Żużel - Best Speedway Tv

Włókniarz Częstochowa przed sezonem musi kupić nowe bandy dmuchane, plandekę chroniącą tor przed opadami, a także zrobić odwodnienie liniowe. | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Włókniarz Częstochowa przed sezonem musi kupić nowe bandy dmuchane, plandekę chroniącą tor przed opadami, a także zrobić odwodnienie liniowe.

Włókniarz Częstochowa

Włókniarz Częstochowa przed sezonem musi kupić nowe bandy dmuchane, plandekę chroniącą tor przed opadami, a także zrobić odwodnienie liniowe.

Włókniarz Częstochowa przed sezonem musi kupić nowe bandy dmuchane, plandekę chroniącą tor przed opadami, a także zrobić odwodnienie liniowe. Bandy i plandekę kupi MOSiR, który jest właścicielem obiektu.

241653866 245857570875181 3461046880744391231 n

 W tym roku klub musi dysponować nową bandą dmuchaną, bo poprzednia straciła homologację i jest bezużyteczna. Co ciekawe, normalnie bandę trzeba by było wymienić już rok temu, ale eksperci po oględzinach stwierdzili, że jest w bardzo dobrym stanie i wydłużyli jej żywot o rok. Teraz jednak zakup nowej bandy, która kosztuje ok. 300 tys. zł, jest niezbędny.

Sprawa zakupu band i plandeki jest praktycznie rozstrzygnięta i jeśli nie wydarzy się nic nagłego, to wydatek weźmie na siebie właściciel obiektu przy Olsztyńskiej. – Bandy i plandeki planuje zakupić MOSiR ze środków wypracowanych jeszcze w minionym, 2021 roku. Do tego potrzebna jest zgoda kolegium Prezydenta i Rady Miasta Częstochowy. Wykonanie tego zadania ze środków MOSiR wydaje się realna – przekazał ośrodek dla gazety Wyborczej.

Reklamy

Odnośnie odwodnienia – Odwodnienie liniowe toru Włókniarz planował wykonać we własnym zakresie w oparciu o dokumentację techniczną, której opracowanie sam wcześniej zlecił i jest w jej posiadaniu. Jednak pismem z końca grudnia Klub zwrócił się do MOSiR o wykonanie tego odwodnienia. Na ten moment budżet Ośrodka na 2022 r. nie przewiduje więc takiego zadania, takiej pozycji nie ma też w tegorocznym budżecie miasta. Nie wiemy, na jaką pomoc finansową liczy Włókniarz, ponieważ klub na razie nie przedstawił kosztorysu, ani nie określił wysokości kwoty niezbędnej do wykonania odwodnienia liniowego toru – informuje MOSiR.

Dwa miesiące do pierwszych sparingów, a w sprawie odwodnienia liniowego w Częstochowie jak do tej pory jest cisza. Kluby w tym sezonie dostaną środki za transmisje telewizyjne po 6 milionów złotych każdy. Kibice zapewne zastanawiają się gdzie i na co zostaną przeznaczone te środki.

Poprosiliśmy o wypowiedzenie się w temacie prezesa Michała Świącika na ten temat – Po pierwsze żaden klub jeszcze, nie otrzymał żadnych pieniędzy i przez jakiś czas nie otrzyma, a sezon już niedługo startuje. Po drugie, nie 6 milionów, a znacznie mniej, gdyż duża część pieniędzy z kontraktu telewizyjnego została wcześniej przekierowana na wydatki związane z modernizacją parków maszyn, boksów, na stworzenie nowych rozgrywek U-24, na sekcje PiteBike i zakupienie motocykli do tej kategorii motocyklowej, na zatrudnienie dodatkowych osób w klubach (trenerów, managerów, rzeczników prasowych, psychologów, toromistrzów itd., itd) Po trzecie, czy kibice zastanawiają się i pytają kluby piłkarskie, ile te dostają z kontraktów telewizyjnych i gdzie i na co będą przeznaczone? Panie redaktorze – nie pytają, więc nie widzę powodu, żeby żużel był traktowany po macoszemu. Po czwarte to proszę kiedyś spytać, ile wydajemy na szklenie najmłodszych i wszystko związane z ogólnie pojętym szkoleniem dzieci i młodzieży i wsparciem ich w zawodach sportowych. Wtedy być może spyta Pan – „to skąd macie na to szkolenie”. W sprawie inwestycji jesteśmy po spotkaniu z przedstawicielami miasta, wydziału sportu i MOSiR w Częstochowie. Jakby nie patrzeć jesteśmy klubem ekstraligowym, który reprezentuje to miasto na arenie ogólnopolskiej, a nasi zawodnicy też na międzynarodowej. Chcemy godnie reprezentować Częstochowę i nie odstawać infrastrukturalnie od innych ośrodków ekstraligowych, a nawet I-ligowych. W trakcie sezonu wszelkie prace i wydatki związane z utrzymaniem i funkcjonowaniem obiektu są po naszej stronie. Do tego należy doliczyć koszty związane z ubezpieczeniem, energią, ochroną, przygotowaniem obiektu do zawodów i treningów itd., itd. Są to olbrzymie wydatki, które sięgają ponad milion złotych netto rocznie. Wobec powyższego zwróciliśmy się do miasta o wsparcie w strategicznych inwestycjach dotyczących przystosowania obiektu do wymogów licencyjnych.

Prezes Włókniarza odbiera też ze zdziwieniem sygnały, że jako klub chcieli sami zrobić odwodnienie na swój koszt – Ze zdziwieniem odbieramy słowa, że powinniśmy sami sfinansować odwodnienie liniowe. My i tak jako jeden z nielicznych klubów w Polsce i jedyny w Częstochowie sami finansujemy i utrzymujemy w czasie sezonu wszystkie bieżące wydatki dotyczące stadionu oraz przygotowania go do każdych zawodów. Mało, który klub sportowy w Polsce tak działa. Biorąc pod uwagę współprace z miastem w poprzednich latach i przeznaczeniem wtedy większych środków na promocję miasta przez żużel na poziomie 3 – 3,5 miliona złotych brutto jakoś to wszystko działało i mogliśmy myśleć o takich inwestycjach. Nikt nie spodziewał się w czerwcu 2020 roku, kiedy to byliśmy liderem PGE Ekstraligi, że miasto nagle wycofa wcześniej gwarantowane i zapisane w budżecie środki dla Włókniarza w kwocie 1,5 miliona złotych. Chyba żaden klub żużlowy w Polsce czegoś takiego nie przeżył, aby wcześniej gwarantowane środki jeszcze od takiego partnera jakim jest miasto odbierano w połowie sezonu. Każdy z nas przed sezonem ma dokładnie policzone budżety i taka decyzja mogła doprowadzić klub do dużych kłopotów. Tylko dzięki poważnemu podejściu do sprawy zarządu i dofinansowaniu przez nas klubu z prywatnych środków uniknęliśmy problemów. W drugim roku pandemii, czyli w 2021 roku wsparcie miejskie było mniejsze już nie o 1,5 miliona, a o 2 miliony złotych.

Spodziewaliśmy się, że w sezonie 2022, ta kwota wsparcia będzie, większa. Nie spodziewaliśmy się, że będzie taka jak przed pandemią, ale trochę wyższa niż w trakcie dwóch pierwszych lat pandemii biorąc pod uwagę to, że klub Częstochowski utrzymuje sam w swoim zakresie obiekt. Wiemy już jednak, że kwota ta została utrzymana na poziomie takim jak w sezonie 2021, czyli na poziomie 1,5 mln zł.

– Jako że sami utrzymujemy obiekt to po informacji o ustaleniu przez miasto budżetu i ponownym wsparciu klubu na poziomie 1,5 miliona złotych musieliśmy się wycofać z deklaracji wykonania odwodnienia liniowego w swoim zakresie. To wychodzi z prostego rachunku finansowego. Jeżeli ta kwota wsparcia byłaby na poziomie lat poprzednich przed pandemią to owszem z całą pewnością, tę i inne prace wzięlibyśmy na siebie.

Krótko mówiąc, wzięlibyśmy na siebie odwodnienie liniowe gdyby tę wsparcie było trochę większe ze strony miasta. Patrząc na inne miasta, to w 90% w innych klubach robi to miasto.

A czy prezes potwierdza sfinansowanie zakup plandeki i band przez MOSiR? – ja z mojej strony potwierdzam, że takie rozmowy miały miejsce i podkreślam, że jest bardzo dobra wola miasta i MOSiR-u, aby klubowi pomóc w tematach przystosowania obiektu żużlowego do wymogów licencyjnych. Miasto obecnie prowadzi i będzie prowadzić prace na innych obiektach sportowych, gdzie potrzebne są znacznie większe środki na modernizacje tych obiektów. Kwoty o których mowa w naszym przypadku są nieporównywalnie mniejsze. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że być może będziemy musieli część inwestycji wziąć na siebie. Wobec powyższego mam nadzieję, że uda nam się wspólnie z miastem przystosować obiekt do wymogów PGE Ekstraklasy na sezon 2022.

Panie prezesie, ale w jaki sposób miasto miałoby teraz pomóc Włókniarzowi, jeżeli środki na promocję przez żużel są już określone? – Nie jest tajemnicą, że wiele klubów w Polsce, również i w Częstochowie wspierane jest prze miasta środkami na szkolenie dzieci i młodzieży, które to później służą między innymi do sfinansowania utrzymania obiektów, czynszów, czy też remontów na tych obiektach. My z własnej strony zrobimy wszystko, aby prace zostały do końca lutego zakończone. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie ma czasu już na miejskie przetargi w kwestii odwodnienia itd. Dla tego sprawy projektów i wszelkich realizacji określonych czasowo związanych z odwodnieniem wzięliśmy na siebie. Nie jest to też tak, ze miasto nie wiedziało nic o odwodnieniu, bo przynajmniej od trzech lat przedstawiciele władz Częstochowy i innych miast żużlowych spotykali się z władzami PZM i PGE Ekstraligi właśnie w sprawie inwestycji na stadionach, a w szczególności w sprawie odwodnienia i zakupu plandek.  Z informacji jakie posiadam to ze strony naszego miasta zawsze był ktoś obecny na tych spotkaniach, a terminem granicznym jaki ustalono w zakresie realizacji odwodnienia i plandek był start do sezonu 2022.

A jakie szacunkowo plus – minus spodziewa się prezes kosztów dotyczących odwodnienia – zleciliśmy realizacje projektu, który to już został przesłany do PGE Ekstraligi. Czekamy na akceptację i wtedy będziemy dokładnie znać koszty. Jest jasne, że zależny nam na minimalnym koszcie tego przedsięwzięcia, biorąc pod uwagę obecną sytuacje na rynku.

-są to bardzo różne kwoty od 300 – 400 tyś do 1 mln złotych i więcej. Wszystko zależy od obiektu, warunków technicznych na nim i tego jaka do tej pory była infrastruktura odwadniająca na obiekcie. Dokładnie koszty uzyskamy w niedługim czasie.

fot. Sonia Kaps

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
×