Zmarzlik krzyczał! „To jest mój prawdziwy dom”
Zmarzlik krzyczał! „To jest mój prawdziwy dom”
Podczas rundy cyklu Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim niesamowicie prezentował się Bartosz Zmarzlik. Polak po raz kolejny w tym sezonie wygrał całe zawody, umacniając się na pozycji lidera SGP. Po zawodach, przed ceremonią dekoracji udzielił on wywiadu, który przeprowadzał Scott Nicholls.
Trzykrotny mistrz świata zapytany został o przebieg biegu finałowego, w którym rzutem na taśmę zdołał wyprzedzić ostrym atakiem przy krawężniku Leona Madsena. Zmarzlik powiedział, że po słabym starcie wiedział, że musi bardzo się postarać, aby wygrać. Cały czas czekał na błędy Duńczyka. Mówił, że Madsen obierał bardzo dobre ścieżki, ale to on miał inny plan, a w Gorzowie on doskonale wie, jak jechać.
„Po starcie wiedziałem, że muszę zrobić coś więcej, ciągle czekałem na błąd ze strony Leona, ale on ciągle obierał optymalną ścieżkę. Mój plan był jednak nieco inny, a trochę pamiętam ścieżek na tym torze” -powiedział Bartosz Zmarzlik w wywiadzie przed dekoracją.
Następnie Polak stwierdził, że Gorzów to jego prawdziwy dom, nawet jeśli obecnie jeździ on w barwach innej drużyny. Podziękował on również za wszystko kibicom, którzy przyjęli go bardzo ciepło.
„To jest mój prawdziwy dom i teraz jeżdżę dla innego zespołu, ale dobrze pamiętam Gorzów. Dziękuję za wszystko, dziękuję Gorzów„-mówił Zmarzlik.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii