Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/Żużel: Grand Prix i turnieje FIM

Znowu się nie udało! Jason Doyle wygrywa ze Zmarzlikiem na Narodowym [RELACJA]

Jason Doyle
Fot. Taylor Lanning
📅 11 maja 2024 🕒 21:27 ⏱ 7 min czytania ✍️ Autor:

Znowu się nie udało! Jason Doyle wygrywa ze Zmarzlikiem na Narodowym [RELACJA]

Na otwarcie mieliśmy mały falstart. Na pierwszym łuku do krawężnika ścinał Jason Doyle, jednak Australijczyk strącił z motocykla Andrzeja Lebiediewa. Do powtórki wyjechała cała czwórka, a w niej ze startu najlepiej wyszedł Martin Vaculik. Słowak miał niemiłą przygodę przed zawodami, jednak szybko o niej zapomniał i dobrze wyjechał spod bandy. Potem jednak stracił pozycje na rzecz zarówno Doyla, jak i Huckenbecka.

W biegach drugim i trzecim zawodnicy startujący w żółtych kaskach już nie powtórzyli błędów Martina Vaculika. Robert Lambert i Bartosz Zmarzlik przywieźli zwycięstwa do mety. W biegu czterokrotnego mistrza świata początkowo za jego plecami jechał Mateusz Cierniak, jednak debiutujący w cyklu zawodnik został objechany po zewnętrznej przez Woffindena, a chwilę później po wewnętrznej przez Jacka Holdera. Na zakończenie serii z kapitalnej strony pokazał się Szymon Woźniak. Zawodnik gorzowskiej Stali świetnie walczył z Danem Bewleyem i wyrwał mu trzy „oczka”.

W piątym wyścigu sprawę awansu do półfinału niesamowicie skomplikował sam sobie Leon Madsen. Duńczyk pomylił kaski, próbował ratować sytuację, ale nie wyrobił się w czasie dwóch minut. Zameldował się pod taśmą o kilka sekund za późno. W jego miejsce pojechał Bartłomiej Kowalski, który jednak oglądał rywalizację starszych kolegów z ostatniego miejsca. Zwyciężył wówczas Tai Woffinden, który naprawdę miał kapitalną prędkość. Czwarte pole chwilę później wykorzystał również Jan Kvech, który wygrał swój pierwszy wyścig w cyklu Grand Prix w życiu.

Niestety drugi słaby wyścig pojechał Dominik Kubera. Polak przegrał z Doylem, Michelsenem i Holderem. W tym biegu świetny atak po zewnętrznej na ostatnim łuku przeprowadził Duńczyk, wyprzedzając nieco niemrawego Holdera. Kilka minut później, w wyścigu ósmym obejrzeliśmy niesamowite ściganie między Lambertem, Zmarzlikiem a Woźniakiem. Z przodu jechał Vaculik, a pozostała trójka zawzięcie walczyła o pozostałe miejsca. Jadący początkowo ostatni Lambert ograł obu Polaków. Woźniak z kolei przyjechał do mety ostatni, mimo że na przeciwległej prostej po starcie próbował nawet atakować pierwszą lokatę.

W trzecim starcie wreszcie bieg wygrał lider cyklu, Jack Holder. Australijczyk oczywiście wykorzystał najlepsze czwarte pole. Za jego plecami przyjechał Szymon Woźniak, który dzięki temu z pięcioma punktami znajdował się w niezłej pozycji przed resztą zawodów. Świetne ściganie oglądaliśmy w dziesiątej odsłonie dnia. Znowu działo się w biegu z udziałem Bartosza Zmarzlika. Polak stoczył kapitalną walkę z Huckenbeckiem, a wmieszać próbował się w to Leon Madsen. Niemiec nie dawał za wygraną, jednak koniec końców doświadczenie czterokrotnego mistrza świata wzięło górę.

W połowie zawodów przebudził się również Fredrik Lindgren. Szwed wygrał ze świetnymi rywalami: Doylem, Lambertem i Woffindenem. Doyle ponownie wykonał swój ulubiony manewr, czyli zejście do krawężnika na pierwszym łuku. Potem jednak Lindgren wyprzedził go i konsekwentnie mu odjeżdżał. Niespodziewanie dość daleko z tyłu tym razem przyjechał Woffinden, który w pierwszych dwóch startach imponował prędkością. Dwunasty wyścig nieco uspokoił emocje kibiców. Bewley, Vaculik, Michelsen i Cierniak nie przysporzyli sporej dawki emocji. Polak dał się łatwo wyprzedzić Duńczykowi, a poza tym nic się nie działo.

Zupełnie niespodziewany przebieg miał wyścig trzynasty. Na starcie został Lindgren, którego motocykl zdefektował. Fatalnie spod taśmy wyszedł Zmarzlik. Do przodu wyrwał się Michelsen, a za jego plecami jechał Lebiediew. Zmarzlik bardzo powoli odrabiał straty do Łotysza i mimo, że koniec końców mocno go atakował, nie udało się mu przedrzeć nawet na drugą lokatę. Jack Holder chwilę potem zdobył swoje drugie zwycięstwo, ponownie startując z czwartego pola. Walkę o drugie miejsce stoczyli Huckenbeck z Lambertem. Brytyjczyk zaatakował Niemca na ostatnim łuku. Powtórki wykazały, że Lambert minął rywala o przysłowiowy błysk szprychy.

W gazie pozostał Jason Doyle. Bieg piętnasty padł jego łupem, a za jego plecami przyjechali Szymon Woźniak, Leon Madsen i Mateusz Cierniak. Woźniak dorzucił cenne punkty i półfinał stał nadal przed nim otworem. Cierniak z kolei przechodził bardzo trudną lekcję speedwaya, po raz czwarty dojeżdżając do mety za plecami wszystkich trzech rywali. Dominik Kubera na szczęście nie dołączył do kolegi z Orlen Oil Motoru Lublin i na zakończenie czwartej serii zdobył swoje pierwsze punkty. Polak uwikłał się w walkę z Kvechem i Vaculikiem. Z tego potrójnego starcia górą wyszedł Słowak, jednak Polakowi udało ograć się przynajmniej młodego Czecha, który jednak ponownie pokazywał dobry żużel.

Z turniejem godnie pożegnał się Mateusz Cierniak. Młody żużlowiec Motoru wygrał w swoim ostatnim starcie. W kolejnym biegu awans do półfinałów przypieczętowali Kai Huckenbeck oraz Szymon Woźniak, którzy przyjeżdżając do mety na pierwszej i drugiej pozycji, zakończyli rundę zasadniczą z dziewięcioma „oczkami”. Czwarte zwycięstwo zaliczył Jason Doyle, a Bartosz Zmarzlik przyjechał za jego plecami, czym zagwarantował sobie awans do półfinału. W ostatnim biegu rundy zasadniczej wygrał Vaculik przed Holderem, Lindgrenem i Madsenem. Fredrik Lindgren tym samym pożegnał się ze Stadionem Narodowym już po rundzie zasadniczym!

W pierwszym półfinale pod taśmą stanęli Doyle, Huckenbeck, Lambert i Holder. Na pierwszym łuku zrobiło się bardzo ciasno i groźny upadek zaliczył Niemiec. Zawodnik na szczęście po kilku chwilach wstał o własnych siłach. Powtórka oczywiście musiała odbyć się w pełnym składzie. Do niej jednak Huckenbeck niestety nie wyjechał. Po konsultacjach z lekarzami postanowił nie ryzykować i pozostać w parku maszyn. Niezwykle twardo w drugiej odsłonie tego biegu walczyli Jason Doyle z Jackiem Holderem. Ostatecznie starszy z Australijczyków wygrał, a za jego plecami walczyli Holder z Lambertem. Brytyjczyk znowu na „kresce” strzelił swojego rywala i wjechał do wielkiego finału!

W drugim półfinale pod taśmą zameldowała się dwójka Polaków: Bartosz Zmarzlik oraz Szymon Woźniak. Oprócz nich o finał walczyli Vaculik i Bewley. Zmarzlik został zamknięty przez Woźniaka, jednak szybko przedarł się na pierwsze miejsce. Drugi z Polaków pogubił się na trasie i został wyprzedzony przez Vaculika i Bewleya. To Słowak zameldował się na drugim miejscu i wjechał do finału.

Jason Doyle wybrał pierwsze pole, pozostawiając tym samym czwarte pole Zmarzlikowi. Obok Polaka ustawił się Vaculik, a drugie pole zostało Lambertowi. Finał tych emocjonujących zawodów był dla odmiany bardzo nudny. Kolejność ułożyła się po starcie. Doyle przyjechał przed Zmarzlikiem, Lambertem i Vaculikiem.

Wyniki GP Warszawy na żużlu

NrNazwisko IIIIIIIVVVIVIIRazem
1Jason Doyle332333320
2Bartosz Zmarzlik313123215
3Robert Lambert321212112
4Martin Vaculik132332014
5Jack Holder11332111
6Daniel Bewley2230119
7Szymon Woźniak3022209
8Kai Huckenbeck21213u/-9
9Mikkel Michelsen221308
10Fredrik Lindgren123d17
11Tai Woffinden230016
12Andrzej Lebiediew011226
13Jan Kvech130105
14Mateusz Cierniak000033
15Dominik Kubera000202
16Leon Madsen0w1102
17Bartłomiej Kowalski00
346966360 192387290384095 928484636898863191 n
Fot. Jakub Malec
Apator
Fot. Taylor Lanning

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Avatar Jakub Bielak

Autor tekstu:

Jakub Bielak

Fan żużla, piłki, F1 i ogólnie sportu. Jak trzeba, zostanę ekspertem nawet i od łyżwiarstwa figurowego

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *