Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

Żużel. Były prezes Stali Gorzów wypowiada się na temat kar szkoleniowych

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Marcin Boroch

Żużel. Były prezes Stali Gorzów wypowiada się na temat kar szkoleniowych

Ostatnim gościem naszego magazynu Best Speedway Tv był były prezes Stali Gorzów, Ireneusz Maciej Zmora. Podczas jednego z pytań wypowiedział się na temat kontrowersyjnych kar za brak szkolenia przez kluby młodzieży.

Szerokim echem odbił się w środowisku żużlowym fakt, że zespoły, które znane są w naszym kraju ze szkolenia i wychowywania bardzo dobrych juniorów, którzy w przyszłości są w stanie dzielnie i z powodzeniem rywalizować i walczyć o najwyższe cele, “zmuszone” są do płacenia kar za brak szkolenia. Taki los spotkał trzy ekipy — FOGO Unie Leszno, ebut.pl Stal Gorzów oraz Arged Malesę Ostrów Wielkopolski. Ci ostatni nawet, wypożyczyli do Betard Sparty Wrocław swojego najlepszego juniora — Jakuba Krawczyka, aby móc tę karę pokryć. Wcześniej ostrowianie “oddali” do Wrocławia innego młodzieżowca, Filipa Seniuka. Na temat tych kar w ostatnim naszym magazynie wypowiedział się były prezes ekipy z Gorzowa Wielkopolskiego — Ireneusz Maciej Zmora.

To nie są kary, są to opłaty szkoleniowe. Tak, kluby płacą kary, wysokie kary. Nie są one za nieszkolenie, tylko za niespełnienie wymagań regulaminu szkoleniowego. Też to od siebie oddzielny. Kluby ukarane szkolą. Są takie kluby, które ze szkoleniem mają niewiele wspólnego, a tych kar nie płacą. Są na tyle sprytni działacze, że dbają o to, by wypełnić regulamin szkoleniowy i dzięki temu nie dość, że nie płacą, to jeszcze mają z tego tytułu korzyści finansowe. Będąc w klubie, miałem styczność z tym regulaminem szkoleniowym.

Moje podejście wówczas było takie, że z jednej strony realizujemy filozofie szkolenia, a z drugiej wypełniamy na sztukę zapisy, żeby nas nikt nie karał. Nie o to chodzi, dobrze, że ten krzyk wśród tych klubów się pojawił, bo ekstraliga wykonuje krok wstecz i wykonuje zapisy tego regulaminu, tak aby on był bardziej nastawiony na jakość, a nie ilość. Poza tym to co często ponoszą trenerzy — szkolimy hurtowo tych juniorów, bo ich coraz więcej przybywa, a nie sposób im wszystkim zapewnić polityki startowej, więc pytanie, po co my szkolimy? Wydajemy pieniądze na sztuki — odpowiada były prezes Stali Gorzów.

– Tak, ale też sytuacja jest patowa, ponieważ PZM sam się wpędził w pułapkę, której nikt nie może odpuścić klubowi tych kar, dlatego, że regulamin zakłada, że pieniądze z tych kar idą dla tych klubów, które dobrze szkolą, więc gdyby PZM powiedział, nie płaćcie, to i tak te kluby, które wypełniły zapisy regulaminowe, zażądałyby tych pieniędzy od związku motorowego. Sytuacja jest na tyle kuriozalna, że tutaj mamy te trzy kluby, które mają płacić, a kluby, które niewątpliwie szkolą o te pieniądze, wyciągają rękę. Są na prawie, taki jest regulamin — dodaje.

stal gorzow
Fot. Paweł Wilczyński
staleczzka
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×