Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Zengota i Ratajczak po sparingu z Falubazem

Zengota

Autor: Paweł Płóciniak

Zengota i Ratajczak po sparingu z Falubazem

W czwartek 23 marca doszło do rewanżu za wtorkowym sparing pomiędzy Unią Leszno a Falubazem Zielona Góra. Tym razem Leszczynianie zwyciężyli różnicą 10 punktów.

Motor Lublin przegrywa w Toruniu. Udany powrót Sajfutdinowa

Unia Leszno pokonała Falubaz Zielona Góra 50-40. Liderem gospodarzy był Janusz Kołodziej, który zdobył 12 punktów z jednym bonusem. Natomiast w ekipie gości najlepiej spisał się Krzysztof Buczkowski. Zanotował on 10 punktów. Bardzo dobry występ zanotowali Grzegorz Zengota i Damian Ratajczak, dopisali na swoim koncie odpowiednio 10 i 7+1. Razem wystąpili w wyścigu 14, gdzie dowieźli do mety podwójne zwycięstwo. Obaj oczywiście zaprezentują się leszczyńskiej publiczności w niedzielnym memoriale Alfreda Smoczyka, natomiast po spotkaniu z Falubazem zarówno Damian Ratajczak, jak i Grzegorz Zengota udzielili wywiadu dla klubowej telewizji byków.

– Kości rozprostowane, jazdy coraz więcej. Fajnie, że dzisiaj pogoda pozwoliła, bo było dość pochmurnie, pojeździć. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czy ten tor będzie się do ścigania nadawał, dopóki na niego nie wyjechaliśmy i nie pokręciliśmy kilku kółek, ale warunki były naprawdę dzisiaj przyzwoite. Ściganie myślę, że też mogło się kibicom podobać no bo cały czas wynik w zasadzie na styku gdzieś nie mogliśmy Zielonogórzanom odjechać. Jechali dobrze, nie ma co się oszukiwać, a my popełnialiśmy trochę błędów, ale to tak jak mówię sparing jest po to, żeby te błędy popełniać, ważne, by wyciągać z nich wnioski i jechać dalej. – powiedział dla unialesznotv Grzegorz Zengota

– Na pewno się cieszę z gdzieś, można powiedzieć prawie dwóch wygranych biegów, ten bieg nominowany razem z Grzesiem dojechaliśmy na 5-1, wiadomo, to cieszy. Z Grzesiem miałem pierwszy raz okazję jechać we dwójkę i od razu drużynowe zwycięstwo. Na pewno też potrzeba dużo tej jazdy, bo dziś jest to mój czwarty wyjazd na tor i czuję, że tego luzu i tego wszystkiego, tej pewności siebie jeszcze brakuje, ale z każdym wyjazdem na tor jest coraz lepiej. Też się cieszę, że sprzęt się dobrze spisuje, ja coraz lepiej czuję się na motorze, więc wszystko działa optymistycznie. – powiedział Damian Ratajczak dla klubowej telewizji .

Fot. Emilia Hamerska – Lengas

MAGAZYN ŻUZLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *