Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Cegielski komentuje sprawę licencji. „Można było tę sprawę rozwiązać znacznie spokojniej”

Żużel
Fot. Arkadiusz Siwek

Autor: Patrycja Kowalczuk

Żużel. Cegielski komentuje sprawę licencji. „​​Można było tę sprawę rozwiązać znacznie spokojniej”

Pięć klubów bez licencji na sezon 2024! Taka informacja spadła w połowie grudnia, kiedy to Zespół ds. Licencji przedstawił listę klubów z przyznaną licencją. Sprawa była szeroko komentowana w sieci, a niektóre kluby od razu zapowiedziały walkę o licencję. Interesującym komentarzem w tej sprawie, w audycji Pięć Jeden, podzielił się były żużlowiec.

W połowie grudnia Zespół ds. Licencji dla Klubów Ekstraligi oraz Speedway 2. Ekstraligi i Krajowej Ligi Żużlowej poinformował o przyznanych licencjach na zbliżający się sezon. Część klubów otrzymała licencje zwykłe, inne warunkowe, ale wśród nich znalazła się piątka drużyn, którym nie przyznano licencji (więcej tutaj). Jednym z takich klubów była Unia Leszno, która od razu zapowiedziała walkę o licencję na nadchodzący sezon (szczegóły tutaj). Nie zabrakło również komentarzy w tej sprawie. Jedną z osób, która podzieliła się swoim poglądem na ten temat, był Krzysztof Cegielski.

Komentarz Krzysztofa Cegielskiego

-Nie zdziwiło mnie, że nie ma kilku licencji, ale to dla mnie jest kolejne nieporozumienie. Same te przepisy, ale one nie są od dzisiaj i był czas, żeby z nimi powalczyć. Nie udało się i jeżeli się nie udało, to trzeba je respektować. Ktoś przyznał karę, ktoś się odwołał. Nie rozumiem, że nie można tego tak zorganizować, żeby nie dochodziło do tak kompromitujących sytuacji.

Jeśli ten trybunał się nie zebrał, albo zmotywujemy ten trybunał, żeby się zebrał i podjął ostateczną decyzję, albo czekamy z tym procesem licencyjnym troszkę dłużej, żeby z byle powodu właśnie takiego, który jest powodem no trochę, nie chcę powiedzieć sztucznym, bo tutaj odgrywają rolę duże pieniądze, ale ta sprawa było wiadome, jak się skończy. Kluby, jeśli trybunał stwierdzi, że będą musiały zapłacić, to zapłacą i będą jeździły.

Tutaj nikomu absolutnie nie grozi jakieś wyrzucenie z ligi, bo każdy będzie startował. Dziwię się, że komisją licencyjna nie poczekała, nie przeciągnęła, nie zmotywowała, nie poprosiła trybunału o orzeczenie. Tu też wyszło dla mnie jakiś trochę brak komunikacji czy przemyślenia tego. Po co żużlowi był ten cały hałas o to szkolenie, licencję? I ten niepotrzebny zgrzyt między klubami a związkiem. Sądzę, że można było to załatwić w dużo spokojniejszych warunkach, bo wiadomo, że i tak wszyscy będą startować — tłumaczy Cegielski.

Problemy z zasadami licencjonowania

Cegielski wyraził frustrację zasadami licencjonowania i samym procesem. Powiedział, że zasady istnieją już od jakiegoś czasu i istnieje możliwość rozwiązania wszelkich problemów z nimi, związanych. Tak się jednak nie stało. Teraz kluby są karane, w wyniku czego rozgrywa się dramat.

Nie rozumie, dlaczego komisja licencyjna nie mogła lepiej zorganizować sprawy, aby uniknąć tych żenujących sytuacji. Uważa, że ​​gdyby trybunał się nie zebrał, należało zmotywować trybunał do zwołania zebrania i wydania ostatecznego orzeczenia. Albo Komisja mogła poczekać dłużej z procesem licencyjnym, aby uniknąć niepotrzebnego konfliktu z powodów, które Cegielski uważa za nieco błahe.

Wydaje się, że ta sytuacja świadczy o braku komunikacji. Pyta, dlaczego żużel musiał sobie radzić z całym tym zamieszaniem wokół licencji szkoleniowych. Jego zdaniem spowodowało, to niepotrzebny rozłam pomiędzy klubami a stowarzyszeniem. Cegielski uważa, że ​​można było tę sprawę rozwiązać znacznie spokojniej, gdyż kluby prawdopodobnie i tak przystąpią ostatecznie do ścigania w sezonie 2024.

Najstarszy turniej żużlowy w Polsce
Fot. Marta Astachow
Żużel
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *