Żużel. Dramatycznie wyglądający upadek Buczkowskiego i Smektały w biegu 15. IMP w Łodzi
Żużel. Dramatycznie wyglądający upadek Buczkowskiego i Smektały w biegu 15. IMP w Łodzi
Bieg numer 15 Indywidualnych Mistrzostw Polski w Łodzi został przerwany po fatalnym upadku na drugim łuku pierwszego okrążenia. W wypadku ucierpieli Krzysztof Buczkowski i Bartosz Smektała.
Po starcie na prowadzenie wysunął się Szymon Chmiel. Na wjeździe w drugi łuk Piotr Pawlicki próbował wyprzedzić Buczkowskiego, który zahaczył o tylną część jego motocykla i upadł. Jadący za nim Smektała nie zdążył wyhamować i wpadł na Buczkowskiego, po czym obaj uderzyli w bandę. Smektała groźnie upadł na głowę i plecy.
Na szczęście obaj zawodnicy wstali o własnych siłach. Buczkowski wrócił do boksu samodzielnie, podczas gdy Smektała został przewieziony do karetki. Po chwili dowiedzieliśmy się, że obaj wyszli z tego wypadku bez poważniejszych obrażeń.
Decyzją sędziów Buczkowski został wykluczony z powtórki, choć decyzja ta wzbudziła kontrowersje, gdyż wydawało się, że zawodnik Polonii został podcięty przez Pawlickiego. Smektała po konsultacji z lekarzem zdecydował się kontynuować zawody i wystąpił w powtórce.
– Po rozmowie z lekarzem i tatą Smektały, Bartek jest mocno poobijany, ale od razu po upadku zdecydował, że jedzie dalej – przekazał reporter Canal+, Łukasz Benz.
W powtórzonym biegu przez pierwsze metry toczyła się zacięta walka między Chmielem a Smektałą, jednak ostatecznie Pawlicki wyprzedził ich, budując prędkość po zewnętrznej. Reszta biegu przebiegła bez większych emocji.
Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Miało być święto. Kibice mówią „dość”
- Żużel. Nie wytrzymali. Interwencja podczas treningu Falubazu
- Żużel. Wielki sukces Stali Rzeszów! Tajemnica? Wspólna pomoc i stałe ustawienia!
- Żużel. Zaczęło się źle. Potem Wilki już tego nie uratowały – bolesna porażka
- Miało być spokojnie. Składy mówią coś zupełnie innego