Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Kapitan Wilków mocno o sprawach torowych. “Musimy coś zrobić, żeby było widowisko”

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Kapitan Wilków mocno o sprawach torowych. “Musimy coś zrobić, żeby było widowisko”

Cellfast Wilki Krosno nie zdołały utrzymać się w PGE Ekstralidze w sezonie 2023. Beniaminek pokazał się z niezłej strony i naprawdę walczył o ligowy byt długo, ale na przeszkodzie stanął własny tor, który powinien przecież być głównym atutem nowej w lidze drużyny. Sytuację skomentował w “Mówi się żużel” Jacka Dreczki Vaclav Milik.

Trudne warunki i gęsta atmosfera wokół nawierzchni

Można czasem odnieść wrażenie, że w sezonie 2023 o krośnieńskiej drużynie mówiło się przede wszystkim w kontekście warunków torowych. Jest to o tyle przykre, że zespół naprawdę pokazywał charakter i niekiedy udawało mu się walczyć jak równy z równym ze zdecydowanie mocniejszymi drużynami. Cieniem na to kładzie się jednak atmosfera wokół domowych spotkań Wilków, podczas których wszyscy zwracali uwagę na ciężką do jazdy nawierzchnię. Punktem kulminacyjnym był mecz ze Stalą Gorzów, który został przerwany w trakcie, mimo braku opadów deszczu.

Nie może być takich rzeczy, jakie były. Nie mogą być odwoływane mecze, bo ja sam jakbym był kibicem i przyszedł, to by mi się nie podobało. Pod względem kibiców ogólnie to nie jest dobre, więc musimy coś z tym zrobić, żeby po prostu było widowisko – odnosi się do sytuacji z torem w sezonie 2023 kapitan Cellfast Wilków Krosno Vaclav Milik w podcaście “Mówi się żużel

Zawiniły prace przedsezonowe

Przed poprzednim sezonem na stadionie przy ulicy Legionów doszło do ogromnej modernizacji stadionu tak, aby przystosować go do warunków wymaganych przez Żużlową Ekstraligę. Niestety to właśnie te prace w dużej mierze wpłynęły na stan nawierzchni, która nie mogła być odpowiednio i naturalnie konserwowana przez okres zimowy.

Było wszystko na szybko zrobione – bardzo fajnie – ale ten tor po prostu się nie ułożył i tyle – tłumaczy 30-letni Czech.

Zmiany są konieczne

W Krośnie wszyscy zdają sobie sprawę z popełnionego błędu i mogą sobie już tylko pluć w brodę, że przeszkodziło im to w misji utrzymania się w elicie. Teraz jednak mają szansę szybko do niej powrócić, a domowy owal ma być tym razem niezaprzeczalnym atutem. Co trzeba w takim razie z nim zrobić? Vaclav Milik odpowiada.

Zmienić nawierzchnię. Niezupełnie, ale pomieszać z czymś, co będzie bardziej kleiło, żeby dało się bardziej zrobić tor pod nas – powiedział Jackowi Dreczce Milik, jednocześnie zaznaczając, że więcej nie może zdradzić, gdyż to tajemnica jego drużyny.

Vaclav Milik
Fot. Mateusz Biskup
Vaszek Milik
Fot. Mateusz Biskup

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×