Zapowiedź meczu Eltrox Włókniarz Częstochowa – MrGarden GKM Grudziądz

Już w najbliższy piątek, 12 czerwca o godzinie 20.30 wystartuje drugi mecz, pierwszej rundy PGE Ekstraligi. Klub z Czewy w poprzednim sezonie, zajął 3 miejsce na podium, a Grudziądz 5. Jak będzie tym razem?

Włókniarz, jak wiadomo, podczas okienka transferowego, wzmocnił się Jasonem Doylem. Poza Australijczykiem, w sezonie będziemy mogli zobaczyć m.in. Leona Madsena, Pawła Przedpełskiego, Fredrika Lindgrena, a także Rune Holte. Ostatni z nich jest ważną postacią w klubie pod Jasną Górą.  W 2017 roku „Lwy” były skazywane na porażkę i spadek z Ekstraligi. Wtedy to właśnie, Holta odjechał świetny sezon – co zapewniło utrzymanie w lidze. Na dobrą postawę, na pewno możemy liczyć u Madsena. Ten sportowiec, rzadko kiedy zawodzi.

Wojownicy z Grudziądza, chętnie zaczną sezon od zwycięstwa. Kogo zobaczymy w tym sezonie w barwach GKM-u? Artema Łagutę, Nickiego Pedersena, Kennetha Bjerre, Krzysztofa Buczkowskiego oraz jednego z braci Pawlickich – Przemysława.

Pierwszy z drużyny MrGarden GKM Grudziądz – Artem, ostatnio skarżył się, na zbyt duże cięcia w kontrakcie. Jeszcze przed startem sezonu, przekazał do publicznej wiadomości, że nie wie czy w kolejnym sezonie wystartuje w barwach GKM. Łaguta jest z pewnością silną cząstką drużyny i w pierwszym meczu zgarnie sporo „oczek” na swoje konto.

Warto też wspomnieć o Nickim Pedersenie – jednym z najbardziej kontrowersyjnych jeźdźców PGE Ekstraligi. Jakiś czas temu Pedersen, nie chciał nawet słyszeć o przeprowadzce do Polski na cały sezon. Najwidoczniej zrozumiał, że nie tylko on jest w takiej sytuacji, ale też nigdzie indziej nie mógłby zarobić. Zdecydowanie pokaże na co go stać, i być może Falubaz Zielona Góra, będzie żałować, że tak łatwo pozwolił na odejście „Dzika”.

Ważnym ogniwem w drużynie GKM jest popularny „Buczek”, którego właśnie te pierwsze starty w sezonie, należały do najlepszych. Wszyscy na pewno liczą na to, że i w trakcie sezonu, będzie pokazywał swoją determinację. Buczkowski potrafi jeździć zespołowo, co w tym sporcie jest bardzo istotne.

Pora na ostatnie treningowe szlify i czekamy na „taśma poszła w górę”. Tak samo Grudziądz jak i Częstochowa, potrzebują i chcą tego zwycięstwa. To będzie zacięty mecz. Widzimy się (niestety) tylko przed telewizorami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *