Emocje rosły w miarę ścigania – Zmarzlik przed Janowskim w 3. rundzie Grand Prix

Pierwsza runda cyklu Grand Prix rozegrana w Polsce miała różne oblicza – były chwile nerwowe, bywało interesująco, momentami z toru delikatnie powiewało nudą, były ogromne kontrowersje, a zakończyło się wyścigiem, który może zostać zapamiętany na długo.

Zaczęło się nerwowo – nie wytrzymał Kasprzak i dotknął taśmy. Niestety to zdarzenie chyba odbiło się na jego dalszej jeździe, bo w pozostałych startach zdobył tyle samo punktów, co w tym pierwszym, w którym zastąpił go debiutant – Tobiasz Musielak. W walce o pierwsze miejsce wielką szybkość pokazał Madsen, który pokonał Woffindena, a Musielak mimo ambitnej postawy nie zdołał wyprzedzić Doyle’a. W drugim biegu ze świetnej strony pokazał się Lambert, podobnie jak w trzecim Łaguta, któremu nie postawił się Janowski.

BC60920B 2284 45D1 BF8E E598FC2014D7

Lider cyklu miał problemy na pierwszym łuku i na dobrą sprawę też było to zapowiedzią jego dalszych problemów- Miejscowy idol w większości startów miał jakieś problemy, nie startował idealnie, brakowało mu prędkości na dystansie i jeździł nerwowo. Bieg czwarty to pierwsze iskry tego dnia – Zmarzlik i Sajfutdinow wystartowali najlepiej, potem dołączył Lindgren i jego walka z Rosjaninem była najciekawszym dotychczas zdarzeniem dnia, bo Polak pojechał do przodu.

W biegu 5. Madsen potwierdził wysokie aspiracje, a Czugunow dał radę wyprzedzić Sajfutidinowa. Bieg 6. To świetna obsada i nareszcie emocje na dystansie. Świetny start tego, który miał się tu nie liczyć, Lamberta i bezproblemowe zwycięstwo. Za jego plecami Janowski najpierw walczył, żeby wyprzedzić Zmarzlika, bez sukcesu, a potem żeby obronić punkt przed Woffindenem, co mu się udało, ale nie bez problemów.

Następny bieg zdominował Łaguta, a niespodziewanie słabo pojechał Lindgren i przywiózł zero. W biegu 8. zdecydowanie najlepszy był Vaculik, a Kasprzak z drugiej spadł na czwartą pozycję. Po dwóch seriach Madsen, Łaguta i bardzo niespodziewanie Lambert z kompletem, szybki Zmarzlik z 5 punktami, a Janowski niepewny tylko z 3.

W biegu 9 start niepokonanych dotychczas jeźdźców wygrał Łaguta, ale Madsen pokazał ogromną szybkość i łatwo go minął na trzecim kółku. Lambert zdobył punkt, ale mógł się tylko przyglądać starszym kolegom. W biegu 10 doszło do spięcia pomiędzy Lindgrenem i Woffindenem zakończonym upadkiem Brytyjczyka, ale obaj pojechali w powtórce, w której stoczyli fascynującą walkę o drugie miejsce za plecami Vaculika.

Lepszy minimalnie okazał się Szwed, który minął Woffy’ego tuż przed kreską. Bieg 11 bez historii i najszybszy Zmarzlik, który potwierdził gotowość walki o najwyższe laury. Bieg 12 to nareszcie dobry start Janowskiego, ale też kolejny jego błąd i na pierwszym łuku minął go Sajfutdinow. Po trzech seriach na czele świetny dziś Madsen, przed Zmarzlikiem i Łagutą. Coraz bardziej martwi postawa Janowskiego.

Bieg 13 to świetna postawa Zmarzlika, który doskonałym manewrem wyprzedził Madsena i Vaculika, a potem udanie obronił się przed ambitnymi atakami Duńczyka. Bieg 14 to tym razem Sajfutdinow, który wykorzystał walkę między Woffindenem, a Łagutą. Woffinden potem na dystansie był zbyt wolny i Łaguta dość pewnie przyjechał na drugim miejscu. W następnej gonitwie nareszcie na czele Janowski, który miał nieco słabszy moment startowy, ale na drugim wirażu objął prowadzenie i przyjechał daleko przed resztą, niezbyt wymagającej, stawki. Wreszcie bieg 16. to powrót Lamberta na zwycięską ścieżkę, mimo szaleńczych ataków Lindgrena za jego plecami.

Bieg 17. to kolejny triumf Madsena, próby ataków Lindgrena i Janowski zaledwie trzeci. W biegu 18. Thomsen bez większych problemów, następnie Vaculik przed Sajfutdinowem i Lambert po ciekawej walce przed Doyle’m. W biegu 20. w walkę mocarzy – Łaguty i Zmarzlika, niespodziewanie wtrącił się Berntzon. W efekcie Rosjanin był na czele, a zawodnik Stali musiał go gonić i pewnie by dogonił, gdyby prosta była jakieś 20 metrów dłuższa. Berntzon zdobył punkt, a Kasprzaka zabrakło w tej walce.

Po rundzie zasadniczej widać świetnego Madsena, bardzo szybkich Zmarzlika i Łagutę, rozpędzającego się Sajfutdinowa. Lamberta stać na wiele, podobnie jak Vaculika (obaj po trzy zwycięstwa). Lindgren jest jak zwykle nieobliczalny, a Janowski… do półfinały awansował, ale raczej jego postawa w dniu dzisiejszym martwi, a jazda go męczy, zamiast cieszyć.

W pierwszym półfinale znowu nerwy – nie wytrzymał Lambert i wjechał w taśmę. Oprócz niebieskiej lampy zapaliła się też czerwona… Madsena – czyli podwójne wykluczenie??? Nie, jednak to błąd i pojadą w trójkę. W powtórce Janowski nareszcie pojechał tak, jak wszyscy tego oczekiwali. Wykorzystał walkę Madsena z Sajfutdinowem i prowadził w miarę pewnie. Jednak za jego plecami prawdziwy dramat i prawdziwe kontrowersje.

Rosjanin uderzył w Duńczyka i to Madsen został wykluczony. Sytuacja bardzo niejasna. Czy sędziowie dali się nabrać Rosjaninowi, który przeszarżował, czy to Madsen faktycznie był winny jego upadku? W każdym razie to Janowski i Sajfutdinow w finale. Drugi półfinał znacznie spokojniejszy, bo Łaguta dość wyraźnie przed Zmarzlikiem i pozostałą dwójką.

Finał to kulminacja emocji i… kontrowersji. Najpierw piorunujący start Zmarzlika, który nie patrząc na nikogo wysforował się daleko do przodu. A tymczasem w Janowskiego wjechał Sajfutidinow! Sytuacja podobna do tej w półfinale, jednak groźniejsza – Sajfutidinowa wyrzuciło na dużej prędkości z motocykla i uderzył z wielką siłą w tor i bandy. Na szczęście nic mu się nie stało, ale nie pojedzie dalej, bo jednak to on został wykluczony. Czy słusznie? Bardzo ciężka do oceny sytuacja, bo na pierwszy rzut oka winny mógł być Polak. Jednak powtórki pokazały, że jechał on po wewnętrznej i nie poszerzał pola jazdy, a Rosjanin wjechał mu w tylnie koło i Polak nie mógł nic zrobić.

W powtórce za to fantastyczna walka między Zmarzlikiem, a Janowskim o zwycięstwo. Jednak to broniący tytułu Gorzowianin do końca obronił prowadzenie, mimo szalonych ataków lidera GP. Trzeba przyznać, że w kilku momentach było naprawdę blisko i wydawało się, że może nawet zdarzyć się coś złego, ale walka do końca była fair. Co ważne, zawodnicy podziękowali sobie po wyścigu za męską, ale fair walkę.

Czego możemy się spodziewać w sobotę? Przede wszystkim mamy nadzieję, że będzie więcej walki i wyprzedzania na torze od samego początku. Zawodnikom nie brakuje ambicji ani umiejętności, ale wczorajszy tor trochę uniemożliwił walkę na dystansie. Liczymy też na nieco lepszą postawę Polaków.

Oczywiście Zmarzlik imponował od początku do końca, ale już Janowski nie jeździł pewnie i widać było nerwowość w jego poczynaniach, a jego maszyny tym razem nie niosły go tak, jak robią to zwykle w tym sezonie. Mamy też nadzieję, że Czugunow i Kasprzak poprawią swoją jazdę i dorobek punktowy. Lepiej też powinien pojechać Woffinden, który był zaskakująco wolny w piątek.

Mamy jednak wrażenie, że jeśli skład finału z piątku zostanie powtórzony w sobotę nie będzie to wielkim zaskoczeniem.

Wyniki:
1. Bartosz Zmarzlik (3,2,3,3,2) 13 + 2 + 3 (20 pkt do GP)
2. Maciej Janowski (2,1,2,3,1) 9 + 3 + 2 (18)
3. Artiom Łaguta (3,3,2,2,3) 13 + 3 + 1 (16)
4. Emil Sajfutdinow (1,1,3,3,2) 10 + 2 + w (14)


5. Fredrik Lindgren (2,0,2,2,2) 8 + 1 (12)
6. Leon Madsen (3,3,3,2,3) 14 + w (11)
7. Martin Vaculik (0,3,3,1,3) 10 + 0 9 (10)
8. Robert Lambert (3,3,1,3,1) 11 + t (9)


9. Anders Thomsen (1,2,1,0,3) 7 (8)
10. Max Fricke (0,2,0,2,2) 6 (7)
11. Tai Woffinden (2,0,1,1,1) 5 (6)
12. Jason Doyle (1,1,2,1,0) 5 (5)


13. Gleb Chugunow (1,2,0,1,0) 4 (4)
14. Matej Żagar (2,1,1,0,0) 4 (3)
15. Oliver Berntzon (0,0,0,0,1) 1 (2)
16. Krzysztof Kasprzak (t,0,0,d,0) 0 (1)
17. Tobiasz Musielak (0) 0
18. Bartłomiej Kowalski – ns

Bieg po biegu:
1. Madsen, Woffinden, Doyle, Musielak (Kasprzak t)
2. Lambert, Żagar, Thomsen, Berntzon
3. Łaguta, Janowski, Chugunow, Vaculik
4. Zmarzlik, Lindgren, Sajfutdinow, Fricke
5. Madsen, Chugunow, Sajfutdinow, Berntzon


6. Lambert, Zmarzlik, Janowski, Woffinden
7. Łaguta, Thomsen, Doyle, Lindgren
8. Vaculik, Fricke, Żagar, Kasprzak
9. Madsen, Łaguta, Lambert, Fricke
10. Vaculik, Lindgren, Woffinden, Berntzon


11. Zmarzlik, Doyle, Żagar, Chugunow
12. Sajfutdinow, Janowski, Thomsen, Kasprzak
13. Zmarzlik, Madsen, Vaculik, Thomsen
14. Sajfutdinow, Łaguta, Woffinden, Żagar
15. Janowski, Fricke, Doyle, Berntzon


16. Lambert, Lindgren, Chugunow, Kasprzak (d)
17. Madsen, Lindgren, Janowski, Żagar
18. Thomsen, Fricke, Woffinden, Chugunow
19. Vaculik, Sajfutdinow, Lambert, Doyle
20. Łaguta, Zmarzlik, Berntzon, Kasprzak


21. Janowski, Sajfutdinow, Lambert (t), Madsen (w)
22. Łaguta, Zmarzlik, Lindgren, Vaculik
23. Zmarzlik, Janowski, Łaguta, Sajfutdinow (w)

Klasyfikacja Grand Prix 2021    
1. Maciej Janowski 56
2. Artem Laguta 48
3. Emil Sayfutdinov 46

4. Bartosz Zmarzlik 43
5. Fredrik Lindgren 42
6. Tai Woffinden 30
7. Leon Madsen 28
8. Martin Vaculik 28
9. Max Fricke 22
10. Jason Doyle 21
11. Anders Thomsen 20
12. Robert Lambert 18
13. Matej Zagar 15
14. Jan Kvech 7
15. Krzysztof Kasprzak 6
16. Oliver Berntzon 5
17. Gleb Chugunov 3

fot. Michał Szmyd/ Speedway Canvas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *