bstv 1536x162 4 1024x108 1

,, Cała struktura Ekstraligi, jej zasady czy nawet obecność fanów bardzo miesza mi w głowie” wypowiedzi MOJE BERMUDY Stali Gorzów po niedzielnym meczu. 47:43

W niedzielny wieczór podopieczni trenera Stanisława Chomskiego mieli powody do radości. W 8. kolejce PGE Ekstraligi w spotkaniu rewanżowym gorzowianie pokonali FOGO Unię Leszno 47:43

Stanisław Chomski:
Nasza formacja U – 24 nie należy do mocarzy. Zderzenie Marcusa z Ekstraligą jest, jakie jest. Na początku sezonu szansę dostał Rafał Karczmarz. W zawodach Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów była okazja, żeby Karczmarz kosztem niedysponowanego zawodnika Pytlewskiego, mógł odjechać trochę w tych wyścigach młodzieżowych. W drugiej lidze zaliczył dwa dobre mecze. Rafał wykorzystuje tę metodę startową.

Oczekujemy od niego, żeby w takich zawodach był liderem drużyny. Marcus dostaje szansę, żeby też zbudować następnego zawodnika, ale też trzeba myśleć o wyniku. Marcus ma na pewno duży potencjał.


-Tak jakoś się to układa, w wielu spotkaniach bywało tak, że my wygrywaliśmy w Lesznie, a leszczynianie w Gorzowie. Czasem była dominacja duża, a czasem były to spotkania na styku, także to jest Mistrz Polski, którzy w swoich szeregach mają doskonałych czterech zawodników, do tego zawodnika do 24 lat bardzo skutecznego zawodnika i do tego decydują niuanse.


Bartosz Zmarzlik:
Mecz jak każdy inny, do każdego spotkania przygotowujemy się, nie było inaczej tym razem. Trenowaliśmy praktycznie tyle, co chcieliśmy. Pogoda nam dopisywała. Jesteśmy przygotowani na rywalizację. Każde punkty są ważne i chcemy przede wszystkim sprawić radość kibicom. To jest sport i fajnie, że nie ma czegoś takiego, że ktoś zdecydowanie wygra, ktoś zdecydowanie przegra, liczy się po prostu dyspozycja dnia i mnóstwo różnych czynników, które na nas wpływają.

Anders Thomsen:
– Oczywiście, że chcemy złapać grubą leszczyńską rybę i z nimi dzisiaj wygrać. Myślę, że moi koledzy znaleźli właściwe ustawienia, trochę pogubiłem się w swoich drugim wyścigu. Wyjechałem dobrze ze startu, ale na trasie popełniałem błędy. Ta linia, którą jechałem, nie była zbyt dobra. Jason Doyle mnie wyprzedził. To jest PGE Ekstraliga, wiemy, że Jason Doyle jeździ twardo, jednak była to walka fair.

Marcus Brikemose:
– To nie była przyjemna sytuacja, po prostu zwymiotowałem w kask. Podczas jazdy o tym nie myślisz, ale bardzo się kurzyło. W moich ustach było pełno piachu, kurzu i “błotka” z toru. Musiałem się posiłkować butelką wody. To jest ekstremum. Bardzo ciężko się tu jeździ. Cała struktura Ekstraligi, jej zasady czy nawet obecność fanów bardzo miesza mi w głowie. Na razie mam jednak nadzieję, że aż tak bardzo nie zawodzę. To jest mój dopiero pierwszy rok.

źródło. nsport Tv

fot. własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *