Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Gdzie jest sufit Madsa Hansena? „Żyję swoim marzeniem”

Madsa Hansena
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Gdzie jest sufit Madsa Hansena? „Żyję swoim marzeniem”

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa bardzo wysoko pokonał na wyjeździe NovyHotel Falubaz Zielona Góra. Przed spotkaniem niewielu wróżyło częstochowianom sukces, tymczasem oni wygrali aż 52:37. Jednym z ojców zwycięstwa był Mads Hansen, który staje się powoli nowym ulubieńcem publiczności spod Jasnej Góry.

Młody Duńczyk wypełnił lukę po Jakubie Miśkowiaku, który odszedł do ebut.pl Stali Gorzów. Zajął jego miejsce na pozycji U24 i póki co w Częstochowie nikt za popularnym „Miśkiem” nie tęskni. Hansen w Zielonej Górze zaliczył swój najlepszy występ w sezonie, zdobywając jedenaście punktów i bonus.

Oczywiście jestem zadowolony ze swojego występu. To jeden z moich ulubionych torów w Polsce, więc fajnie, że mogę tu być, zwłaszcza, że cała drużyna spisała się dziś świetnie. Pokazaliśmy, że jesteśmy jednymi z najlepszych. To było fantastyczne uczucie — mówił po meczu rozpromieniony Duńczyk dla klubowej telewizji.

Słowa pochwały za czwartkowy zaległy mecz 6. kolejki PGE Ekstraligi należą się nie tylko Madsowi Hansenowi, ale tak naprawdę każdemu z seniorów gości. Od początku drugiej serii dzielili i rządzili oni przy W69, a miejscowych często odstawiali już po starcie.

Świetnie dzisiaj startowaliśmy, tak naprawdę każdy z nas. To było dla nas idealne. Byliśmy pierwsi po wyjściu z pól startowych i to pozwoliło nam wygrać tak wysoko – komentował zawodnik Włókniarza.

Sezon 2024 jest dla Madsa Hansena świetny. Debiutuje w PGE Ekstralidze, a po ośmiu spotkaniach rundy zasadniczej jego średnia wynosi 1,824 punktu na bieg i plasuje go na dziewiętnastym miejscu pod względem indywidualnym w całej lidze. Duńczyk walczy o to, by pozostać w elicie na kolejny sezon, ponieważ kończy on wiek U24. Jeśli jednak dalej będzie się prezentował tak, jak teraz, nie sposób wyobrazić go sobie poza Ekstraligą. Sam zawodnik mówi, że marzył o życiu, jakie teraz prowadzi.

To część żużla, ale oczywiście przyznaję, że jestem teraz zmęczony. Podróżowałem bardzo dużo przez trzy dni, ale kocham to i żyję swoimi marzenie — przyznał Hansen w rozmowie opublikowanej na kanale Włókniarza.

Mads Hansen
Fot. Roman Biliński
Mads Hansen
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *