Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Piotr Pawlicki nie krył rozczarowania po meczu z Włókniarzem „Słabo z naszej strony”

Upadek zawodnika Falubazu
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Piotr Pawlicki nie krył rozczarowania po meczu z Włókniarzem „Słabo z naszej strony”

Czwartkowy wieczór przyniósł nam emocje związane z PGE Ekstraligą. Areną zmagań najlepszej żużlowej ligi świata był stadion przy ulicy Wrocławskiej 69. NovyHotel Falubaz Zielona Góra zdecydowanie przegrał jednak u siebie z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Zielonogórzanie po świetnym meczu w niedzielę liczyli na kolejne zwycięstwo. Rzeczywistość okazała się jednak inna. O spotkaniu z Włókniarzem po zawodach wypowiedział się Piotr Pawlicki.

W niedzielę Falubaz Zielona Góra pokonał przed własną publicznością Betard Spartę Wrocław. „Moto Myszy” w tamtym spotkaniu były wyraźnie lepsze od drużyny z Wrocławia, wygrywając i zdobywając również punkt bonusowy. Wydawało się, że w meczu z Włókniarzem gospodarze mogli sięgnąć po kolejne zwycięstwo. Stało się jednak zupełnie inaczej, a to goście sięgnęli po pewne zwycięstwo 52 do 37. Jak przyznał po zakończeniu starcia młodszy z braci Pawlickich, przez całe zawody nie czuli się oni najlepiej i nie byli w stanie znaleźć odpowiedniej prędkości.

Żużel pokazał kolejny raz, jaki jest po prostu przewrotny. My wygraliśmy z Wrocławiem u siebie kilka dni temu i tak naprawdę byliśmy bardzo pozytywnie nastawieni przed tym meczem. Myśleliśmy, że jest szansa również tutaj zdobyć punkty na własnym torze, natomiast całe zawody wszyscy się tak naprawdę męczyliśmy. Nikt nie mógł złapać odpowiednich ustawień i ciężko było przez to w ogóle cokolwiek zrobić, żeby w tych motocyklach poprawić cokolwiek, bo nikt z nas nie wiedział dokładnie co się dzieje – mówił w pomeczowej mix-zone Pawlicki.

Mecz z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa wydawał się dobrą okazją do tego, by dopisać na swoje konto kolejne dwa duże punkty, co sprawiłoby, że zielonogórzanie byliby w dobrej sytuacji w walce o awans do fazy play-off. Porażka nie jest jednak równoznaczna z zakończeniem rozgrywek i teraz czekają ich kolejne spotkania, w których powalczą o kolejne „oczka” do ligowej tabeli. Zawodnicy Falubazu chcą się do nich przygotować jak najlepiej.

– Słabo z naszej strony. Daliśmy dzisiaj ciała przed własną publicznością, ale oczywiście sezon się nie kończy, trwa. My jesteśmy drużyną, która potrafi przegrać, ale też potrafi wygrać, więc teraz szykujemy się do kolejnego meczu. Będziemy ciężko trenować tutaj na torze i zobaczymy, co przyniesie przyszłość – przyznał na antenie Eleven Sports 1 Piotr Pawlicki.

NovyHotel Falubaz Zielona Góra po czwartkowym spotkaniu zajmuje szóste miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. Mają oni jednak dwa punkty przewagi nad siódmym ZOOleszcz GKM-em Grudziądz i trzy nad ostatnią Fogo Unią Leszno. To właśnie z tymi zespołami przyjdzie im się niedługo zmierzyć. „Moto Myszy” do Grudziądza pojadą 23 czerwca, natomiast domowe starcie z leszczynianami czeka ich 5 lipca.

W Zielonej Górze
Fot. Marta Astachow
MAAS 050524 139
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *