Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Dla dobra dyscypliny, zgodziłby się na KSM. To jednak nie może być priorytet

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Dla dobra dyscypliny, zgodziłby się na KSM. To jednak nie może być priorytet

Temat powrotu Kalkulowanej Średniej Meczowej wraca jak bumerang w rozmowach na temat przyszłości polskiego żużla. Głos w tej sprawie zabrał tym razem prezes Orlen Oil Motoru Lublin, a więc klubu, któremu (nie ukrywajmy) taka regulacja byłaby w tym momencie zupełnie nie na rękę.

Serię rozmów z prezesami ekstraligowych klubów prowadzi na swoim kanale YouTube Marcin Musiał, dziennikarz znany z komentowania meczów żużlowych na antenie Eleven Sports. Niedawno wszystkich zaskoczył Michał Świącik. Sternik Tauron Włókniarza Częstochowa powiedział bowiem, że zwolennikiem KSM-u jest między innymi Jakub Kępa. Prezes aktualnych drużynowych mistrzów Polski został skonfrontowany z tymi słowami na swój temat. Okazuje się, że sytuacja nie jest jednak taka czarno-biała.

Ja nie jestem osobiście zwolennikiem KSM-u, natomiast jeśli nie znajdziemy lepszego rozwiązania, by poprawić tę sytuację finansową klubów, to będę za. Kosztem chociażby drużyny. Natomiast ja patrzę też na całokształt naszej dyscypliny i zależy mi, żebyśmy wskoczyli jako dyscyplina jeszcze na wyższy poziom – tłumaczy swoje podejście do powrotu znanej sprzed ponad dekady regulacji Jakub Kępa w „Gabinecie Prezesa”.

Sternik Orlen Oil Motoru Lublin przyznaje, że koszty w polskim żużlu znacznie wzrosły w minionych latach. Duża w tym „zasługa” nowego kontraktu telewizyjnego, który wszedł życie w 2022 roku. Dzięki niemu wszystkie kluby mogą liczyć na zdecydowanie więcej pieniędzy niż dotychczas, a żużlowcy skrzętnie to wykorzystują w negocjacjach.

Nie jestem w stanie Panu powiedzieć, jak to procentowo wyglądało, natomiast to była znacząca podwyżka, jeśli chodzi o wynagrodzenie zawodników. Musimy jednak mieć na uwadze, że nastąpiła olbrzymia inflacja, te koszty organizacji chociażby imprez domowych znacznie wzrosły […] Musimy znaleźć jakiś konsensus tutaj – mówi Kępa.

Prezes Motoru nie daje sobie jednak w kaszę dmuchać. Jeśli któryś z zawodników zdecydowanie przesadza podczas negocjacji i chce co roku otrzymywać dużo wyższy kontrakt, po prostu nie zagrzeje w Lublinie miejsca na dłużej. Prezes niejako potwierdził, że to był powód odejścia uwielbianego przez miejscowych kibiców Mikkela Michelsena. Duńczyk od 2023 startuje w barwach Tauron Włókniarza Częstochowa. W przeciwnym kierunku powędrował wówczas Fredrik Lindgren.

Myślę, że przykład Mikkela Michelsena pokazał, że się nie godzę […] Były ustalone warunki, z roku na rok były one oczywiście wyższe. Taka sytuacja była w moim przypadku jest nie do zaakceptowania – słyszymy w programie Marcina Musiała.

20230917 DSC06301 1
Fot. Kazimierz Kożuch
Motor Lublin
Fot. Kazimierz Kożuch

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *