Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Co z budową nowego stadionu żużlowego w Lublinie? Wiceprezes Motoru komentuje

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Co z budową nowego stadionu żużlowego w Lublinie? Wiceprezes Motoru komentuje

W ostatnich dwóch sezonach to właśnie Orlen Oil Motor Lublin sięgał po złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski. W nadchodzącym sezonie lublinianie powalczą o trzeci tytuł w historii lubelskiego klubu, do czego wydają się być zdecydowanym faworytem. O przedsezonowych nastrojach w obozie mistrzów i budowie wymarzonego stadionu żużlowego w Lublinie opowiedział dla Tygodnika Żużlowego wiceprezes Motoru Piotr Więckowski.

Szczęście musi sprzyjać dalej

Orlen Oil Motor Lublin jest aktualnie najlepszym klubem żużlowym w Polsce. Od dwóch lat to oni sięgają po Drużynowe Mistrzostwo Polski, znakomicie prezentując się w PGE Ekstralidze. W nadchodzącym sezonie w Lublinie wszyscy chcą utrzymać ten status i po raz kolejny sięgnąć po złoto. Jak mówi Piotr Więckowski, prócz dobrej organizacji, konieczne będzie również szczęście. Sam chciałby, żeby ono nie opuszczało lubelskiego klubu.

– Wiadomo, że każdy klub, który osiągnął sukces, jest na celowniku. Każdy na niego patrzy, ocenia, krytykuje, wzoruje się i chce bić mistrza. Tak jest w każdej dyscyplinie sportu. Trzeba się bronić. Ja tylko mam nadzieję, że do tych naszych starań organizacyjnych dołączy też szczęście. W żużlu potrzeba szczęścia, żeby zrobić dobry wynik i zrealizować zamierzone cele. Oprócz ciężkiej pracy, finansów i całych przygotowań, potrzebne jest jeszcze szczęście. Do tej pory mieliśmy dużo szczęścia i życzyłbym sobie, żeby nic się nie zmieniło – mówił dla Tygodnika Żużlowego.

Dream team Motoru

W nadchodzącym sezonie Motor Lublin będzie miał prawdziwy dream team. Do klubu jesienią dołączył Wiktor Przyjemski. W składzie pozostali z kolei Bartosz Zmarzlik, Fredrik Lindgren, Jack Holder, Dominik Kubera, Mateusz Cierniak i Bartosz Bańbor. Wiadomo, że Motor dysponuje ogromnym budżetem, jednak lubelski klub daje zawodnikom możliwości rozwoju i osiągania lepszych wyników, na co wskazał wiceprezes „Koziołków”.

– Każdemu klubowi życzę budowania wymarzonych składów i z głową. Nikt nie broni innym klubom kontraktowania Jacka Holdera, czy Fredrika Lindgrena. Oni wtedy wcale nie byli na topie. Z jednym rozstał się Apator Toruń, z drugim Włókniarz Częstochowa. Byli na rynku, byli dostępni, ale zainteresował się nimi Motor Lublin. Ta lista zawodników, którzy przychodzili do Lublina i jechali skutecznie, dobrze i odnosili życiowe sukcesy, jest dłuższa. Ten trend obserwujemy. Życzę sobie, żeby tak było dalej i życzę tego tym zawodnikom, którzy do nas trafią – powiedział.

Nowy stadion żużlowy w Lublinie

Zainteresowanie żużlem w ostatnich latach jest ogromne i cały czas rośnie. Stadion przy Alejach Zygmuntowskich regularnie podczas meczów PGE Ekstraligi jest wypełniany po brzegi. Wobec tego pojawiły się głosy, że aktualna arena powinna zostać zmodernizowana lub by wybudować nowy stadion, który mógłby pomieścić większą ilość kibiców. Póki co nie wiadomo jednak, co będzie dalej z tą inwestycją, a na to nie ma również wpływu sam Motor Lublin.

– Ja mogę powiedzieć o tym, za co odpowiadam. Skupiamy się na jak najlepszym wyniku sportowym, którego musimy bronić. Jest osiem zespołów w PGE Ekstralidze i każdy z nich marzy o medalu, czy jak najlepszym miejscu. Na to mamy jakiś wpływ, zarządzając klubem. Natomiast marzymy mocno o tym, żeby mieć ten nowy stadion, ale na to wpływu nie mamy. Stadion nie tylko dla sportu żużlowego, ale wszyscy widzą, jak ogromne jest zainteresowanie kibiców, jak popularny jest w Lublinie i regionie sport, a kibice już si nie mieszczą na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich. Natomiast klub nie ma wpływu na to czy i kiedy ten stadion powstanie – skomentował Więckowski.

20230830 DSC08280 1
Fot. Kazimierz Kożuch
20230630 DSC06477
Fot. Kazimierz Kożuch

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *