Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Niedosyt w Grudziądzu po porażce z Falubazem. Menadżer liczył na więcej

Żużel
Fot. Emilia Hamerska-Lengas

Autor: Marcin Boroch

Best Speedway Tv

Żużel. Niedosyt w Grudziądzu po porażce z Falubazem. Menadżer liczył na więcej

ZOOleszcz GKM Grudziądz w niedzielę rywalizował na torze beniaminka PGE Ekstraligi, Falubazu Zielona Góra. Gołębie uległy 42:48, lecz wykonali plan minimum, jakim było zdobycie 40 oczek. O przebiegu rywalizacji w wywiadzie pomeczowym opowiedział szkoleniowiec gości, Robert Kościecha

ZOOleszcz GKM Grudziądz wszedł bardzo słabo w rywalizację z NovyHotel Falubazem Zielona Góra, bowiem po pierwszej serii przegrywali 7:17, a przez większość spotkania różnica borykała się w granicach 12 punktów. Gołębie wpasowali się w zielonogórski tor dopiero w końcówce, dzięki czemu zniwelowali część strat i przegrali ostatecznie 42:48, wykonując zatem plan minimum, jakim bez wątpienia było wywiezienie z toru przeciwnika powyżej czterdziestu punktów. Po meczu głos w tej sprawie zabrał szkoleniowiec drużyny z Grudziądza — Robert Kościecha

Na pewno przyjechaliśmy tutaj powalczyć o wygraną. Nie ukrywam tego, miałem cichą nadzieję, że powalczymy o wygraną. Nie udało się, ale po połowie zawodów, gdzie mieliśmy dwanaście oczek straty. Moim zdaniem wynik i tak jest zadowalający, podciągnęliśmy wszystko w końcówce. Tak jak mówię, przegraliśmy początek zawodów i to była konsekwencja tego, że dzisiaj przegrywamy w Zielonej Górze — opowiada Kościecha o przegranym spotkaniu

Największym przegranym niedzielnej rywalizacji jest bez wątpienia Jason Doyle. Były Mistrz Świata miał poprowadzić GKM do jak najlepszego wyniku, ale miał olbrzymie trudności z dojściem do porozumienia z torem w Zielonej Górze. Australijczyk w pięciu startach był w stanie zdobyć zaledwie cztery oczka, pokonując tylko dwukrotnie zawodnika miejscowej drużyny

Nie wypowiadam się na gorąco na temat zawodników, dajmy się im przespać. Sezon jest długi, walczymy, nie poddajemy się — to jest najważniejsze. Zawsze będę chłopaków wspierał i walczymy dalej — dodaje

MAAS 210424 59
Fot. Marta Astachow
MAAS 210424 13
Fot. Marta Astachow

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *