Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Najlepsze lata w całej jego przygodzie z żużlem. Menadżer Motoru Lublin nie ma wątpliwości

Żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Najlepsze lata w całej jego przygodzie z żużlem. Menadżer Motoru Lublin nie ma wątpliwości

Jacek Ziółkowski jest menadżerem Platinum Motoru Lublin, z którym w ostatnich latach zdobył dwa tytuły mistrzowskie i jeden srebrny medal. Są to jego największe osiągnięcia w przygodzie z żużlem, trwającej już wiele lat. O ostatnich latach pełnych sukcesów szkoleniowiec opowiedział w wywiadzie dla redbull.com.

Ziółkowski jest związany z dyscypliną od 60 lat, a w tym czasie pełnił wiele ról. Ostatnie lata są jednak najlepszymi ze wszystkich spędzonych przy czarnym sporcie. Jak mówi sam dowodzący mistrzowskim zespołem Motoru, gdyby kiedyś ktoś powiedział mu, że lublinianie będą mieli tak mocny zespół osiągający tak świetne wyniki, a on będzie jego częścią, nie mógłby w to uwierzyć.

– Jestem ze speedwayem 60 lat, pracuję w nim blisko 40, a najfajniejsze chwile przeżywam właśnie teraz! Długo musiałem na nie czekać, ale było warto. Pochodzę z Lublina, więc tytuły mistrzowskie Motoru są dla mnie absolutnie szczególne. Wspominałem o balonie startującym ze stadionu w 1966 roku, prawda? Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że Motor będzie najlepszą drużyną na świecie, a ja będę miał swój wkład w jego złote medale, uznałbym to za urojenie. Minęło 55 lat i proszę bardzo – powiedział Jacek Ziółkowski dla redbull.com.

Ostatnie lata są najlepszym okresem w historii Motoru Lublin. Trzeba tutaj wspomnieć, że przed pierwszym tytułem z 2022 roku, nie mieli oni na swoim koncie ani jednego mistrzostwa Polski. Teraz mają już dwa i wydaje się, że do tego dorobku dołożą kolejne. Dla menadżera Koziołków zdobycie pierwszego złota było jedną z piękniejszych chwil, na którą wiele pokoleń tamtejszych fanów żużla czekało przez lata.

– Nie ukrywam, kiedy sięgaliśmy po pierwsze złoto, ścisnęło mnie w gardle. Po wywalczeniu tytułu poszliśmy na rundę honorową. Ludzie płakali ze szczęścia i wzruszenia. Ja też. Spędziłem na tym stadionie sześć dekad swojego życia, jako kibic i pracownik klubu. Wiele twarzy rozpoznałem, wiem, że ci ludzie całe życie czekali na takie chwile. Nie da się tego opisać, to trzeba przeżyć, posmakować. Warto bawić się w sport, żeby doświadczyć takich emocji – wspomina.

Stadion Motoru, a raczej atmosfera na nim panująca jest bardzo wyjątkowa. Widać, że ludzie przychodzący na mecze bardzo mocno kibicują swoim ulubieńcom, a także przeżywają wszystko, co w danym momencie dzieje się na torze. Jak mówi Ziółkowski, fani z Lublina kochają żużel i całkowicie oddają się w dopingu swoim ulubionym zawodnikom. Menadżer jest dumny nie tylko z kibiców, lecz również ze wszystkich ludzi, mających wpływ na to, jak funkcjonuje i jakie wyniki osiąga lubelski zespół.

– Jestem dumny z miasta, klubu i ludzi. Z ludzi najbardziej. Nigdzie w świecie nie ma takich kibiców. Oni naprawdę kochają żużel do szaleństwa i co roku szokują wszystkich swoim dopingiem i zaangażowaniem, ale też kulturą i otwartością. W klubie pracują genialni, oddani ludzie. Nigdy nie byłem częścią tak dobrze zorganizowanej drużyny, a widziałem naprawdę wiele. Zawodnicy chyba lubią u nas jeździć, bo wielu właśnie w Motorze wykręca swoje najlepsze wyniki. To wszystko składa się na to, że sportowo jestem naprawdę dumny i szczęśliwy – wyjaśnił.

W nadchodzącym sezonie PGE Ekstraligi, który zbliża się wielkimi krokami, lublinianie wzmocnieni Wiktorem Przyjemskim w formacji młodzieżowej, są głównym faworytem do tego, aby sięgnąć po trzeci z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Jak ostatecznie poradzą sobie w 2024 roku? Przekonamy się za kilka miesięcy.

20230917 DSC05301
Fot. Kazimierz Kożuch
20230917 DSC05603
Fot. Kazimierz Kożuch

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×