i Jarek. To chyba każdy rozumiał dlaczego. Trzech juniorów, bo trzech było, a mecz był wygrany i fajnie, żeby ci zawodnicy wzięli udział w finałowym meczu, jeżeli już ten złoty medal mają odebrać. Dlaczego Jarek, to chyba większość wiedziała, że chce się pożegnać. Myślę, że ta nasza decyzja była bardzo zrozumiała, ale spotkałem się z zarzutami, że tak ważny mecz, a my wystawiamy parasoli na ostatnie wyścigi. To już był wygrany mecz, ale niektórzy mieli takie zarzuty.”

Wszyscy doskonale wiemy, że w dwóch ostatnich biegach startują najlepsi zawodnicy w meczu. Natomiast niejednokrotnie się zdarzało, że zamiast najlepszych seniorów na tor wyjeżdżali juniorzy. Jednak od kogo wychodzi pomysł, że młodzi mają jechać w nominowanych?

„Pomysł zawsze wychodzi od nas. Jest nas trzech, czyli Maciek Kuciapa, Marcin Świderski i ja. Jeżeli mamy nawet jakieś różne pomysły, to fajnie, że jest nas trzech, nie ma remisu. Do zawodników zawsze mamy jeden głos. Nie ma, że ten chce tak, a ten tak. My sobie we trzech gdzieś tam na boku przedyskutujemy, a potem podejmujemy decyzję i mówimy.

Odnośnie startów młodych, wiecie to, jest trudna sytuacja, bo w meczach pierwszej rundy nie wiemy, co będzie dalej, co będzie w rewanżu. Czasami trzeba jechać do końca, bo nie wiemy, czy np. w rewanżu nie będziemy osłabieni, kontuzjowani i czy złapiemy tego bonusa nawet, jak wygrywamy dzisiaj mecz. Czy nie zabraknie. To nie jest takie proste, wtedy trzeba piłować do końca.

Natomiast w meczach drugiej rundy, kiedy jakby wiemy, że mecz jest wygrany i, że mamy bonusa to staramy się jakoś tych młodych tam wprowadzać. Z reguły nie mówimy tego zawodnikom przed 14. biegiem, czyli po zakończeniu zasadniczej sesji, czyli po trzynastu wyścigach. Z reguły staramy się powiedzieć zawodnikom w ostatniej przerwie, czyli po 10. wyścigu jest ta przerwa. Jeżeli wynik jest w miarę duży, to informujemy: 'Słuchajcie, jeżeli mecz będzie wygrany i nie wydarzy się nic niespodziewanego, to w biegach nominowanych pojadą młodzi.’ Oczywiście to jest różnie, jeszcze kwestie regulaminowe. Różnie to wygląda, ale raczej wcześniej informujemy.”

Nie są to łatwe, ani proste decyzje do podjęcia – kto pojedzie, a kto może już pakować swój sprzęt. Naturalnie nasuwa się pytanie: czy zawodnicy mogą jakoś wpłynąć na decyzję sztabu szkoleniowego? Czy zdarzają się sytuacje kiedy zawodnik prosi o start, bo czegoś jeszcze szuka?

„Tak. Zdarzają się takie sytuacje, bo zawodnik chce coś sprawdzić po prostu. Zdarzają się i wtedy najczęściej się zgadzamy na to, bo wiemy, że będzie kolejny mecz i to też bardzo ważne. Czasami też zawodnicy zrobią dwie, trzy „3”, cztery i mówią: 'Okej, już dobra. Niech jedzie młody, bo ja już wszystko wiem.’ Czasami jest jakaś tam niedyspozycja, odzywa się kontuzja, mecz jest wygrany, zawodnik wie, że nic nam nie grozi i powie: 'Ja już nie będę ryzykował, bo coś jest nie tak.’ To są bardzo, bardzo indywidualne sprawy w każdym meczu, różnie należy podchodzić.”

Wybór obsady biegów nominowanych nie jest prostą sprawą. Składa się sporo zmiennych, a najważniejszą wydaję się być obecna dyspozycja zawodnika oraz wynik meczu. Wystawienie juniorów w dwóch ostatnich wyścigach jest też okazją dla nich do nabrania doświadczenia, które na pewno przyda im się w przyszłości.

h

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *