Żużel. Karambol we Wrocławiu. Dwóch w szpitalu

Karambol we Wrocławiu! Indywidualny Puchar Ekstraligi U17 we Wrocławiu przerwany po groźnym wypadku. Upadek czterech juniorów i dramatyczne chwile z udziałem Dawida Cepielika oraz Rafała Grzędzińskiego
Bardzo groźnie wyglądał jedenasty bieg 5. rundy Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17 we Wrocławiu. Na wejściu w pierwszy łuk doszło do karambolu z udziałem aż czterech zawodników, a zawody na moment zeszły na dalszy plan. Najbardziej ucierpieli Rafał Grzędziński i Dawid Cepielik, którzy po interwencji służb medycznych zostali zabrani do szpitala.
Do wypadku doszło w gonitwie, w której pod taśmą stanęli Rafał Grzędziński, Mikołaj Duchiński, Kacper Witrykus i Dawid Cepielik. Już na pierwszym łuku zrobiło się bardzo ciasno. Dwóch zawodników sczepiło się motocyklami, straciło kontrolę nad maszynami i pociągnęło za sobą resztę stawki. Zobacz także: Żużel. Maciej Janowski pod lupą po skandalu w Lesznie. Grozi kara–>
W efekcie wszyscy uczestnicy biegu z impetem runęli na tor i w bandę. Siła uderzenia była tak duża, że uszkodzeniu uległo także ogrodzenie wokół toru. Najgroźniej wyglądała sytuacja z udziałem Grzędzińskiego i Cepielika. Obaj długo pozostawali pod opieką ratowników i nie byli w stanie samodzielnie opuścić toru.



Mikołaj Duchiński oraz Kacper Witrykus podnieśli się znacznie szybciej, choć również było widać, że mocno odczuli skutki całego zdarzenia. Z kolei Grzędziński i Cepielik zostali unieruchomieni, a następnie na noszach przewiezieni do karetki. Stamtąd trafili prosto do szpitala na dalszą diagnostykę.
Na razie nie przekazano oficjalnych informacji o stanie zdrowia obu juniorów. We Wrocławiu wszyscy czekają teraz na komunikaty po tym fatalnym karambolu.



