Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. W końcu ma dwucyfrówkę. „Jeszcze w tym sezonie takiej radości nie miałem”

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Jakub Bielak

Żużel. W końcu ma dwucyfrówkę. „Jeszcze w tym sezonie takiej radości nie miałem”

Żużel. W końcu ma dwucyfrówkę. „Jeszcze w tym sezonie takiej radości nie miałem”

Mateusz Cierniak zaliczył swój najlepszy pod względem indywidualnym występ w sezonie 2024 w PGE Ekstralidze. W rywalizacji z zielonogórskim Falubazem zawodnik do lat 24. zapisał przy swoim nazwisku jedenaście „oczek” z dwoma bonusami.

Debiutujący w tym roku w roli seniora zawodnik był niepokonany przez większość zawodów. Dopiero w swoim czwartym starcie musiał uznać wyższość rywala i przyjechał do mety trzeci. Poza tym jednym wyjątkiem, za każdym razem przyjeżdżał do mety przed oboma zawodnikami gości.

Jeszcze w tym sezonie takiej radości z jazdy nie miałem, więc to chyba najważniejsza kwestia — powiedział w rozmowie tuż po spotkaniu na antenie Eleven Sports.

W swoim pierwszym starcie Mateusz Cierniak nieco „dyrygował” Wiktorowi Przyjemskiemu, pokazując mu, gdzie ma jechać, by obronić się przed atakami Przemysława Pawlickiego. Dwójka młodych zawodników ułożyła się w parę i dowiozła do mety pięć punktów. Aktualny mistrz świata juniorów skomentował współpracę na torze ze swoim młodszym kolegą.

Ja już w miniżużlu pokazywałem palcem kolegom, gdzie jechać. Nie wiem, czy od Bartka. Dużo zawodników tak pokazuje. Najważniejsze to, że był naprawdę dobry mecz. Cieszy mnie, że Wiktorowi się jeździ ze mną dobrze, zresztą mi tak samo. To dobry prognostyk na przyszłość. Jesteśmy drużyną, więc jak jest okazja sobie pomóc to fajnie. Najważniejsze to jednak nie przeszkadzać, ale jak jesteśmy w stanie sobie pomóc, to też jest cenna rzecz — przyznał.

motor lublin
Fot. Paweł Wilczyński
Mateusz Cierniak
Fot. Michał Szmyd

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×